KONSTANTY RADZIWIŁŁ NISZCZY MEDYCYNĘ!

sierpień 10, 2008 by El Mo

Poziom usług medycznych w Polsce jest co raz gorszy a oszołomy takie jak Radziwiłł niszczą medycynę!

Naczelną Izbą Lekarską w Polsce zawiaduje niejaki ponoć książę Konstanty Radziwiłł - rocznik 1958. Doktorek prowadzi głównie swój prywatny biznes czyli Poradnię Zdrowia Rodzinnego w Warszawie. Jakoś niestety do tradycji książąt prawdziwie Polskich nie można go zaliczyć, bo źle, a wręcz fatalnie patronuje medycynie i lekarzom. Robi za nieuka i znachora, jakby to delikatnie powiedzieć, za znachora i felczera na usługach najbardziej skorumpowanych zakładów farmaceutycznych. Jest takim indolentem, że nie raczy znać nawet podstaw historii medycyny ani też zaleceń WHO. Tak, tak, doktor jest kompletny nieuk, bo jakoś nie zaleca tak jak WHO homeopatii jako równoprawnej metody leczenia na życzenie pacjenta. Próżno też szukać zaleceń dla stosowania kuracji witaminami i mikroelementami, ale tego może doktor nie miał na studiach, bo zamiast się uczyć bawił się w politykę w ramach faszyzującej organizacji NZS w latach 1980-1982. A faszyści pewnie do dzisiaj nie wiedzą co to jest wegetarianizm, najzdrowsza i najbardziej lecznicza dieta, nie wiedzą co to jest homeopatia, czyli podawanie leków w ilościach śladowych dla prowokowania odpowiedzi immunologicznej.

I taki powiedzmy szczerze, pseudomedyk i dzieciorób mający osiem sztuk kato-potomstwa swoim fikcyjnym antypolskim autorytetem z faszyzującego NZS niszczy milionom ludziom zdrowie wygadując androny, pseudomedyczne idiotyzmy na temat homeopatii, którą na całym świecie poleca Światowa Organizacja Zdrowia. A poleca dlatego, że homeopatia często pomaga tam, gdzie alopatia zawodzi, a także ma porównywalne wyniki jeśli chodzi o procent wyleczeń w tak zwanych ślepych próbach. Histeria przeciwko homeopatii przyklepywana przez dziecioroba co nie słyszał też chyba o antykoncepcji, pochodzi z faszystowskich ośrodków zbliżonych do Jasnej Góry, a mających siedzibę w jego ulubionej, ale antynaukowej gazecie jaką czytuje książe Radziwiłł Konstanty, czyli z Tygodnika Niedziela. I wszystko jasne. NZS, Tygodnik Niedziela, zwalczanie homeopatii - oto antynaukowe siedlisko ciemnoty, która niszczy Polską Medycynę, niszczy nawet wybitnych polskich lekarzy, którzy na homeopatii się znają i ją skutecznie z pożytkiem dla pacjenta stosują. Bo homeopatia, to najnowocześniejsza zdobycz medycyny, a nie watykańska ciemnota z pod ciemnej Jasnej Góry z której co chwilę jakiś skandal seksualny cuchnie odorem na całą Polskę albo mordowanie przez księży własnego potomstwa już po urodzeniu. Można zapytać dlaczego tak się zepsuła polska arystokracja że aż zgnilizną moralną cuchnie, bo Tygodnik Niedziela to wszelkie moralne zepsucie i zezwierzęcony seksualizm rozpłodowy.

Hitlerowcy niszczyli w sposób patologiczny wszelkie zdobycze medyczne takie jak leczenie żywieniem wegetariańskim, a uczonych typu Maxa Gersona chcieli trzymać w obozach koncentracyjnych. Książę Konstanty Radziwiłł rządzący się czy szarogęszący w Izbie Lekarskiej to obraz nędzy i rozpaczy na usługach hitlerowców, którzy dziś działają jako neofaszyści pokroju NZS i Tygodnika Niedziela. Bo to jest hitleryzm, faszyzm czy mówiąc bardziej językiem używanym na Zachodzie, moralnie zgniły klero-faszyzm, żeby ideologicznie tępić uznaną i skuteczną metodę leczniczą o dużej skuteczności taką, jak homeopatia. Jest to złamanie przysięgi Hipokratesa kwalifikujące doktorka Radziwiłła do natychmiastowego usunięcia go z szeregów Lekarskiej Rodziny i wykluczenia z rejestrów Izby Lekarskiej. Faszystowsko-katolicka głupota zwalczania medycyny niekonwencjonalnej czy naturalnej jest o tyle wielkim idiotyzmem, że zarówno Chińska Medycyna Tradycyjna jak Indyjska Ajurweda są oficjalnie wspierane przez Światową Organizację Zdrowia czyli WHO, czego nieuk Radziwiłł, który wagarował na studiach, a może dyplom sobie kupił na rynku i w ogóle nie studiował medycyny nie wie i jak głupiec nie raczy się douczyć. Strach iść do lekarza podległego Konstantemu Radziwiłłowi, a może to Rokossowski, a nie Radziwiłł, bo zamiast pomocy medycznej i rzetelnej informacji o pomocnych lekach dostanie się pewnie skierowanie na msze za zdrowie pod Jasną Górą. Doktor chce pewnie być hitlerowskim Mengele, który ludzi jedynie wykańczać raczy, a o ich rehabilitację i rekonwalescencję po zatruciu większością leków alopatycznych nie raczy się zatroszczyć. Trzeba uznać Konstantego Radziwiłła za element szkodliwy dla Narodu Polskiego, jak wszystko co cuchnie moralną zgnilizną pedofilskiej klerykalizacji, która jedynie dymać dzieci umie a dorosłych z pieniędzy ograbiać, bo niebezpieczna i groźna sekta którą Tygodnik Niedziela reprezentuje okrada Naród Polski, czyli podatników już na około 7 miliardów złotych rocznie. Tylko czemu rząd Donalda Tuska na to jeszcze pozwala? I za te pieniądze pewnie Radziwiłł gusła watykańskie propaguje i pedofilozę watykańską, bo jego enuncjacje pod adresem homeopatii i medycyny alternatywnej śmierdzą cuchnąco faszystowską ideologią zwyrodnialców z katolickich ośrodków antysektowych, którzy z homeopatów robili już sekciarzy w porywach swego paranoicznego amoku wojtylizmu, czyli ciemnoty i ciemnogrodu.

Cuchnie cała Naczelna Izba Lekarska, cuchnie, bo jak się przyjrzeć, nie ma w niej nikogo z poważnym dorobkiem naukowym, nie ma tam rzeczywistych uczonych medyków, za to są jakieś jasnogórskie politruki przywiezione nam w teczkach z Watykanu w charakterze okupanta ludzkich sumień i politbiura papizmu hitlerowskiego zawsze szkodliwego. Nie ma nic gorszego niż faszyzm w medycynie i faszyści pokroju politruków takich jak Konstanty Radziwiłł w swoim pseudomedycznym bełkocie. Fakt, że we władzach NIL nie ma uczonych lekarzy z poważnym dorobkiem naukowym pokazuje że jest to zbędny organ katolickiej mafii służący do szerzenia ciemnoty i głupoty rodem z czasów paranoicznej inkwizycji szatańsko-watykańskiej, organ niczym penis gwałciciela, który gwałt na naukach medycznych czyni i wprowadza antynaukowe łysenkizmy, które tu nazwiemy roboczo radziwilizmami. A tu Izba Lekarska powinna się zająć chociażby politycznymi zbrodniami na pacjentach psychiatrycznych, którzy przeważnie leczeni są wadliwie i szkodliwie z czego zyski mają zbrodnicze faszystowskie koncerny.

Leki psychotropowe są bowiem zwykle zbędne, gdyż tak zwane zaburzenia psychiczne są przeważnie skutkiem innych chorób o biologicznym podłożu jak infekcje pasożytnicze czy zatrucia metalami ciężkimi, albo porfiria. Morduje się ludzi, a durna Izba Lekarska nie zleca żadnych badań dla osób rzekomo chorych psychicznie, żeby ich należycie leczyć, co może oznaczać lewatywę z czosnkiem przez 40 dni dla pozbycia się pasożytów z jelit w wypadku nerwowości i bezsenności. Weryfikacja psychiatrów którzy za PRL służyli swymi szpitalami psychiatrycznymi w wykańczaniu osób nieodpowiednich politycznie, też się książę Konstanty zająć jakoś nie raczy. Mało tego, Polskie Psychuszki, czyli tzw. Rejonowe Ośrodki Psychiatrii Sądowej, ROPS-y są nawet rozbudowywane zamiast je zlikwidować, aby już nie straszyły obywateli faszyzmem, nazizmem i stalinizmem. To w tych instytucjach, zwanych psychiatrią sądową hitlerowcy wymordowali 60 tysięcy ludzi w czasie okupacji. PRL i jego dyktatura socrealizmu narodowego przejęła nawet tych 350 psychiatrów morderców, tak, że wykonywali usługi dla ustroju politycznego zamiast zawisnąć na szubienicach. Bo psychiatrów widzę na szubienicach, za zbrodnie na 200 tysiącach ludzi rocznie, zbrodnie chemicznego wyniszczania systemu nerwowego zamiast leczenia. Tak wygląda medycyna w katolickim wydaniu, rodem z NZS i Tygodnika Niedziela. Fenactil służył tak hitlerowcom jak stalinowcom do mordowania ludzi w psychuszkach - w psychiatrycznych więzieniach i łagrach. W Polsce wykańczalniami były oddziały psychiatrii sądowej przy aresztach i więzieniach, jak osławiona mordownia więźniów politycznych w Warszawie na Rakowieckiej, gdzie Ubecja zlecała egzekucje zastrzykami podawanymi przez kilka lat czy miesięcy. Dlaczego takie instytucje jeszcze istnieją, dlaczego mających korzenie w faszyzmie i stalinizmie Psychuszek Konstanty Radziwiłł nie raczy zlikwidować, a szkodliwego społecznie psychiatryzmu zakazać? Pewnie faszystowskie koncerny dobrze płacą za leki do niszczenia mózgów dysydentów i opozycji. A już kilku homeopatów próbowano w XXI wieku zgładzić w takich Psychuszkach III i Kaczej IV-tej RP.

Psychiatra to taki “lekarz”, co o psychologii nie ma pojęcia, na psychice się nie zna, opinie psychologów ignoruje, a na hasło psychoterapia robi głupie uśmieszki. I takie pomyleńce umiejące tylko zatruwać oraz niszczyć mózg, ale nie umieją ludzi leczyć uważa się w Polsce za lekarzy. Ale psychiatria to specjalność jest do wykańczania opozycjonistów, dysydentów i wrogów ludu oraz wrogów Kościoła. Psychiatria po wypuszczeniu z niej pacjentów więźniów politycznych w 1990 roku omal nie zdechła. Teraz szpitale psychiatryczne robią za Izby Wytrzeźwień. I zajmują się produkcją pasożytów na rentach psychiatrycznych. Pasożyt taki musi co dwa lata przedłużyć rentę, a do tego musi przez te dwa lata być 3 razy na miesiąc na leczeniu psychiatrycznym. A i doktory za opinię wezmą parę groszy, zwykle 200-500 złotych za ekspertyzę na poziomie leksykalnym typu: “za niemanie świateł”. I trochę do kieszeni, tak 1-2 tysiace, bo tyle renta kosztuje w tym kato-realu. Bo zdrowym tak najłatwiej iść na rentę, pogadać z psychiatrą i sobie załatwić, tylko że średnio co 8 miesięcy na miesiąc trzeba takiemu iść do szpitala to i szpitalnictwo psychiatryczne potrzebne. System sam dba o to, żeby przetrwać, choć generalnie jest zbędny, chyba że mordercom opozycji potrzebny. System przyznawania rent psychiatrycznych to wdzięczny temat dla CBA…

Leszka Bubla z antysemityzmu też już chciano leczyć w Psychuszce w Tworkach, bo taki Bubel jak gada to przeszkadza wszelkim bandytom grabić Twoje podatki. Tymczasem to nie psychiatrzy są potrzebni a psychoterapeuci, bo efektywność leczenia przymusowego dysydentów jest niewielka, jak wiadomo. A wracając do łagrów psychiatrycznych czyli ROPS-ów to są trzy takie większe instytucje gnębienia i wykańczania ludzi, chociaż były dwa za PRL, ale teraz widać faszyzm Radziwiłłów kwitnie, to wybudowano w ostatnich latach trzeci. Osławiony z ciemną przeszłością Starogard Gdański, na myśl o którym dysydenci ustroju politycznego RP popełniają samobójstwa, to północny łagier pseudomedyczny. ROPS - Gostynin Zalesie koło Warszawy, gdzie się też wykańcza w osobnej jednostce dzieci i młodzież niewygodne dla systemu politycznego to druga osławiona instytucja z mroczną przeszłością do natychmiastowej likwidacji. Trzecia i najnowsza na użytek nowej faszystowsko-katolickiej władzy z pod jasnej Góry, tej od NZS i Tygodnika Niedziela powstała kilka lat temu jako południowy łagier psychiatryczny przy granicy czeskiej we wsi Branice, woj. opolskie. Psychuszki te mają to do siebie, że są wykańczalniami, nie leczą ale zabijają, wyniszczają, robią z ludzi wrak, zawsze bez wyroku sądowego, bez udowodnienia winy, na podstawie hitlerowskiego czy stalinowskiego w pochodzeniu przepisu administracyjnego dla usuwania niewygodnego elementu ze społeczeństwa. Tak wygląda medyczny faszyzm takich politruków co zamiast medycyny uprawiają nazistowską politykę w III RP, czyli Naczelnej Izby Lekarskiej i jej szefa Konstantego z faszystowskiego NZS.

Jaki związek tępienia homeopatii ze zbrodniami psychiatrycznymi może ktoś zapyta, to powiem, że taki iż homeopatia po prostu często odbiera pacjentów psychiatrom, podobnie jak psychoterapie i inne odmiany medycyny alternatywnej. Także taki, że wielu twórców metod medycyny alternatywnej było zamykanych w łagrach psychiatrycznych, nie tylko poeci tacy jak Sztaudynger, gdzie bydło psychiatryczne mózg pisarzowi niszczyło. Wandalizm etyczny czy raczej zbójectwo moralne Konstantego Radziwiłła nie ma granic przyzwoitości ani umiaru i wygląda jak zboczenie zawodowe czy raczej faszystowskie. A faszyzm, szczególnie klero-faszyzm cuchnie i innymi dewiacjami jak pedofilia, ale o tym wszyscy chyba już wiedzą. Ale tak sobie myślę, że może pewnego dnia się te łagry psychiatryczne przydadzą, żeby tam bandytów zwalczających normalną medycynę naturalną i homeopatię zamknąć i oprawić tak jak oprawiano wielu wybitnych pisarzy, poetów, śpiewaczek czy innych dysydentów przez ostatnich 20 lat tak zwanej III RP, pełnej zniewolenie, cenzury politycznej i rozboju fiskalnego na obywatelach. Doktora Mengelle polskiej medycyny, Konstantego Radziwiłła widzę jako dobry narybek do łagru za wypisywanie jasnogórskich idiotyzmów faszystowskich w swoich enuncjacjach niszczących lekarzy i medycynę.

Żywienie w szpitalach w niczym nie przypomina normalnego zdrowego i leczniczego odżywiania, a lekarze o terapii dietą nie mają zielonego pojęcia. Kompletne nieuctwo kliki księcia klero-biznesmena Radziwiłła. Do czego służą rozmaite rodzaje lewatywy zwanej dziś także kolonoterapią pseudomedycy ks. Radziwiłła też nie wiedzą, to czego się oni na studiach uczą, albo gdzie kupują te dyplomy na jakim bazarze? Jak tę patologię nazwać, chyba od nazwiska twórcy, czyli jak od Hitlera jest hitleryzm to od Radziwiłła musi być radziwilizm, a i łysenkizm jest przecież od prawosławnego Łysenki. Radziwiliści ofiarom gwałconym przez księży pedofilów watykańskich ofiarują trucie mózgu w szpitalach psychiatrycznych i eliminację ze społeczeństwa w ten sposób. Bo są to mendoweszki, które nie wiedzą co to jest psychoterapia, nie wiedzą też że pedofilów trzeba leczyć kastracyjnie, a nie tam ich ofiary dręczyć pseudomedycznie. Skoro pedofilia to zboczenie polegające na dymaniu dzieci czyli istot uzależnionych to jak się nazywa zboczenie dymania całego społeczeństwa głupotami produkowanymi przez Naczelną Izbę Lekarską i sygnowanymi podpisem jej prezesa Radziwiłła? Ano mamy dewiację, tyle że umysłową, i tak radziwilizm zagości pod strzechami i żeby wszyscy pamiętali zbrodnie nazisty Konstantego Radziwiłła na Narodzie Polskim, bo to zbrodnia taka sama jak pedofilia, gwałt i terror. Powiem ci książę od łapówek z koncernów farmaceutycznych Radziwiłł, pseudolekarzu: Lecz się z głupoty i abdykuj, bo wstyd Polsce przynosisz i Izba Lekarska syfilisem śmierdzi.

OCHRONA PEDOFILÓW w POLSCE!

lipiec 29, 2008 by El Mo

Lista Pedofilów Usunięta z Internetowego Forum

Policjanci, księża, biskupi, znany chemik, bankowiec, duży stolarz, znany socjolog, były prezes telewizji, dziennikarze i ponad dwieście innych osób znalazło się na liście znanych publicznie pedofilów umieszczonych na forum w internecie. Wątek założony 30 czerwca 2008 przez internautę o pseudonimie “caviara” został usunięty już 1 lipca 2008, a sprawą zajęła się warszawska policja. Policjanci głównie interesowali się kto wystawił zboczeńców seksualnych na forum. Policjanci sprawdzą rzekomo, czy to, co internauta napisał na forum internetowym jest prawdą.

Paweł Petrykowski z warszawskiej policji dodaje także, że funkcjonariusze sprawdzą, czy nie zostały naruszone pedofilskie dobra osobiste osób zamieszczonych na tej liście. Widać policja w Polsce popiera pedofilów i dba o ich interesy. Nic dziwnego, że z pedofilią w Polsce walczy głównie Interpol. Poza nazwiskami pedofilów, głównie członków warszawskiej pedofilskiej mafii na internetowej stronie umieszczone zostały także ich numery telefonów, adresy i opisy wyglądu.

Wieloma wątkami tej sprawy zajmie się rzekomo warszawska policja, ponieważ zdecydowana większość osób umieszczonych na liście mieszka właśnie w stolicy, znanej z tego, że ma wielu dobrze usytuowanych zboczków. Przedstawiciel portalu internetowego, na którym znajduje się forum powiedział, że za treści umieszczone na forum odpowiadają ich autorzy i to oni ponoszą wszelkie konsekwencje. Nagonka na tych, co pedofilów ujawniają w Polsce trwa.

Polska policja jest szybka do ochraniania dóbr osobistych zboczeńców seksualnych, i to jest zbójeckie, pedofilsko-policyjne bezprawie. O trzymanie zboczeńców seksualnych z dala od dzieci i ich monitorowanie jakoś policja nie dba. Widać zbyt dużo policjantów to właśnie pedofile, dlatego zgłoszenia molestowania seksualnego dzieci ciągle są ignorowane i udupiane, a księża pedofile dostają głównie wyroki w zawieszeniu bo są kapelanami lokalnej policji i/lub wojska jak wiadomo.

W Hiszpanii Powstaje Rejestr Pedofilów

Tymczasem lecząca się z pedofilskiego katolicyzmu Hiszpania modernizuje propedofilskie prawo. Hiszpański Kongres Deputowanych (niższa izba parlamentu) z początkiem czerwca 2008 zezwolił na utworzenie krajowego rejestru pedofilów. Decyzja ma na celu uniknięcie takich dramatów jak zamordowanie na początku roku 2008 przez pedofila- recydywistę 5-letniej dziewczynki, po jej wielokrotnym zgwałceniu. Sprawa małej Marii Luz Cortes wzburzyła całą Hiszpanię. Na pedofilu ciążyły dwa wyroki więzienia; do wykonania tych kar jednak nie doszło, bo za mało miejsc dla prawdziwych zboczków w więzieniach.

Stworzenie rejestru - który będzie dostępny tylko dla wymiaru sprawiedliwości i sił bezpieczeństwa oraz dyrekcji szkół - zaproponowała Partia Ludowa. Hiszpańska prawica domaga się również zaostrzenia kar za przestępstwa na tle seksualnym na małoletnich. Rodzina małej Marii, której ciało znaleziono w marcu po dwóch miesiącach poszukiwań, rozpoczęła kampanię zbierania podpisów, domagając się wprowadzenia kary dożywotniego więzienia za pedofilskie przestępstwa. Najwyższa kara więzienia w Hiszpanii to 40 lat, a jeszcze ludzie domagają się jej zaostrzenia za pedofilskie mordy. Rodzina ma nadzieję, że uzbiera 3 miliony podpisów i przedstawi je hiszpańskiemu parlamentowi. Molestowanie seksualne dzieci to główna przyczyna ich samobójstw, szczególnie tych niewyjaśnionych, rzekomo bez powodu… W Polsce to nawet 700-800 dzieci, które umiera rocznie wskutek ich gwałcenia i molestowania przez księży, policjantów, a szczególnie rodziców na eksponowanych stanowiskach.

Wielkie Śledztwo Niemieckiej Policji

Prokuratorzy w położonej we wschodnich Niemczech Saksonii- Anhalt od grudnia 2007 prowadzą śledztwo przeciwko osobom podejrzanym o uprawianie pedofilskiej dziecięcej pornografii. Podejrzanych jest około 12 tysięcy osób, w tym 300 w Saksonii Anhalt. Pozostali podejrzani mieszkają w 70 krajach na wszystkich kontynentach. Prokuratorzy podejrzewają je o posiadanie nielegalnie ściągniętych z internetu zdjęć dzieci o charakterze pornograficznym. Śledztwo rozpoczęto już wiosną 2007 na podstawie informacji dostarczonych przez jednego z prowajderów internetowych.

Polscy Pedofile Kochają się z Dziećmi

Kiedy w Polsce księża pedofile odbędą należyte dla nich kary 12-tu lat pozbawienia wolności, zamiast zawiasów i uchylania się od odsiadki przez lata, aż do przedawnienia? Polscy pedofile wyjeżdżają sobie na misje do biednych krajów, tam gdzie łatwo nawet kupić sobie dziecko do czynności seksualnych. Stron popierających rzekomą “dobrą pedofilię” nie ma kto zamykać. Za to łapie się internautów, którzy dane policjantów pedofilów publikują i zamyka ich strony, żeby nikt nie ostrzegał dzieci i ich rodziców, przed policjantami pedofilami, którzy zajmują się terroryzowaniem swoich ofiar i ofiar swych wspólników z mafii pedofilskiej w Warszawie. Tego my ofiary molestowane przez pedofilską mafię księży katolickich jedynie w tym kraju plugawą wojtyłową pedofilią skażonym doświadczamy!

Cały wojtylizm z jego pedofilami jako księdzami w policji jest złem, jednym plugawym pedofilskim złem. A w samym Centralnym Biurze Śledczym pedofilów jest ze 30-40, przynajmniej tyle z nazwiska i imienia znamy my, poszkodowani przez pedofilską mafię, zrzeszeni w nieformalnym Antypedofilskim Ruchu Społecznym w Polsce. Bielsko-Biała, Bydgoszcz, Częstochowa, Gdańsk, Katowice, Kraków, Lublin, Olsztyn, Szczecin, Tarnowskie Góry, Warszawa - to rejony gdzie najwięcej pedofilów jest w samej policji państwowej, w tym w CBŚ.

Walka z pedofilią w Polsce to podziemna partyzantka, gdzie poszkodowane są głównie ofiary, szczególnie ofiary księży i policjantów dzieciojebców. Spróbujcie pieski nękać lub oskarżać internautę, który ujawnił skłonności waszych zboczonych kolegów i innych pedofilskich świń z warszawy i okolic. Udowodnicie tym, że sami jesteście gównianymi dzieciojebcami z policji państwowej i KGP, i niczym więcej. Tyle, że udowodnicie to w okolicach Warszawy już po raz kolejny, bo może nie pamiętacie jak zniszczyliście kilka lat temu pewną rodzinę za to, że wykryła producentów pedofilsko-zoofilskiej pornografii pod Warszawą! A wy policjanci jeszcze te gnidy pedofilskie do dzisiaj ochraniacie a ich ofiary nękacie o czym jest dużo w internecie i być powinno, bo pedofilskich zbrodni zboczonym policjantom nie wolno wybaczać. A policyjna protekcja dla producentów zoofilsko- pedofilskiej pornografii w i pod Warszawą to według producentów zaledwie 20 procent od oszacowango dochodu takiego video- producenta. Czyli nisko się policja ceni, nisko, tak moralnie jak ekonomicznie.

Zajrzyj na stronę Forum Ruchu Ofiar Księży:

http://www.ruchofiarksiezy.org/phpBB2/index.php

Poczytaj co czują ofiary zboczeńców seksualnych w sutannach

PORFIRIA: O Psychiatrach Wilkołakach

lipiec 16, 2008 by El Mo

Znamy historie osób chorych na porfirię, która to choroba dawniej w jednej ze swych ostrych postaci zwana była wilkołactwem, ale to w psychiatrii z XIX wieku. W tej psychiatrii, która zaczęła swe istnienie jako spuścizna inkwizycji, z tymi samymi torturami rzekomo “leczniczymi”, jak to określa profesor Szasz. Dziś nie jest lepiej. Ból brzucha, bardzo ostry, zjazd do szpitala, cierpienie, potworne cierpienie chorej na porfirię osoby, a tam w szpitalu, śmiech lekarzy, lekceważenie i brutalne zarzuty symulacji. Bo nie ma żadnych znanych niedouczonemu lekarzowi objawów znanych ostrych bólów brzucha. Wyrostek w porządku, wątroba i woreczek też. Może wilkołak zaczyna się przeistaczać i go brzuch boli, nie to nie średniowiecze, to Polska XXI wieku - symulacja, hipochondria. I tacy to lekarze są w Polsce, tak ich kształcą Akademie Medyczne, że nazwy porfiria nawet nie znają, chociaż czasem zdarzy się wyjątek. A ludzie cierpią, nie tylko z powodu braku należytej pomocy lekarskiej ale i z upokorzenia w szpitalu. Najgorzej jak z porfirią trafia człowiek do szpitala psychiatrycznego, bo wtedy może zostać zniszczony, a leki podawane zwykle przez psychiatrów jedynie z czasem nasilają objawy choroby i pogarszają stan pacjentów, prowadząc ich niechybnie do przedwczesnego zgonu. Istnieje wiele rodzajów porfirii, a właściwym miejscem ich leczenia jest Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie ul. Chocimska 5 (IIIp.), a nie egzorcysta czy psychiatra, bo obie te specjalności są tu zbędne, a nawet szkodliwe. Z bólem brzucha w porfirii trafisz do zwykłego szpitala, na pogotowie, ale z napadami lęków, depresji czy halucynacji co kilka tygodni, możesz stać się szybko pensjonariuszem cmentarza przy jakimś szpitalu dla nerwowo i psychicznie chorych, a tych w Polsce sporo i wiedza medyczna oraz opieka nad pacjentem jest tam najgorsza z możliwych.

Objawy Ataku Porfirii

Ataki porfirii występują głównie u osób w wieku 18-45 lat, zdecydowanie częściej u kobiet niż u mężczyzn, chociaż może po prostu mężczyźni mniej się leczą, kiedy strasznie boli brzuszek. U dzieci i osób starszych pojawiają się niezwykle rzadko, najczęściej są związane z dużym narażeniem na czynniki porfirynogenne. Do czynników indukujących atak porfirii należą: duża część leków (hormony płciowe, wiele leków przeciwbólowych, rozkurczowych i uspokajających, niektóre antybiotyki), związki chemiczne (farby, lakiery, nawozy sztuczne, środki ochrony roślin), alkohol, stresy, infekcje, głodzenie (w tym w przebiegu odchudzania), także zabiegi operacyjne. U kobiet w wieku rozrodczym często dochodzi do zaostrzeń przedmiesiączkowych, czyli ostry syndrom przedmiesiączkowy może być porfirią. Ostry atak porfirii zwykle rozpoczyna się silnymi, rozlanymi bólami brzucha z towarzyszącymi nudnościami, wymiotami oraz tachykardią i wzrostem ciśnienia tętniczego. Zwykle występuje ciemne zabarwienie moczu (lub jego ciemnienie pod wpływem światła). Często chorzy zauważają, że spożycie posiłku (lub wypicie słodkiego płynu, wody z miodem) przynosi złagodzenie objawów. Mimo nasilonych dolegliwości bólowych w badaniu przedmiotowym nie stwierdza się (poza tachykardią i wahaniami RR) odchyleń od stanu prawidłowego. Brzuch w badaniu palpacyjnym jest miękki, niebolesny, bez objawów otrzewnowych. W przypadku niepodjęcia właściwego leczenia lub podawania leków szkodliwych w porfirii, dochodzi do dalszego rozwoju choroby - pojawiają się wzdęcia, zaparcia (porażenna niedrożność jelit), bóle i drętwienia kończyn dolnych, następnie symetryczne niedowłady kończyn dolnych i górnych, trudności w połykaniu. Ostatecznie dochodzi do porażenia mięśni oddechowych co stanowi realne zagrożenie dla życia pacjenta. Cmentarz blisko, jak widać, ale kto się tym w szpitalach przejmuje, skoro sępy na skóry i księża na kasę za pochówek szpitalny czekają. Jeśli zatem masz tak zwane alergie na wiele leków, nie znosisz farb i lakierów, źle tolerujesz alkohol, drobne infekcje paprają ci się dłużej niż innym,  a do tego źle znosisz uczucie głodu, a mały stresik to zaraz bóle i deprecha - strzeż się szpitali i psychiatrów. Jeśli chcesz żyć, bo jak wolisz umrzeć śmiercią męczeńską to idź do psychiatryka - tam cię zamordują. I owszem, lekami psychotropowymi, takimi jak Clonazepan. Ale u dentysty też trzeba uważac, bo wiele leków stosowanych przez dentystów do znieczulenia jest niebezpiecznych w porfirii. I stąd czasem słuszny strach przed znieczuleniem dziąseł, po którym są poważne powikłania.

Rozpoznaj Objawy Ataku lub Nawrotu Porfirii

Objawy kliniczne zaostrzenia czy ataku porfirii są bardzo różnorodne. Początkowo pojawiają się silne bóle brzucha niekiedy z nudnościami i wymiotami, wzrostem wartości ciśnienia tętniczego i przyspieszeniem rytmu serca. Często towarzyszą temu bóle pleców, bóle kończyn dolnych, uczucie ich drętwienia lub osłabienia. Mocz ma zabarwienie czerwono-brunatne lub ciemnieje na świetle w ciągu 10-30 minut. W przypadku niepodjęcia właściwego leczenia może dochodzić do wystąpienia narastających niedowładów i porażeń, najpierw kończyn dolnych, a następnie kończyn górnych i mięśni oddechowych. Towarzyszyć temu mogą również objawy psychiczne (depresja, nadpobudliwość, bezsenność, omamy wzrokowe i słuchowe) oraz napady drgawek. W przypadku zastosowania właściwego leczenia dolegliwości szybko ustępują bez jakichkolwiek powikłań. Atak wcześnie rozpoznany i prawidłowo leczony trwa kilka do kilkunastu dni. Leczenie i rehabilitacja pacjenta u którego rozpoznano porfirię w czasie kiedy wystąpiły już powikłania neurologiczne może trwać nawet kilka miesięcy. Po przebytym ataku wydalanie prekursorów porfiryn i porfiryn z moczem stopniowo się obniża ale przez wiele lat nie powraca do normy i zawsze wzrasta w czasie kolejnych zaostrzeń. Pacjent w okresie remisji nie odczuwa żadnych dolegliwości związanych z porfirią i nie wymaga w tym czasie leczenia, a już wmawiane pacjentom neuroleptyki na stałe, to usiłowanie morderstwa na porfirykach dokonywane przez psychiatrię. Wdrożenie działań profilaktycznych, unikanie czynników indukujących atak, umożliwia podtrzymanie okresu bez zaostrzeń przez wiele lat. Podobnie pacjent z postacią utajoną porfirii, o ile unika czynników porfirynogennych, może nigdy w życiu nie mieć ataku choroby. Porfiryków jest dużo więcej niż te około może 3 tysiące realnie chorych zarejestrowanych w Stowarzyszeniu Chorych na Porfirię, które przypomnę, nie jest stowarzyszeniem wilkołaków, chociaż z hemem choroba genetyczna jest bardzo powiązana. A dużo więcej dlatego, że zarejestrowani są jedynie ci bardziej świadomi, którzy zdołali wyszukać, że coś takiego istnieje i zrozumieli, dlaczego traktowanie ich na pogotowiu czy w psychiatrykach było uwłaczaniem ich godności i pogarszaniem stanu ich zdrowia. I dzięki samopomocy i uświadomieniu poprzez aktyw pacjentów, mamy dziś profesjonalną pomoc dla chorych, a nie dzięki tak zwanej służbie zdrowia, która najbardziej lubi typowe i dobrze znane przypadki.

Zapobieganie Poprzez Unikanie Czynników

Zapobieganie atakom porfirii to głównie unikanie czynników porfirynogennych takich jak leki szkodliwe w porfirii, związki chemiczne, alkohol, infekcje, głodzenie, odchudzanie, stres. Poinformowanie lekarza rodzinnego o swojej chorobie oraz okazywanie każdemu innemu lekarzowi legitymacji chorego na porfirię, aby lekarz przy stawianiu diagnozy wziął pod uwagę możliwość ataku porfirii, oraz aby przy innych jednostkach chorobowych zastosował leki bezpieczne w porfirii, co dotyczy również stomatologów ponieważ wiele leków stosowanych przez dentystów do znieczulenia jest bardzo niebezpiecznych w porfirii. Pacjent który ma rozpoznaną porfirię powinien poinformować o tym członków swojej rodziny i nakłonić ich do wykonania badań w kierunku porfirii. Wykrycie wady metabolicznej pozwali na wdrożenie postępowania zapobiegającego wystąpieniu objawów klinicznych u kolejnych osób obciążonych chorobą, a w przypadku zaostrzenia umożliwi szybkie rozpoczęcie właściwego leczenia.Mówimy tu głownie o tak zwanej ostrej przerywanej porfirii czyli AIP (acute intermittent porphyria, ale istnieją także inne odmiany tej genetycznie uwarunkowanej choroby metabolicznej. W przypadku porfirii mieszanej VP która również jak AIP jest dziedziczona, choroba VP przebiega podobnie w postaci zaostrzeń i ataków, pomiędzy którymi występują okresy bezobjawowe (remisja) i nie jest to remisja jakiejś tam “schizofrenii” z halucynacjami bólowymi jak chcą często psychole z klinik psychiatrycznych. Dolegliwości podczas ataku są takie same jak w przypadku AIP, niekiedy jednak występuje nadwrażliwość skóry na światło, a w czasie ataku może dochodzić do ciemnienia skóry oraz nadwrażliwości na urazy ( w tym łatwość powstawania odleżyn).

Poskramianie Wilkołaka

Wrodzona porfiria erytropoetyczna, która ujawnia się już u niemowląt czyli znacznie wcześniej niż w innych postaciach. U erytropoetyków pod wpływem działania światła dochodzi do ciężkich uszkodzeń skóry, a nawet tkanek miękkich. Mocz barwi pieluszki na różowo. Towarzyszy tej postaci niedokrwistość hemolityczna. Mimo prób leczenia okres przeżycia nie przekracza na ogół 30 lat, wyjątkowo chorzy dożywają 50 lat. To jest ta postać, którą kiedyś w atakach medycznej ciemnoty leczono z pomocą metod na poskramianie wilkołaka, bo tyle potrafią w ramach swych kanikułowych wygłupów i niezdrowych wybryków katoliccy egzorcyści, czyli pseudoreligijna patologia do robienia ludzi w bambuko i palenia głupa. Znane są dobrze przypadki kobiet chorych na porfirię, które zostały bestialsko wykończone przez katolickich egzorcystów, którzy diagnozowali wilkołaka w środku osoby chorej. Rodzinę trzeba uświadamiać, niech lepiej przejdzie na islam albo buddyzm, byle pomocy egzorcystów i psychiatrów nie szukała dla osoby z porfirią jak w XIX wieku i w latach 90-tych w Zachodniej Europie, tej naukowej i technomedycznej.

Porfirycy bez Opalania

Protoporfiria erytropoetyczna (erythropoietic protoporphyria - EPP) jest także względnie częstą postacią porfirii, dziedziczonej. Ujawnia się w dzieciństwie nadwrażliwością na światło słoneczne w postaci występowania rumienia, pokrzywki, pieczenia i bólu skóry i dolegliwości o charakterze podobnym jak przy oparzeniu. Pod wpływem światła słonecznego tworzą się na twarzy niewielkie, linijne blizny. W postępowaniu najważniejsza jest ochrona skóry przed promieniowaniem słonecznym jak unikanie słońca, kremy z filtrem, odzież ochronna. Przyjmowanie beta- karotenu i antyoksydantów zmniejsza fotowrażliwość skóry. U około 10% chorych dochodzi do protoporfirynowej kamicy dróg żółciowych, u nielicznych do marskości wątroby na skutek gromadzenia się protoporfiryny w komórkach wątrobowych. Bardzo ważna jest systematyczna kontrola stanu wątroby. Trzeba dbać o wątrobę, leczyć się jedzeniem marchewki z betakarotenem i unikać niektórych typów lekarzy, szczególnie tych katolickich, co w strachu przed światłem i słońcem widzą jeszcze jakieś objawy psychoz depresyjnych lub czarów.
Porfiria skórna późna czyli PCT - porphyria cutanea tarda - jest najczęściej występującą porfirią. Porfiria ta występuje w dwóch postaciach: sporadycznej i rodzinnej. Postać sporadyczna nie ma charakteru dziedzicznego, częściej występuje u mężczyzn, zwłaszcza w wieku średnim (40-50 letnich). Wywoływana jest najczęściej przez alkohol, doustne środki antykoncepcyjne (tylko u kobiet), wirusowe zapalenie wątroby typu C, oraz zakażenie wirusem HIV, występuje niekiedy także u chorych z zaburzeniami gospodarki żelazem. Leki w PCT nie mają takiego działania indukującego jak w porfiriach ostrych. Postać rodzinna porfirii skórnej późnej występuje rzadziej, ujawnia się przeważnie już w dzieciństwie (przed okresem dojrzewania). Charakterystyczne objawy to nadwrażliwość skóry na urazy mechaniczne i światło słoneczne. Po ekspozycji na światło słoneczne lub nawet niewielkim urazie na grzbietowej stronie rąk, twarzy, karku, a u kobiet również na nogach pojawiają się małe choć niekiedy znacznie powiększające się, napięte, często bolesne pęcherze, wypełnione surowiczo-krwistym płynem. Gojenie trwa kilka tygodni i pozostawia blizny i przebarwienia. Pacjenci z PCT powinni unikać narażenia na światło słoneczne i czynniki chemiczne, a kobiety nie powinny przyjmować leków antykoncepcyjnych. Wszystkie te znamiona nie są niestety oznakami wilkołactwa jak wypisuje ciemnota w postaci kilku katolickich i protestanckich egzorcystów na swych stronkach o odróżnianiu opętanych przez demony i wilkołaki. Może czas biznesik egzorcystyczno-katolicki zamknąć, a przynajmniej ograniczyć do spowiedzi i opłatka, żeby chorzy nie cierpieli i nie umierali pod batem pomyleńców, acz jeszcze gorzej, gdy porfiryka zaczną leczyć egzorcyści medyczni zwani psychiatrami od wyganiania depresji, omamów i halucynacji. W zasadzie każdy taki pacjent powinien mieć robione badania sprawdzające czy przypadkiem nie jest może genetycznie chory na przykrą  w sumie chorobę jaką jest porfiria w jej kilkunastu odmianach.

Jak Ratować Ofiary Psychiatryzmu

O porfirii i problemach osób chorych na różne jej odmiany można by książki pisać, niestety jakoś brak na ten temat wiedzy rzetelnej u absolwentów uczelni zwanych Akademiami Medycznymi. Za to wiedzą tacy jak skóry sprzedawać, wiedzą jak księży katolickich oprowadzać po oddziałach i wieczory opłatkowe robić. Wiedzą psychiatrzy jak otruć człowieka, wiedzą jak go pobić, związać i brutalnie zalekować, tylko pewnie nie umieją porozmawiać i przeanalizować co temu człowiekowi dolega, bo nie chce się magistrom ze specjalnościmi pochylić nad człowiekiem i jego cierpieniem. Dopuszczalna granica jednostek porfiryn wynosi poniżej 300 i powinno się badać chorych czy norma ta nie jest znacznie przekroczona, bo bywa w ataku na poziomie 1500 jednostek porfiryn. A nie tam leczyć neuroleptykami czy innymi świństwami. Faszerowanie pacjentów rzekomo psychicznych świństwami czyli SINEKWANEM, TRUKSANEM, ELENIUM, AMIZEPINEM, HIDIPENEM, DOXEPINEM i oczywiście CLONAZEPANEM – nie tylko nie pomaga przez lata, ale bywa zabójczym przy porfirii. Wstrzykiwanie chorym na atak bólowy środków rozkurczowych a do tego PYRALGINY- następne leko-niebezpieczne zbrodnie przy porfirii. Tak oto skutecznie medycy przenieść mogą wielu na tamten świat i nawet PAVULON będzie im niepotrzebny. Wystarczy, że pacjent wyda im się jakis podobny do średniowiecznych wilkołaków z podręczników katechezy w katolickiej szkole III RP. A tu trzeba dożylnie glukozę z potasem celem wypłukania z organizmu porfiryn natychmiast podawać a potem ze  3 dawki normosangu – co pozwala uratować życie, a nie tam jakiś Clonazepam, który i tak nic nie leczy a jedynie pacjenta z porfirią pzrerywaną ma za zadanie zabić, jak podobne środki inkwizycji. Bóle napadowe wątroby, rozstroje żołądka oraz zaparcia, oblewanie potem, bezsenność, lęki, zniechęcenie do wszystkich, unikanie ludzi - to nie jakieś typowe objawy depresyjne włącznie z myślami samobójczymi – tylko to są objawy porfirii. Psychiatrów i egzorcystów katolickich trzeba leczyć- z głupoty,  a to jak wiadomo jedna z najtrudniej wyleczalnych chorób mózgu i organizmu.

Katolik Zboczeniec Józef Fritzl

lipiec 9, 2008 by El Mo

Sezon ogórkowy zaczyna się od opluwania mniejszości wyznaniowych od niebezpiecznych sekt, a tym opluwaniu specjalizuje się pewna sekta, która w całej historii była niebezpieczna i znana pod nazwą inkwizycja. Warto zobaczyć co robią członkowie tej sekty, która innych od sekt wyzywa, czym sobie robi wakacyjny sezon urlopowy od normalnego molestowania dzieci po cichu. Zastanówmy się dzisiaj, dlaczego austriacki katolik i elektryk zarazem Josef Fritzl urodzony 9 kwietnia 1935 roku w Amstetten w Austrii, przez 24 lata wykorzystywał seksualnie swą córkę Elisabeth, czego nie domyślali się nawet jego lokatorzy i rodzina,  a już tym bardziej parafia, gdzie bywał członkiem rady? Psychiatra sądowy Sigrun Rossmanith twierdzi, że miał on podwójną osobowość czyli był schizolem. W jednej był troskliwym dziadkiem, przynajmniej za takiego uchodził w oczach sąsiadów, parafian i najbliższych. W drugiej był potworem - codziennie schodził do piwnicy, w której więził córkę.

Zboczony katolik Józef Fritzl gwałcił swoją córkę już gdy miała 11 lat życia,  a gdy stała się pełnoletnia zamknął w piwnicy, żeby się gwałcenie pedofilskie nie wydało. Sam jak miał 24 lata ożenił się z dziewczyną o imieniu Rosemarie mającą lat 17-cie, czyli apetyt na młódki i nielatki miał od wczesnej młodości. W 1967 roku zgwałcił i rozdziewiczył przy tym 24-letnią kobietę, za co odsiedział 18 miesięcy więzienia. Czy to demagogiczne pożądanie dziewicy w pewnej sekcie nie jest przypadkiem jakąś patologią? O dziwo córeczka próbowała uciec z domu około swej pełnoletności w 1983 roku i zamieszkać w Wiedniu, ale policja ją przymusowo odwiozła z powrotem do tatusia pedofila, a w “bujdy” o seksualnym molestowaniu przez ojca nie uwierzyła. Tatuś Fritzl zamknął za karę córeczkę w piwnicy i za karę robił jej kolejne katolickie pociechy. Ile polskich dzieci robi giganta na wakacje, żeby o przemocy i gwałceniu w swoim domu zapomnieć i od zboczonych rodziców odetchnąć?

Józef Fritzl nie należy do wyjątków, bo pedofile, a już szczególnie księża i pastorzy pedofile bardzo dobrze umieją się kamuflować.  W ostatnich latach rozpoznaje się coraz więcej osób z wieloraką osobowością, co jest objawem tzw. dysocjacyjnego zaburzenia tożsamości, które do niedawna było rzadkością. To najbardziej zdumiewające zaburzenie psychiczne, wykrywane zarówno u gwałcicieli i morderców, jak też u artystów, naukowców i pisarzy. Może zboczeńcy liczą na współczucie z powodu choroby i nadzwyczajne złagodzenie kary jako niepoczytalni, chorzy psychicznie, ale jak to bywa, część psychiatrów nie uznaje istnienia rzekomej niepoczytalności, a czasowa pomroczność niejasna nie zwalnia od odpowiedzialności. Najbardziej za teorią istnienia rozdwojenia jaźni czyli schizofrenii i niepoczytalności obstaje hermetyczny klan tak zwanych psychiatrów sądowych, co jest zrozumiałe, bo z tak zdiagnozowanych pacjentów mają profity i państwowy garnuszek w więziennym oddziale psychiatrycznym, w Polsce to bodaj oddziały psychiatrii sądowej i ROPSy. Ale część większa psychiatrii na świecie uważa, że podwójna osobowość i świrowanie to jedynie linia obrony, jedna z możliwych jak każda inna. Dobra dla bogatszych spryciarzy, także w katolickiej Austrii, gdzie pedofilia katolicka kwitnie, a księży i biskupów uwikłanych całe mnóstwo, to i parafianin zwykły z rady nikogo nie dziwi.

Zdaniem obrońców katolickiego pedofila Josefa Fritzla był on rzekomo jak Dr Jekyll i Mr Hyde  z powieści i rzekomo w różnych proporcjach mogą tkwić w każdym z nas takie odmienne natury. W zależności od doświadczeń i sytuacji zachowujemy się wielkodusznie lub zamieniamy się w potworów, szczególnie po naćpaniu lub napiciu albo po wnerwieniu ponad granice wytrzymałości. Czy tak działo się z Josefem Fritzlem, że podwójna osobowość rozwinęła się u niego pod wpływem traumatycznych wspomnień z dzieciństwa, bo był wychowywany jedynie przez surową matkę, która nieustannie wykrzykiwała, że jest „złym chłopakiem”, i codziennie go biła? Jak wspomina kuzynka Josefa Fritzla, ciało małego Josefa często było granatowe od siniaków, bo mamusia była katoliczka sadystka i pijaczka, i brutalnie znęcała się nad synkiem za to, że nie urodził się dziewczynką i nie chce nosić spódniczek.

Czyli sezon ogórkowy dobrze się zaczął, tylko sekta katolicka zapomina jakoś tak parszywie przy Józku Fritzlu, imienniku Glempa, a jakże także Józefa wpisywać przynależności wyznaniowej, co jest bałamuceniem całego Narodu Polskiego i bestialskim urąganiem całemu społeczeństwu i jego inteligencji, a podejrzewam, że jest to cenzura watykańskiego okupanta naszych sumień w mediach. Bo Józek Fritzl z Austrii to nie tylko pedofilski potwór i zły ojciec, ale nade wszystko dobry katolik i porządny parafianin od poczęcia, tak, bo mamusia jego do kościoła katolickiego a jakże regularnie uczęszczała podobnie jak on sam. Co by to było w mediach, gdyby jakiś buddysta, żyd albo Świadek Jehowy czy jakiś “komuszek” tak zwany z SLD takiego czynu dokonał jak Josef Fritzl, żarliwy prorodzinny katolik tradycyjny z krwi i kości. Czyż nie wołano by w sezonie ogórkowym, żeby zamknąć taką niebezpieczną sektę i sekt zakazać? A jakoś na serwisach oszołomów antysektowych nie widzę nawoływań do zlikwidowania niebezpiecznej i terrorystycznej sekty, która własne dzieci więzi latami w lochach w przydomowej piwnicy i jeszcze gwałci swoje córki od dziecka robiąc im tak zwane bękarty z kazirodzkiego czyli przestępczego spółkowania. Może to dlatego, że pedofil swój, a dzieci z gwałtu poczęte z własną córka to wewnętrzna sprawa katolickiej sekty, bo córka też katoliczka, i wara nam obywatelom od seksualnych ekscesów w jakiejś tam pedofilią obłąkanej katolickiej sekcie? Już widzę jak w sprawach wyznania milczą media, gdyby taki pedofil jak Józef Fritzl był świadkiem Jehowy albo Scjentologiem, co by to się działo w mediach, jakie wywiady z ofiarami takiej sekty by zaaranżowano jako publicznie mordercze dla takiej mniejszości widowisko, niczym igrzyska z gladiatorami…

A tu nic o wyznaniu największego zboczeńca ujawnionego przez ostatnie lata, bo katolicki Juliusz Paetz dymał ale kleryków, no to co się czepiają, że niby dorośli ludzie, tylko taki homoseksualny romansik, że za dupkę z arcybiskupem się tam egzaminy zaliczało w Poznaniu. A jak nic o wyznaniu pedofila w Austrii, gdzie jeno katolicyzm i to bardziej katolicki czyli tradycyjny panuje, to jak nic musiał być Fritzl członkiem sekty katolickiej i dlatego media pomijają przy zboczku wyznanie, bo księdzem to nie jest. Chyba każdy przyzna, że jak na członka niebezpiecznej sekty, to Józef Fritzl jest wyjątkowo podłym kutasem, bez obrazy, brakuje nawet słów wulgarnych, żeby to bydlę opisać jak należy, ale katolik jako epitet negatywny bardzo tu pasuje, no może katol, czy tam katoliciarz, albo katozboczek.

Znany z zamiłowania do demagogicznego bronienia swoich nazistowskich dewiantów serwis prawica.net i inne podobne, poszedł dalej i na wszelki wypadek próbuje zrobić z Józefa Fritzla żyda, acz niestety jest to mało realistycznym bublem ogórkowym mającym zamazać tę rzeczywistą wyznawaną wiarę religijną, o której chore umysłowo na polityczną poprawność media wolą przemilczeć. Mieszkańcy Amsteetten tamtejsi katolicy i współparafianie Fritzla czują się zakłopotani i zdegustowani, dopytują czy spowiednik starego zboczeńca seksualnego przypadkiem nie wiedzieli coś o jego wybrykach a i czy może jakiś ksiądz nie poświęcił tego przybytku lub nie korzystał z uroków i wdzięków kazirodzko gwałconej córeczki zboka. Nie byłoby to zapewne miłe dla katolicyzmu nad którym odium pedofilskiej sekty zawisło od początku lat 90-tych XX wieku, bo uparte i krnąbne “dzieci Indygo”, jak nazywane jest pokolenie zrodzone po 1978 roku, jakoś nie chce milczeć w sprawie dokonywanych przez katolickich i chrześcijańskich duchownych pospołu pedofilskich gwałtów, molestowań i zboczonych orgii, tak homo jak i hetero.

To nowe, wzrastające pokolenie jest bardzo dzielne i wręcz bohaterskie w walce ze znanym dobrze od X-XI wieku zboczeniem mniszków i kleszków. To nowe pokolenie jest nadzieją dla świata, dla lepszego świata, kiedy stary cuchnący katolicką pedofilią porządek światowy legnie w gruzach. Tego życzę Polsce, żeby ujawniła swych wszystkich Józefów i Fritzlów, bo jednak sporo jest w Polsce zaginionych i nigdy nie odnalezionych dzieci. Niektóre gniją zakopane w okolicznym bagnie inne może w jakiejś domowej kapliczce w piwnicy, która jest kapliczką katolickiej, rodzinnej wersji seksu, jednak jakoś już nieakceptowanej społecznie. Chociaż jeszcze 30 lat temu, nawet za PRL pod naciskiem Kościoła katolickiego mawiali prokuratorzy, że co w rodzinie to nie należy się mieszać, bo rodzina należy do kościoła katolickiego, a dopiero obywatelem się jest jak wyjdzie się z domu na ulice czy do fabryki to do państwa się należy.

Pedofilia ala Józef Fritzel jak wynika z opowiadań moich rodziców kwitła w okresie międzywojennym za wodza Piłsudskiego, będąc normą katolicką, a jak się tatuś wyspowiadał z dymania córeczki księdzu, to się i z księdzem musiał swoją córeczką podzielić, rzecz oczywista, no chyba że szantrapą była albo już syfillus miała. Taki był los tamtych dymanych domowymi sposobami pokoleń, to i nic dziwnego, że wybuchły dwie wojny światowe oraz grypa hiszpanka, bo grypa to jak najlepsza wymówka dla każdej córeczki, żeby ją tatuś katolik gorliwy Josef Fritzl z jakiegoś Amsteetten nie dymał trzymając za to jeszcze w piwnicy. A katolicy lubili swe ofiary trzymać w lochach inkwizycji i gwałcić.

I to na razie tyle z wycieczki do Amsteetten oraz rozmów z tamtejszymi ludźmi i parafianami, chociaż zamierzam wrócić do tematu, bo to bardzo ciekawe, jak katolicka konserwa religijna generuje takie najpodlejsze katolickie patologie życia rodzinnego, przy których pedofilska miłość do zygoty i płodów powodująca mordowanie ginekologów i terroryzowanie zgwałconych małolatek przymusem noszenia ciąży z gwałtu w wypadku pedofilskich obrońców życia jest tylko delikatnym zboczonkiem. A swoją drogą, to jak ci ludzie, w których tam Chrystus w każdej komunii i modlitwie żyje tak mogą? Przypominam tej netowej kato-prawicy, że Fritzl całe życie w Austrii spędził, a jako Austriaka bez żydowskich genów Holocaust go nie pochłonął, nie był żydem ani Żydem, ani gestapowcem, bo jak Hitler zrobił kaput w 1945 roku, to mały Fritzl Józef miał zaledwie 10 latek, ale nie wiadomo o czym marzył jak chadzał na religię, do komunii, bierzmowania i jak brał później katolicki ślub.

CENCKIEWICZ-GONTARCZYK KONTRA LECH WAŁĘSA

czerwiec 28, 2008 by El Mo

Nazwisko Cenckiewicz jakieś takie trudne dla Polaka do wymówienia. Gontarczyk jakieś takie żydo-komunistyczne w skojarzeniach pamiętanych z przeszłości. Paranoja polityczna szaleje jako schorzenie powszechne i dobrze opisane w sposób naukowy. Szukam kim są ci współcześni cichociemni na usługach aktualnej policji politycznej typu IPN, bo jak wiadomo instytucje takie jak IPN to nic innego jak policja polityczna o niejasnych kompetencjach, podobnie jak inna współczesna bezpieka czy tam służba bezpieczeństwa jak ABW. Rasizm, antysemityzm, antysekciarstwo, a teraz jeszcze plaga Antywałęsizmu. Czyżby jakaś choroba macierewiczowska?

Sławomir Cenckiewicz to dzieciak urodzony w 1971 roku, dzieciak, któremu PRL dał darmowe wykształcenie, niestety nie wiem dlaczego ów gostek zdał egzaminy jako magister z historii, pewnie dlatego, że na studia dostał się około 1990 roku i profesorowie nie wiedzieli za co uwalać tępotę umysłową. Cenckiewicz to dzisiaj świeży wstyd historyczny czy tam histeryczny, wstyd dla całego Uniwersytetu Gdańskiego. Cenckiewicz to jeden z tych pismaków przez których zrezygnowałem z czytywania takich śmietników intelektualnych jak tygodnik “WPROST”. Powiem wprost, że gdyby nie tacy jak Cenckiewicz to może bym czytywał tygodnik “Wprost”, ale nie czytuję, bo się nie daje. I nic dziwnego, bo ten dla mnie dzieciak i historyczny nieuk to naczelny redaktor faszyzującego pisemka “Zawsze Wierni”, w którym głupot jest bez liku, a zajrzeć można, ale po to, aby z głupoty tam piszących się pośmiać. Aktyw lefebrystycznej niebezpiecznej i destrukcyjnej tak zwanej “sekty”, jak się mówi o takich grupach oficjalnie na stronach internetowych Kościoła katolickiego. Od 1987 roku członek patologicznie ultraprawicowej Federacji Młodzieży Walczącej, czyli jednej z marginalnych bojówek nazistowskich w Polsce. Paranoicznie wszystkich oskarża o spisek, masoństwo, żydo-komunizm, a sam jest wnuk tak zwanego przez własną orientację politykierską komunistycznego zbrodniarza. Komunizmu co prawda nie było, bo zanim zdążono go zbudować, obywatele w czynie społecznym rozkradli wszystko to, z czego ów komunizm mógłby powstać, a resztę przepili. Ale dziadek był i po tym czym jest i co robi Sławomir Cenckiewicz można wywnioskować czym był genetycznie jego dziadek, jako, że nie daleko pada jabłko od jabłoni. Dziadek Sławka był funkcjonariuszem UB, Urzędu Bezpieczeństwa PRL i gromił partyzantów, stąd nic dziwnego, że sam Sławek, jako genetyczny wnuk swego dziadka jest w służbach specjalnych w bezpiece takiej jak IPN, który jest niczym więcej jak policją polityczną z uprawnieniami prokuratorskimi, specsłużbą do gnojenia wybranych osób. Całkiem możliwe, że paranoja polityczna u wnuka jest dziedziczna, bo ryzyko zachorowania po linii tej samej płci jest największe i kilkakrotnie większe niż przeciętnie w populacji. Centkiewicz jako współczesny Ubolek z IPN potrafi patrzeć oczami bezpieki, potrafi bo ma to w genach po dziadku. Centkiewicz Sławomir jest zdeklarowanym członkiem rozłamowej tak zwanej przez katolicyzm “sekty lefebrystów” i zdecydowanym przeciwnikiem ekumenizmu, czyli jak to osoby paranoicznie, nie znosi kompromisów ani nie ma z nim możliwości współpracy. Idealny człowiek na wiernego Ubolka.

Piotr Gontarczyk to rocznik 1970, dziennikarz po politycznych studiach dziennikarskich czyli w sumie politolog od robienia ludziom wody z mózgu. Podczas studiów wstąpił do bardziej faszyzującej organizacji niż Młodzież Wszechpolska, jaką jest Korporacja Akademicka Respublica. W roku 1939 organizacja ta żądała od władz II RP pozbawienia Żydów wszelkich praw obywatelskich i publicznych czyli wyjęcia spod prawa. Piotr Gontarczyk jest gorącym zwolennikiem ideologicznego bełkotu znanego kryminalisty Johna Irwinga, który wbrew faktom twierdzi, że Holocaust to kłamstwo, a obozów takich jak Oświęcim, ani komór gazowych nigdy nie było. Kryminalista faszysta John Irwing za swoje zbrodnie hitlerowskie jest w wielu krajach ścigany listami gończymi i grożą mu wysokie wyroki karne. Popieranie znanego kryminalisty działającego z pobudek rasistowskich i faszystowskich jest w Polsce teoretycznie karane więzieniem do 3 lat, bo jest to według Polskiego Kodeksu Karnego znaczący występek, jednak trudno zrozumieć, dlaczego ten nazi-Ubolek związany z policją polityczną IPN nie siedzi jeszcze tam, gdzie jego miejsce, a gdzie w oknach są wyraźne kraty. Piotr Gontarczyk jest na tę chwilę wicedyrektorem Biura Lustracyjnego IPN czyli zastępcą szefa wydziału w tej esbeckiej policji politycznej III/IV RP. Jeśli taka osoba coś mówi albo pisze w książce to robi to jako funkcjonariusz policji politycznej czyli bezpieki obecnego ustrojstwa w sposób oczywisty, a trzeba wiedzieć, że w specsłużbach nie można zrobić nic bez rozkazu z góry od szefa. Pisuje w ultraśmieciowych publikatorach, które zalicza się jeszcze do prasy ale prawackiej czy endeckiej, takiej jak: “Głos”, “Najwyższy Czas”, “Nasza Polska”, ale i niestety w “Rzeczpospolitej” i ‘Wprost”, których się przez takich autorów czy raczej demagogów czytać już nie daje. Gontarczyk przynosi wstyd i hańbę polskiej nauce historycznej z powodu paranoicznego podejścia do historii i paranoicznego oceniania ludzi. A paranoja to inaczej także demagogia polityczna.

I taki to element, dzieciaki, które za Gierka robiły w pieluchy, a za stanu wojennego bawiły się już w wojnę w piaskownicy usiłuje znaleźć kwity na Lecha Wałęsę, ale oprócz konfabulacji typowo esbeckich czy jak kto woli ipeenowskich nic nie wnoszą do rzeczywistości. Ot dwie chore głowy, które nie mając nic do powiedzenia piszą wiele bzdetów i w paru miejscach dopuszczają się ostrzejszych stwierdzeń o Bolku, stwierdzeń politologicznie wodnistych, typowych dla ubeckiej demagogii paranoicznego dziadka Cenckiewicza. Mamy zatem powieść fantastyczną niskiego lotu, na kanwie spisku i zdrady, powieść literacko słabą, faktograficznie kulawą. Niestety, z punktu genetyki i nauki o dziedziczeniu genów obywatel Cenckiewicz ma 25% tylko z dziadka UB-eka w swej osobie, a to za mało, żeby być UBolkiem dobrym w swym zawodzie, ale wystarczająco, by być publicznie UBecką miernotą. Istotne treści ich marnej pisaniny SBolskiej czyli IPNowskiej nie starczą nawet na jedną kolumnę w przeciętnej gazecie. I tyle o faktach, bo reszta to proza niskiego lotu, a tylko z takiej perspektywy można dywagacje dwóch UBolków rozpatrywać. Można powiedzieć, że dzisiejsza bezpieka z IPN to marni gawędziarze, którzy zamiast do historii wejdą na śmietniki literackich miernot. Z taką ‘pożal się Boże’ bezpieką prawacko-katolicką skrajnie bo lefebrystyczną, to III/IV RP zginie marnie, bo przez tyle lat istnienia tej bezpieki IPNowkiej jakoś nic konkretnego wywęszyć nie mogą. Może powinni sobie zatrudnić parę psów z dobrym węchem, a nie chore głowy z lefebrycznej odnogi katolicyzmu średniowiecznego, która jak to rozłamowa sekta odpadła od katolicyzmu, nie znosi nowoczesnej techniki, a chce aby wszyscy na swych osłach wjeżdżali do Jerozolimy i w poczuciu misji dawali się ukrzyżować na śmierć jako Barany - intelektualne.

Nie wiele znalazłem o autorach niskonakładowej książki “SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii“, ale jedno wiem, że zanim jakaś policja polityczna czy bezpieka jak IPN kogoś zatrudni, powinna go wysłać na gruntowne badania psychologiczne, szczególnie dla zbadania stopnia zainfekowania mózgu przez objawy paranoiczne i paranoidalne - jak widać bardzo niebezpieczne. Ci dwaj panowie “autorzy”, za karę powinni śledzić i tropić UFO, a do końca życia mieliby na pewno dobre zajęcie, bo Archiwum X ma większą poczytność w komiksach i oglądalność na szkiełku. A ja może zacznę pisać książkę o tym, jak dziadek UBek rękami swego wnuka Sławomira Cenckiewicza dokonał pomsty na Lechu Wałęsie za obalenie rzekomej komuny czyli PRL. I zobaczymy czy ktoś nie zejdzie na zawał jak stek bzdur uprawdopodobnionych w sposób usystematyzowany o sobie przeczyta. A co jak ktoś dojdzie do wniosku, że skoro ci dwaj panowie się lubią, razem piszą i pracują, razem się we dwóch spotykają, to są homo… no wiecie, bo nie chodzi o sapiens ale tylko tak na kocią łapkę, no bo lefebrycznym nie wypada tak oficjalnie. A wystarczy pod taką przyjętą tezę spreparować politologicznie z ich spotkań romans historyczny i niech się sprzedaje.

BANK ŚLĄSKI OSZUKUJE KLIENTA

czerwiec 20, 2008 by El Mo

Niebezpieczne Konto w ING Bank Śląski

Tak się składa, że założyłem w nim konto oszczędnościowe, bo w ofercie był dostęp do konta i operacje przelewów via internet. Niby korzystne a i bardzo wygodne, nie trzeba się pindolić jak w innych bankach z telefonami. Niestety dnia 18 maja 2008 roku Bank Śląski ING zrobił wszystkich swoich internetowych klientów w bambuko czy jak kto woli w ciula. Zablokował obsługę konta przez internet. Nakazał kupić sobie telefon komórkowy żeby odbierać od niego smsy jakieś chwilowe. A ja nie w tym wieku żeby jak szczeniak uczyć się smsować, tym bardziej, że komputerowy dostęp był wygodny i bezpieczny. Był, bo już nie jest, konto zablokowane, nie ma dostępu do oszczędności na koncie OKO, nie można też z nich przelać pieniędzy na konto STANDARD, a tam ING BANK ŚLĄSKI zrobił DEBET i liczy sobie za debet jakieś procenty, a debet jest dlatego, że krętacze z ING wzięli i uniemożliwili w sposób maksymalnie chamski nawet przelewy wewnętrzne, czyli z jednego konta na drugie.

Czy ING Bank Śląski Bankrutuje?

Czy BANK ŚLĄSKI ING ma tak dużą niepłynność finansową, że bankrutuje i musi się na gwałt ratować, blokując ludziom konta, żeby nie mogli dysponować swoimi pieniędzmi, chociaż klienci tacy jak ja założyli sobie konta w tymże Banku Śląskim, tylko dlatego, że możliwa była obsługa konta przez internet? Bank zmieniając swój system obsługi nie zastanowił się nad tym, że klient, co zakłada konto obsługiwane przez internet nie ma ochoty latać na pocztę 2 kilometry i dzwonić gdzieś po jakieś chwilowe hasło, ani nie ma ochoty kupować sobie niepotrzebnej mu zupełnie na co dzień w życiu komórki, żeby sobie z tym zrypanym bankiem sms-y wymieniać?

Skrypt java do kontaktu z Bankiem Śląskim przez formularz zadziałał za chyba 15-16 próbą jego użycia bo się wieszał, zdążyłem durnej obsłudze tegoż zrypanego do cna banku ING wysłać emaila z prawnym zapytaniem i psioczeniem na złodziejstwo. Bo takie pozbawienie z nagła dostępu do własnych pieniędzy i robienie mi debetu siłą poprzez uniemożliwienie obsługiwania kont to jawna kradzież rozbójnicza w biały dzień. Zwykłe zbójowanie na klientach. Czyż taki durny bank popełniając na mnie zwykłą kradzież i wymuszanie zaprzestania wydawania moich pieniędzy nie zawłaszcza moje skromne oszczędności, na poziomie nędznego inwalidy.

Nic tak nie wnerwi cię człowiecze jak ING Bank Śląski. Zamawiasz sobie konto z obsługą przez internet, a tu któregoś dnia potrzebujesz skorzystać z posiadanych tam skromnych oszczędności, wchodzisz na konto i widzisz, że możesz je sobie tylko pooglądać. Durnowaty właściciel banku blokuje ci możliwość dysponowania twoimi pieniędzmi bo sobie wymyślił w chorej głowie, że mu tak wygodniej jak sobie do konta internetowego DOKUPISZ telefon komórkowy albo będziesz latać do budki telefonicznej, którą najbliżej mam na poczcie około 2 kilometry i się dowiadywać jakiegoś hasła chwilowego. To jest prawdziwa krotochwila. Jestem tym bardziej na durnoctwo bankowych hochsztaplerów wnerwiony, że chodzi o konto OKO, czyli oszczędności, takie które są na czarną godzinę w życiu potrzebne. A i nawet jak bym chciał sobie dokupić telefon komórkowy to i tak nie mam jak bo nie mam dostępu do pieniędzy, które bank zawłaszczył, przywłaszczył sobie czyli ukradł. I koniec.

Czyli Bank Śląski ING jak się domyślam, jest w tak poważnych kłopotach finansowych, że takim drobiazgom jak ja co mają parę złotych na koncie OKO na czarną godzinę odłożone musi zapindolić kasę, żeby samemu przetrwać,bo inaczej by pewnie zbankrutował. Inaczej się tego mimo odrobiny dobrej woli wyjaśnić nie da, choć z każdą oceną sytuacji można polemizować. Być może informatycy zatrudnieni w tym Banku Śląskim ING to taka ciemnota, że sobie nie radzą z robieniem oprogramowania do obsługi klienta. Ale w to nie wierzę, bo kradnie się cudze, zwykle po to, żeby samemu nie stracić.

Starszy Szwindelek ING Banku Śląskiego

Nie pierwszy to raz kiedy ING Bank Śląski robi jakiś szwindelek, jak np. parę lat temu byłem na wakacjach w Bieszczadach, a tu w środek lata, bankomat zjada kartę i się okazuje że trzeba przerwać wakacje i wracać do domu, bo tylko w macierzystym oddziale klienta wyrabiają nową kartę do bankomatu i jeszcze trzeba czekać 2 tygodnie bo PIN pocztą dosyłają. I fiut, dupa zimna, wakacje diabli wzięli. A BANK ŚLĄSKI ING ani myślał wypłacić odszkodowanie za zrypane wakacje. Taki syf to Polska kato-prawicowa, gdzie te mafie i gangi solidarnościowych Bolków grasują. Piszę Bolków, bo chodzi mi o tych wszystkich Bolków, ze struktur poziomych PZPR co Solidarność stworzyli z pomocą kleru, żeby nas obywateli dymać i okradać, rabować i łupić. I tak się znowu czuję oszukany i złupiony. Oszukany bo Bank Śląski ING zrobił mnie w ciula wycofując się z obsługi kont przez internet. Złupiony bo mi na życie trochę zabrakło a chciałem tylko skorzystać z moich OSZCZĘDNOŚCI na koncie OKO.

Czy są jakieś uczciwe banki jeszcze w Polsce?

TERAZ szukam już profilaktycznie jakiegoś uczciwszego banku niż szajsowaty ING Bank Śląski, bo przecież ile razy można być tym głupim i się dawać okradać, nerwy sobie szarpać z bandziorami którzy stosują na mnie rozbójnicze wymuszenia zamiast wywiązywać się z oferty dla której w tym chamsko traktującym klienta banku założyłem konto. Mam nadzieję, że znajdę jakiś e-bank co normalnie traktuje klienta i nie robi takich zakichanych oszukańczych niespodzianek i to w krytycznych momentach. Cóż znowu zbliżają się wakacje. A ja muszę szukać prokuratora co mi pomoże odzyskać ze złodziejskiego ING moje pieniądze, i jeszcze żeby to w tym cholernym sklerykalizowanym złodziejsko państewku zwanym III/IV RP nie trwało 10 lat albo więcej.

Jakby jakiś prokurator czytał ten blog to bardzo proszę o pomoc żeby wpłynąć na ING BANK ŚLĄSKI aby natychmiast oddał mi moje pieniądze, może mi je po prostu odesłać. Bo konta tak czy owak w takim syfie oszukańczym zamknąć muszę. Nie będzie ŚLĄSKI ING więcej robić na mnie prymitywnych i jawnie złodziejskich wałków. Lepsza skarpeta, nawet dziurawa w tym RPowskim syfilisku niż ING Bank Śląski.

PORADA PRAWNA

ART. 286 Kodeksu Karnego

1. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzania własnym (lub cudzym) mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania:

-podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

ART. 287 Kodeksu Karnego

1. Kto w celu osiagnięcia korzyści majątkowej lub wyrządzenia innej osobie szkody, bez upoważnienia, wpływa na automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przekazywanie danych informatycznych lub zmienia, usuwa albo wprowadza nowy zapis danych informatycznych:

- podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

ART. 278 Kodeksu Karnego

1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą:

- podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

ART. 284 Kodeksu Karnego

1. Kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe:

- podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

2. Kto przywłaszcza sobie powierzoną mu rzecz ruchomą:

- podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

KOMENTARZ: Bank Śląski ING przywłaszczył sobie powierzone pieniądze klienta, bo pieniądze to rzecz ruchoma wedle prawa, powierzona bankowi. Bank z przywłaszczenia pieniędzy ma zysk. Uczynił to za pomocą wprowadzenia nowych danych informatycznych bez upoważnienia klienta (ART. 287). Bank przywłaszczając sobie pieniądze klienta doprowadził klienta do niekorzystnego rozporządzania własnym mieniem, bo klient nie może dysponować własnym mieniem z powodu dokonanie zmian w zapisie danych informatycznych (blokada konta). Jest tu zbieg kilku przestępstw kwalifikowanych. Przestępstwa zagrożone karą pozbawienia wolności powyżej lat 3 to w świetle prawa zbrodnie. Zatem ING Bank Śląski na kliencie popełnił ciąg kwalifikowanych ZBRODNI, które ścigane są z urzędu.

I to wszystko na temat działalności Banku Śląskiego, który blokuje konta bez upoważnienia klienta. ING Bank Śląski nie ma prawa w świetle Art. 287 KK do wprowadzania nowych zapisów elektronicznych, które by spowodowały zablokowanie konta klienta bez jego upoważnienia jako dysponenta powierzonego mienia ruchomego. Odpowiedzialni za zbrodnie muszą zgodnie z prawem ponieść karę…

Wstydź się Polsko!

maj 23, 2008 by El Mo

Pisanie to ciekawe zajęcie, kiedy można pisać o swoim życiu i doświadczeniach. Kiedy można pisać o tym co się spostrzega wokoło siebie i co się myśli oraz czuje. Polska to bardzo złe i okrutne, nazistowskie państewko, które w Konstytucji pozwala na wolność słowa, ale prokuratorzy twierdzą, że myśleć to sobie można, ale za mówienie i pisanie idzie się do więzienia. W Polsce tysiące ludzi siedzi w więzieniach za to, że korzystali z wolności i swobody wypowiedzi, która jest konstytucyjną fikcją i wielką lipą. Nie ma w Polsce wolności słowa. O przepraszam, za czasów komuny do 1989 roku było trochę wolności słowa. Nawet milicjanci się nie obrażali jak się na ich widok jakieś “wa mać” wymskło. Niestety. Teraz w Polsce wszędzie jest polityczna, morderczo-katolicka cenzura pozbawiająca elementarnego prawa do swobody wypowiedzi.

Kiedyś dawałem wywiad do Polsatu, nagrywano mnie przez dwie godziny. Puszczono z tego w bandyckiej telewizji reżymu katolickiego zaledwie ze 2 minuty wycinając dowolnie i nieprzejmując się sensownością tego, co bandyci telewizyjni preparowali. To nie jest demokracja, to nie jest wolność słowa, gdzie telewizja cuchnącą zgnilizną moralną politycznej cenzury puszcza 2 minuty z 2 godzin. W wolnym kraju cały wywiad zostałby opublikowany bez pominięcia jednego słowa, bo na tym polega wolność, że się szanuje to co mówi lub pisze druga osoba, a nie tam cenzuruje w bestialski sposób jakiego nigdy w PRL nie było. Łajdackim dziennikarzom III RP należy odmawiać udzielania wywiadów bo tak je potną, że człowiek będzie wyglądał jak w bardzo krzywym zwierciadle. Co najwyżej można się zgodzić na rozmowę na żywo, bezpośrednio na antenie, co jest może wyjątkiem, ale i tak można być w takiej audycji niedopuszczonym do głosu, bo się nagle okaże, że oprócz ciebie jest tam także kilka innych osób, albo że skrócono czas antenowy z 20-tu do 2 minut.

Mafia zwyrodniałych politycznych cenzorów pomija skrzętnie wszystko, jak się tylko zacznie mówić np. o szkodliwość katechezy katolickiej w szkołach albo o masowym w zasadzie zjawisku pedofilii wśród katolickiego kleru. A wywiad ze mną dla Polsatu tyczył dymania dzieci przez katolicki kler czyli dewiacji, seksualnego i religijnego zboczenia, wynaturzenia którego likwidacją i wytępieniem powinny się telewizje zajmować. Tymczasem jest polityczne milczenie a pedofile w sutannach szaleją jak nigdzie na świecie, bo tylko jedna sekta w Polsce jest społecznie szkodliwa i niebezpieczna, ta pedofilska.

Zjawisko seksualnego wykorzystywania małych dzieci w Kościele znane już było chociażby w X-XI wieku i w wielu dokumentach historycznych jest wspominane jako seksualna patologia. Nie jest to jakaś nowa moda ani zboczenie ostatnich lat. Dziwne i nienaturalne jest to milczenie w Polsce nad zjawiskiem pedofilii kleru, kiedy prawie nie ma dnia, aby jakiś ksiądz nie zaliczył wpadki. Warszawa, Bydgoszcz, Częstochowa, Katowice, Kraków, Szczecin, Bielsko-Biała, Wrocław, Poznań, Olsztyn i wiele innych miejscowości to istne jaskinie klesiej orgii zbrodni na dzieciątkach. I jakoś cicho nad zakazem zbliżania się kleru do dzieci, żeby uniemożliwić zboczeńcom inicjacji seksualnej na dziecięcych gardłach i otworach odbytowych.

W Polsce nawet zamyka się w więzieniach ofiary znanych księży i biskupów, żeby nie mogły prawdy mówić o seksualnym wykorzystaniu przez osoby tak zwane duchowne. Jest wiele takich przypadków, a policja się nudzi i na usługach kleru lata po rodzinach i znajomych gwałconych dzieci i zastrasza aby księdza pedofila nie oskarżać i o zbrodni kościelnego penisa nie mówić. A zbrodnia to najokrutniejsza gorsza od ludobójstwa i holocaustu. My ofiary molestowane przez księży pedofilów musimy mieć prawo do likwidacji katechezy w pobliskich szkołach, przepędzania katechetów i księży, usuwania pedofilskich budynków w postaci kościołów czy chociaż wyłączania tego ich obrzydliwego hałasowania dzwonami, które jedynie przypomina nam przeżyte tragedie. Bo i dlaczego jakiś zboczeniec ma prawo dzwonić na całe osiedle i dręczyć mnie i tysiące innych ofiar ksieży pedofilów w Polsce swoim pedofilskim dzwonieniem w pedofilskim tak zwanym kościele, który tylko kojarzy mi się jednoznacznie z gwałceniem mego ciała przez zboczeńców zwanych księżami? Czas już podjąć skuteczną walkę służącą delegalizacji pedofilskiej, niebezpiecznej i terrorystycznej sekty znanej na całym świecie z grabieży i pedofilskich orgii zbrodni na dzieciach.

Polecam stronkę w internecie:

http://www.ruchofiarksiezy.org