KAZIRODZTWO – Polski Obyczaj Narodowy i Religijny?

KAZIRODZTWO – Utajona Pedofilia

Kazirodztwo – zachowanie seksualne w stosunku do osoby blisko spokrewnionej. Najlepiej znanym przekazem na temat kazirodztwa jest grecki mit o Edypie przestrzegający przed “nieczystym zachowaniem”. Kazirodztwo – przestępstwo polegające na dopuszczeniu się obcowania płciowego w stosunku do wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry. Stypizowane w art. 201 Kodeksu karnego z 1997 jako występek. Czyn zabroniony również w kodeksach karnych z 1969 i z 1932 (w tym ostatnim w węższym zakresie, ponieważ zakazowi nie podlegało obcowanie z osobą przysposobioną lub przysposabiającą). Brown (1952) na podstawie badania 110 kultur świata stwierdził, że tabu kazirodztwa jest powszechnym zjawiskiem. Akceptowane społecznie kazirodztwo było spotykane w starożytnym Egipcie, Persji, Fenicji, u Inków, Celtów, mieszkańców Tajwanu. Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości w latach 1993-1996 za kazirodztwo skazano zaledwie 42 osoby, pomimo czestości zjawiska.

Rozpowszechnienie relacji kazirodczych jest w praktyce trudne do ustalenia. Milczą rodzice, milczą dzieci. Badacze z USA na początek XXI wieku oceniają je na 15% w przypadku kobiet (córka z ojcem) i 5% u mężczyzn (matka z synem). Wyróżnia się kazirodztwo sytuacyjne, na tle psychopatologicznym, pedofilnym, homoseksualnym, patologii rodzinnej (najczęściej spotykane). W praktyce najczęściej stwierdzaną relacją kazirodczą jest relacja ojciec-córka. W bardzo wielu krajach (także w Polsce) kazirodztwo z zasady jest karalne. Jednak do postaw i zachowań kazirodzkich w sposób istotny przyczynia się system kulturowy oparty na dominującej religii, w Polsce katolickiej, który daje rodzicom nieograniczoną władzę rodzicielską nad dziećmi. Wiele ofiar kazirodzkiego molestowania skarży się, że w trakcie spowiedzi, księża spowiednicy nakazują “milczenie” i “nie wygadywanie głupstw” o matce czy ojcu lub innym krewnym, z którym się przymusowo grzeszyło…

Wedle polskich psychoterapeutów, odreagowywanie kazirodzkiego molestowania, napastowania czy stosunku znacząco polepsza funkcjonowanie nawet 80-90 procent uczestników terapii grupowych i indywidualnych. Z danych, do których dotarłam, wynika, że ponad połowa molestowanych dzieci mówi dorosłym o tym fakcie. Formalnie wykrywa się zaledwie 3 – 5 procent przypadków kazirodztwa. Sprawca krzywdzi swoją ofiarę w ukryciu, ma nad ofiarą pełną władzę. W związku z tym brak jest tego, co w świadomości społecznej uchodzi za tzw. twardy dowód, na przykład nagranie działań sprawcy. Dlatego wiele osób rezygnuje z ujawnienia sprawy. W dobie dyktafonów potrzeba zatem edukować dzieci jak nagrać tatusia pedofila czy kazirodzką matkę,  atakże innych krewnych, którzy zwykle po pijaku nabierają chuci na nieletnie latorośles.

Z amerykańskich statystyk, które – jak twierdzą polscy specjaliści – odpowiadają naszej rzeczywistości, wynika, że około 60 % wykorzystywanych seksualnie lub zgwałconych ma mniej niż 18lat. Aż 78% znało napastnika wcześniej. Sprawcami są na ogół osoby bliskie. Na czele są ojcowie i ojczymowie, potem dziadkowie, wujkowie, bracia, siostry i na końcu matki. Przemoc seksualna wobec dziecka to jakiekolwiek zachowania seksualne służące uzyskaniu podniecenia lub satysfakcji seksualnej przez sprawcę, czyli: uwagi i dowcipy o charakterze erotycznym, namawianie do oglądania pornografii, kontakty ekshibicjonistyczne, dotykanie miejsc intymnych, namawianie do rozbierania się, namawianie do stosunku płciowego, penetracja różnymi przedmiotami, penetracja palcami, zmuszanie do dotykania narządów płciowych, zmuszanie do seksu oralnego, stosunek płciowy, gwałcenie.

Zakaz kazirodztwa należy do najbardziej powszechnych zakazów, istniał najprawdopodobniej we wszystkich kulturach. Antropologia strukturalna Claude’a Lévi-Straussa uznaje go wręcz za swego rodzaju początek kultury, punkt graniczny między dziczą a kulturą, w którym jedna się kończy, a druga zaczyna, przynależny do obydwu tych sfer (które poza tym są w opozycji). Zakaz kazirodztwa bywał jednak różnie definiowany w różnych kulturach. W grupach społecznych, które cechuje endogamia, dopuszcza się lub też dopuszczało się związki między stosunkowo bliskimi krewnymi zwłaszcza gdy są to niezbyt liczne grupy społeczne, np. arystokracja, rodziny królewskie, ze szczególnym przykładem dynastii faraonów. W takim kontekście małżeństwo między kuzynami lub między stryjem a bratanicą czasem nie było po prostu uważane za kazirodztwo, choć w innym kontekście kulturowym kazirodztwem jest. W niektórych krajach są dozwolone niektóre związki między krewnymi, ale tylko dla osób w pełni dorosłych.

Przykład dynastii faraonów Egiptu jest ciekawy dlatego, że ze względu na ich święty, boski status w tamtej kulturze, mieli oni bardzo zawężony wybór potencjalnych małżonków. Wydanie niektórych sióstr faraona za kogokolwiek innego, niż on, byłoby świętokradztwem. Tradycja egipska ściśle określała, które relacje pokrewieństwa w rodzinie faraona są kazirodztwem, a które nie. Np. związek faraona z niektórymi siostrami nie był uznawany za kazirodztwo, a z niektórymi innymi był. Podobnie było w przypadku władców Inków. Sapa Inka (król) był uznawany za potomka bogów i tylko kobiety “boskiej krwi” mogły być jego żonami. Zazwyczaj zostawała nią jego siostra. Przypuszcza się, że te bliskie więzy pokrewieństwa doprowadzały np. do chorób genetycznych, jak to było w rodzinie Echnatona.

Szczególną wielką zbrodnią są wszelkie kazirodcze zachowania wobec dziecka czyli pedofilia kazirodzka i efebofilia kazirodzka. Jest to bez wątpienia najcięższe zranienie seksualne dziecka. Kazirodztwo jest tematem społecznie bardzo wstydliwym. Boją się o nim mówić wszyscy, zarówno ofiary, jak i, tym bardziej, sprawcy. Zdecydowana większość przypadków kazirodztwa nigdy nie wychodzi na jaw, zatem dane o ilości tych przestępstw seksualnych są z konieczności orientacyjne. Przypadki kazirodztwa w Polsce zdarzają się najczęściej w kontekście nadużywania alkoholu. Wykorzystywanie seksualne przez członków rodziny może trwać latami. Badania psychologów wykazały, że molestowanie dzieci zwykle zaczyna się w wieku 6-8 lat i ciągnie się do 14-15 roku życia. Dzieje się tak dlatego, że małe ofiary nic nikomu nie mówią, chociaż wykazują syndrom molestowanego dziecka. Do milczenia zmusza je przerażenie, szantaż lub po prostu wstyd. Kiedy wchodzą w wiek dojrzewania zdają sobie sprawę, że tak nie powinno być i próbują z tym walczyć. Niektórzy dowiadują się prawdy o przemocy seksualnej na zajęciach w szkole.

Kazirodztwo jest zapewne najbardziej okrutnym (…) doświadczeniem człowieka. Jest ono zdradą najbardziej podstawowego zaufania między dzieckiem a rodzicem. Doprowadza do całkowitego spustoszenia emocjonalnego. Młode ofiary są całkowicie zależne od swoich napastników, gdyż nie mają dokąd ani do kogo uciec. Opiekunowie stają się prześladowcami, a rzeczywistość staje się więzieniem pełnym brudnych tajemnic. Kazirodztwo zdradza samą istotę dzieciństwa – jego niewinność” (Susan Forward). Zabójstwo rodzica dokonane przez dziecko najczęściej miewa przyczyny w kazirodzkich epizodach bądź kazirodzkim molestowaniu seksualnym. Uderza stosunkowo wysoki poziom alkoholizowania się tych ojców (około 75%), którzy molestują i gwałcą swoje córki. Ojcowie ci często są prawdziwymi despotami i tyranami domowymi. Rodzina jest całkowicie mu podporządkowana i uzależniona finansowo. Związki kazirodcze bywają różne, mogą ograniczać się do jednej z córek – najczęściej tej najbardziej biernej, ale spotyka się przypadki współżycia z innymi, a nawet ze wszystkimi. Związki te potrafią trwać przez kilka lat, mają czasem stałą regularność współżycia. Często zdarzają się przypadki akceptowania wykorzystywania córki z powodu strachu matki przed mężem.

W psychologii wyróżnia się także kazirodztwo psychologiczne. “Ofiary psychologicznego kazirodztwa mogły nawet nie zostać tknięte palcem, (…) jednakże doświadczyły zamachu na swoje poczucie intymności czy bezpieczeństwa. Mam na myśli takie napastliwe działania jak podglądanie dziecka, (…) czy też robienie (…) seksualnie jednoznacznych uwag wobec dziecka. Dziecko cierpi wówczas z powodu tych samych psychologicznych symptomów co prawdziwe ofiary kazirodztwa. (…) Każdy dorosły człowiek, który jako dziecko był napastowany, przenosi z dzieciństwa w życie dorosłe poczucie, że jest beznadziejnie (…) zły i prawdziwie zepsuty. (…) Ofiara odczuwa wstręt na myśl o seksie. Jest to normalna reakcja na kazirodztwo. Współżycie seksualne wiąże się z niezatartym wspomnieniem bólu i zdrady” (Susan Forward). Kazirodztwo, molestowanie kazirodzkie, zagrożenie kazirodztwem ze strony rodzica, wszystko to powoduje dużo problemów w dorosłym życiu, niezdolność do orgazmu, aseksualność, rozkład rodziny etc.

Rodzic żywiący kazirodzkie uczucia seksualne do dziecka, często nie pozwala na wchodzenie w związki intymne, nie pozwala na założenie rodziny, nie akceptuje żadnego partnera czy partnerki swego dziecka w jego dorosłym już życiu. Gehennna takich osób zostaje przerwana dopiero po radykalnym odcięciu się od kazirodczego rodzica, czy to przez jego zamordowanie czy poprzez samobójstwo, a także poprzez skuteczną emigrację “na drugi koniec świata, bez podawania adresu” rodzicowi. Pojęcie władzy rodzicielskiej bywa w Polsce i wielu innych krajach nadużywane do ingerencji w dorosłe życie pełnoletnich dzieci jak tak zwane “wtrącanie się do łóżka, związków i dzieci”. Niektóre zwyczaje Polskiej wsi, jak zaliczanie każdej kuzynki czy kuzyna, to kazirodztwo lokalnych środowisk, które często kończy się niechcianą ciążą z niewiadomo kim, bo przecież wstyd się przyznać. A dzieci z takich związków są najczęściej upośledzone, kalekie, chorowite, a to z powodu wad genetycznych potomstwa kazirodzkiego.

Rodzice mający relacje kazirodzkie z dziećmi są zwykle nadopiekuńczy, kontrolują dziecko ropoczynające dojrzewanie płciowe w każdym zakresie, co ma na celu zagwarantowanie sobie nieujawniania relacji czy ochronę wyłączności do obiektu pożądania jakim jest dziecko. Chorobliwa zazdrość o dziecko przejawia się w złośliwym odrzucaniu każdej znajomości i przyjaźni dziecka z rówieśnikami czy innymi osobami. Typowi rodzice despoci to psychologicznie rzecz ujmując osoby seksualnie zazdrosne o dziecko i wyłączność z nim kontaktu. W Polsce potrzeba wiele pracy edukacyjnej, aby takich rodziców lepiej identyfikować i uświadamiać, że swoimi skłonnościami do dziecka powinni się jednak leczyć, a nie uchodzić za dobrych rodziców. Rodzic psychopata często uważa, że jego dzieci są wręcz zobowiązane do świadczenia usług seksualnych, podobnie jak współmałżonka czy małżonek.

Rozpacz gwałconego dziecka przez rodzica jest zwykle podwójna. Z jednej strony ma ono poczucie, że zostało zdradzone przez najbliższą osobę, np. ojca – w ten bowiem sposób interpretuje fakt gwałtu na sobie. Z drugiej zostało również zdradzone przez matkę. W mniemaniu dziecka powinna ona je ochronić. Dlatego paradoksalnie dojrzałe ofiary kazirodztwa mają więcej pretensji do matki niż do ojca zboczeńca. Małe dziecko uważa, że wyraźnie komunikuje, co złego się z nim dzieje. Mówi matce na przykład: „Chcę żebyś tylko ty mnie kąpała”. Dla malucha jest oczywiste, że mamusia, która wie wszystko, zrozumie tę prośbę. Albo skarży się: „Ja nie chcę spać z tatą. W nocy ściska mnie tak, że to boli”. Można przypuszczać, że w tym przypadku matka nie chce słyszeć wołania dziecka o pomoc. Tłumaczy, że tato jest duży i przewracając się z boku na bok, może niechcący je szturchnąć. Nastolatki nazywają często rzeczy po imieniu: „Mamo, on mnie wykorzystuje seksualnie”. – No i co ci się stało?! – reaguje z przekąsem matka, odmawiając tym samym dziecku obrony. Kazirodztwo najczęściej sprawia, że traci się oboje rodziców, nienawidzi się rodziców.

Równie ważne jest, by otoczenie utwierdziło ofiarę kazirodztwa w przekonaniu, że – ujawniając sprawę – postąpiła słusznie. Niestety, najczęściej rodzina się od ofiary molestowania i gwałtu odwraca. Obwinia ją o to, że ojciec znalazł się w więzieniu, a matka została tym samym skazana na klepanie biedy. Ofiary kazirodztwa są postrzegane w sposób stereotypowy: widocznie musiały prowokować. Dlatego w dorosłym życiu towarzyszy im dodatkowe poczucie winy, krzywdy i żalu. Trzeba zaznaczyć, że nie ma jednego, uniwersalnego typu rodziny kazirodczej. Najczęściej spotkać się można z rodziną, w której sprawca ojciec ma cechy psychopatyczne. Gwałci dziecko, upokarza, nawet zbytnio się z tym nie kryje. Inne zachowanie charakteryzuje regresywny charakter sprawcy. Wplata on aktywność seksualną w codzienne życie, np. w czynności pielęgnacyjne. Ten rodzaj stosunków kazirodczych trudno rozpoznać, szczególnie kiedy dziecko jest małe. Tym bardziej że sprawca nie musi zadawać ofierze bólu. Kolejny typ rodziny kazirodczej to taki, w którym dziecko pełni w rodzinie rolę osoby dorosłej.

Trzeba zaznaczyć, że nie ma jednego, uniwersalnego typu rodziny kazirodczej w Polsce. Najczęściej spotkać się można z rodziną, w której sprawca ojciec ma cechy psychopatyczne. Taki ojciec pscyhopata gwałci dziecko, upokarza, nawet zbytnio się z tym nie kryje. Inne zachowanie charakteryzuje regresywny charakter sprawcy. Wplata on aktywność seksualną w codzienne życie, np. w czynności pielęgnacyjne. Ten rodzaj stosunków kazirodczych trudno rozpoznać, szczególnie kiedy dziecko jest małe. Tym bardziej że sprawca nie musi zadawać ofierze bólu, a tylko ją przysposabiać w charakterze obiektu seksualnego. Kolejny typ rodziny kazirodczej to taki, w którym dziecko pełni w rodzinie rolę osoby dorosłej. Z powodu braku matki lub jej choroby staje się seksualnym partnerem ojca. Jeszcze innym typem jest rodzina, w której wszyscy współżyją ze wszystkimi.

Ofiary kazirodztwa nie chcą na przykład wchodzić w intymne związki. Obawiają się, że podobnie jak w relacjach z ojcem czeka je tylko zdrada. Oczywiście robią to nieświadomie. Nie mówią, że podjęły taką decyzję. Po prostu układają sobie życie w taki sposób, by nie mieć czasu na związek. Izolują się od traumy, lecz nie korzystają ze swojego życia. Żyją, jakby były w narkozie. Są też podatne na wchodzenie w rolę ofiary. Tak jak nie potrafiły bronić się przed sprawcą, tak dalej dają innym przyzwolenie na wykorzystywanie ich. Stają się ofiarami chronicznymi, i to w szerokim tego słowa znaczeniu. Bywa, że dorosłe ofiary kiepsko funkcjonują w społeczeństwie. Co ciekawe, nie łączą dokuczającego im poczucia niskiej wartości i winy ze skutkami poczynań zboczonego ojca. Zgłaszają się do terapeuty najczęściej z powodów wydawałoby się niezwiązanych z wykorzystaniem, np. anoreksja, bulimia, próby samobójcze lub samookaleczanie, problemy seksualne. Bardzo często tak się zdarza. Podobne problemy nie powinny uśpić czujności terapeuty. Dopiero potem wychodzi, że były molestowane w dzieciństwie. Mają katastrofalnie niską samoocenę. Mówią o sobie: jestem kurwą, jestem suką, nikim.

Anoreksja czy bulimia świetnie wpisuje się w problem kazirodztwa. Dziewczyny, które się chorobliwie odchudzają, odmawiają sobie w ten sposób prawa do bycia kobietą. Robią to także dlatego, że nie chcą być postrzegane i traktowane jako obiekt seksualny. Osoby wykorzystane, które nie poradziły sobie z traumą, najcześciej przejawiają w życiu dorosłym dwie skrajne postawy. Albo decydują się na kompletne unikanie seksu, tłumacząc się aseksualnością czy brakiem czasu na miłość albo wprost przeciwnie: podejmują ryzykowne zachowania, np. współżyją w nadmiarze, z każdym chętnym nie dbając przy tym o swoją satysfakcję. Wedle badań, 80-90 procent prostytutek to kobiety wykorzystywane w dzieciństwie przez ojca lub innych członków patologicznej rodziny. Alfonsi najbardziej chwalą sobie usługi swiadczone przez córki kazirodców. W czasie stosunku seksualnego uruchamiają mechanizm schizofrenicznego rozszczepienia wypracowany w dzieciństwie. Jak opowiadają badane kobiety, wyobrażają sobie, że między ich ciałem a nimi nie ma powiązania. Ciało leży na łóżku, a ona krąży nad nim, na suficie. Grupowa terapia ofiar molestowania trwa zwykle przynajmniej rok!

Związki kazirodzkie matki z synem lub synami należą do niezmiernie rzadko ujawnianych, budzą jednak szczególnie negatywną ocenę. W większości przypadków spotyka się w tych związkach występowanie zaburzeń psychicznych, zarówno u matki jak i u syna. Spotkać się można z przypadkami kiedy nadopiekuńcza matka, mając nieśmiałego syna skarżącego się na brak kontaktów seksualnych, przyjmuje wobec niego postawę ochronną i stara się go bronić przed “złymi” kobietami, stąd też decyduje się na kontakty seksualne z nim, aby go jak najdłużej przy sobie utrzymać.

Jak rozpoznać wykorzystywane dziecko w szkole

Niepokoić powinna zmiana zachowania dziecka. Jeśli nagle stało się apatyczne, smutne, zapłakane czy wyizolowane. Alarmującym sygnałem mogą być objawy somatyczne, np. zadrapania czy zasinienia okolic intymnych, upławy, infekcje, urazy pochwy czy odbytu. Czujność powinny też wzbudzić skargi, że coś dziecko piecze lub boli w pupie, że często chce mu się siusiu albo przeciwnie – powstrzymuje długotrwale oddawanie moczu i stolca. Kołyszący kaczy chód dziewczynki może być spowodowany bólem krocza po stosunku seksualnym z osobą dorosłą. Jednocześnie należy sobie zdawać sprawę z tego, że nie muszą być to objawy wykorzystania seksualnego. Ale trzeba wnikliwie sprawdzić tę najgorszą z możliwości.

Kompleks Edypa

Kompleks Edypa jest pojęciem wprowadzonym do psychoanalizy przez Zygmunta Freuda. Mitycznym prawzorem jest Edyp, grecki król Teb, który, nie znając swoich biologicznych rodziców, zabił ojca, a potem ożenił się z matką i miał z nią dzieci. Ma to być powszechne zjawisko wśród dzieci między 4 a 6 rokiem życia (faza falliczna rozwoju psychoseksualnego), polegające na pragnieniu seksualnego związku z rodzicem płci przeciwnej, przy jednoczesnej chęci pozbycia się rodzica tej samej płci, jako rywala seksualnego. Rodzic ulegający tej presji ze strony dzieci faktycznie potrafi doprowadzić do rozkładu rodziny.

Konflikt edypalny różnie przebiega zależnie od płci dziecka:

* Kazirodcze pożądanie seksualne matki oraz wrogość wobec ojca owocuje lękiem przed karą ze strony ojca – jest to lęk przed kastracją (lęk kastracyjny). Lęk ten sprawia, że ostatecznie chłopiec wypiera seksualne pożądanie matki oraz wrogość wobec ojca. Jednocześnie zaczyna się identyfikować z ojcem, co daje mu możliwość zastępczego zaspokojenia seksualnych impulsów (identyfikacja pełni tu rolę mechanizmu obronnego). Wyparcie kompleksu Edypa ostatecznie powoduje ukształtowanie się superego.

* Rozwój kompleksu Edypa u dziewcząt (Carl Gustav Jung określał go jako kompleks Elektry, Zygmunt Freud dystansował się od tego określenia) jest bardziej skomplikowany. O ile u chłopców faza falliczna rozpoczyna się kompleksem Edypa, a kończy kompleksem kastracyjnym, o tyle u dziewczynek jest na odwrót; kompleks kastracji wprowadza je w tematykę różnicy seksualnej i tworzy podłoże do nawiązania relacji z rodzicem płci przeciwnej. Odpowiednikiem lęku kastracyjnego jest tu zazdrość o członek (wspólnie oba zjawiska nazywa się kompleksem kastracyjnym). Dziewczynka zobaczywszy, że pod względem falliczności nie może konkurować z chłopcem, odwraca się od typowo męskiej aktywności fallicznej. Rozluźnia się także jej związek z matką a obiektem staje się ojciec – jako ten, który ma fallusa. Kompleks Edypa u chłopców radykalnie kończy Kompleksem kastracyjnym. U dziewczynek nie następuje definitywne rozwiązanie kompleksu Edypa. Jednym ze skutków jest słabsze ukształtowanie superego.

Kompleks Edypa zapoczątkowuje kwestię identyfikacji seksualnej. Według Freuda, wcześniejsza seksualność dzieci obu płci była niezróżnicowana (czyli męska – falliczna). Prawidłowe rozwiązanie kompleksu Edypa ma determinować życie emocjonalne dorosłego człowieka. W psychoanalizie jest to jeden z podstawowych kompleksów libido. Freud tłumaczy kompleksem Edypa mnóstwo ludzkich zachowań. Niektóre skutki kompleksu Edypa często łatwiej wytłumaczyć w inny sposób (np. lęk przed kobietami może być po prostu efektem traumy pierwszych prób nawiązania erotycznego kontaktu). Wiadomo, że przyczyny wielu patologii bywają bardziej złożone.

Wyroki za kazirodcze związki

Sąd w Krasnymstawie

Dziewięć lat więzienia za kazirodztwo – taki wyrok usłyszał we wtorek, 18 sierpnia 2009 około 50-letni mężczyzna. Krasnostawski sąd pozbawił Ryszarda M. także praw publicznych i zakazał zbliżania się do córki, z którą ma syna. Sprawa wyszła na jaw w 2008 roku, kiedy 13-letnia dziewczynka źle się poczuła i trafiła do szpitala. Sąd nie miał wątpliwości, że oskarżony jest winny. Kazirodztwo, gwałty i obcowanie płciowe z własną, niepełnosprawną córką – zarzuty te potwierdziły się w toku śledztwa. 13-latka początkowo twierdziła, że została zgwałcona, ale badania genetyczne wykazały, że ojcem jej dziecka jest jej własny ojciec. W większości takich spraw – jeśli ofiara jest konsekwentna, jeśli nie wycofuje zeznań, co się często pod naciskiem rodziny w Polsce zdarza – winny trafia za kratki. (TVL)

Hrubieszów – 10 lat za kazirodztwo

Sąd Rejonowy w Hrubieszowie w czerwcu 2009 skazał za podobne przestępstwo jak w Krasnymstawie 39-letniego Jerzego Sz. z gminy Werbkowice na 10 lat więzienia. Jego najstarsza córka sprawiała problemy wychowawcze: nie przykładała się do nauki i wagarowała, dlatego umieszczono ją w Domu Dziecka. Wkrótce wyszło na jaw, że 17-latka jest w ciąży. Badania DNA wykazały, że Jerzy Sz. jest ojcem jej dziecka. Ustalono, że mężczyzna przez kilka lat molestował córkę, a w końcu zaczął z nią współżyć. Mężczyzna na początku lutego trafił do aresztu, trójkę młodszych pociech umieszczono w rodzinie zastępczej. Gdy siedział za kratkami córka urodziła mu córkę, a żona… syna. Podczas śledztwa przyznał się tylko do jednorazowego kontaktu seksualnego z córką i dobrowolnie poddał się karze. Oskarżony miał problemy z alkoholem, ale badania sądowo-psychiatryczne wykazały, że jest w pełni poczytalny, nie stwierdzono u niego dewiacji na tle seksualnym, dlatego może odpowiadać za swój czyn przed sądem.

Hrubieszów – Nie daleko pada jabłko od kuzyna

Do 12 lat więzienia grozi również 32-letniemu Zenonowi P. z gminy Hrubieszów oskarżonemu o zgwałcenie 9-letniej córki. O podejrzeniu popełnienia przestępstwa powiadomił w połowie marca śledczych dyrektor podstawówki, do której uczęszcza pokrzywdzona. Dziewczynka skarżyła się na bóle brzucha. W trakcie badań ustalono obrażenia w okolicy pochwy, m.in. pęknięcie błony dziewiczej. Za gwałtem stał ojciec dziecka. Mężczyzna trafił do aresztu. Prokuratura oskarżyła go zgwałcenie córki, kazirodztwo i znęcanie się nad rodziną. Akt oskarżenia trafił do sądu w czerwcu 2009. Oskarżony, który jest bratem ciotecznym Jerzego Sz., nie przyznaje się do winy.

Sąd w Łańcucie

PODKARPACIE. Sąd Rejonowy w Łańcucie w czwartek 12 luty 2009 skazał na 3 lata i 6 miesięcy więzienia 60-letniego Józefa H., który przez co najmniej trzy lata wykorzystywał seksualnie swoją córkę. Mężczyzna ma z nią dwójkę dzieci. Jego córka Greta H. została skazana na 4 miesiące w zawieszeniu na 5 lat z art. 201 KK oraz na dozór kuratora. Proces przed Sądem Rejonowym w Łańcucie toczył się od ponad roku. Sprawę do prokuratury zgłosiła starsza córka Józefa, która mieszkała wraz z nim i z młodszym rodzeństwem. Józef H. został oskarżony o kazirodztwo. Prokuratura wnioskowała o 3 lata więzienia dla niego oraz o 1,6 roku więzienia w zawieszeniu na 5 miesięcy dla jego córki Grety H. Sędzia Waldemar Możdżeń, uzasadniając wyższy niż wnioskowano wyrok odniósł się do stosunków panujących w tej rodzinie.

– Winę za to, że córka świadomie współżyła z rodzicem ponosi ojciec. To jego wychowanie sprawiło, że dziewczyna uznała taką sytuację za normalną. Dlatego wyznaczam jej tylko symboliczną karę, bo choć czerpała korzyści z tej sytuacji, to do bliższych kontaktów z ojcem była zmuszona jeszcze przed ukończeniem 15 roku życia, a kodeks karny jasno określa, że wina za taką sytuację zawsze spada na osobę dorosłą – argumentował sędzia.

Na przełomie lat 2005-2008, Greta H. z kazirodczego związku urodziła dwóch synów. Obecnie dzieci przebywają w placówce wychowawczej. Józef H., mimo iż w grudniu w rozmowie z dziennikarzami przyznał się do winy, wczoraj nie miał zamiaru komentować ani sprawy ani wyroku sądu. – Dajcie mi spokój, po co się tym interesujecie, nie mam nic do powiedzenia – powtarzał oskarżony. Jego córka nie chciała odnieść się do wyroku, jednak podczas odczytywania uzasadnienia popłakała się. Sąd uznał, że Józef H., może stanowiąc zagrożenie dla córki oraz innych członków rodziny w związku z tym nakazał aresztować go na 3 miesiące lub do czasu uprawomocnienia się wyroku. Obrońcy oskarżonych zapowiedzieli odwołanie się od wyroku.

Po wyroku, Krzysztof Rejman, obrońca Józefa Ch., złożył do Sądu Okręgowego w Rzeszowie zażalenie na areszt tymczasowy dla swojego klienta. Mężczyznę wypuszczono z aresztu. – Józef Ch. stawiał się na każdą rozprawę, nie utrudniał procesu, przyznał się do winy. To świadczyło na jego korzyść – tłumaczył mecenas Krzysztof Rejman, który zażarcie bronił prawa pedofila i kazirodcy do tworzenia seksualnego związku z własną córką.

Ojciec oskarżony o molestowanie 6-letniej córki

O molestowanie seksualne sześcioletniej córki w lipcu 2009 oskarżyła Prokuratura Rejonowa w Jędrzejowie (Świętokrzyskie) 59-letniego mieszkańca gminy Oksa – poinformował szef prokuratury Tomasz Rurarz. W śledztwie ustalono, że mężczyzna co najmniej pięciokrotnie dopuścił się wobec dziewczynki przestępstw seksualnych, takich jak wkładanie członka do pochwy i buzi córeczki. 59-latka oskarżono także o znęcanie się w latach 2002-2005 nad nastoletnim wówczas pasierbem. Oskarżony nie przyznał się do zarzutów. Grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności. Sprawa molestowania wyszła na jaw w kwietniu 2009, podczas rozmowy matki dziewczynki z pracownicą opieki społecznej. Kobieta poinformowała o sprawie organa ścigania. Mężczyzna został zatrzymany i aresztowany. Nie był wcześniej karany.

Bolesławiec: Kazirodca skazany na osiem lat

Sąd w Bolesławcu w kwietniu 2009 skazał na 8 lat więzienia mężczyznę oskarżonego o kazirodztwo, molestowanie nieletnich córek i gwałt na jednej z nich. Jak ustaliła prokuratura, mężczyzna przez 7 lat współżył ze swoimi dwiema córkami. Jedną z nich, gdy miała 14 lat, kilkakrotnie zgwałcił. Sprawa wyszła na jaw dzięki najstarszej z sióstr, która chciała uchronić przed tym losem najmłodszą. Kobieta zdecydowała się mówić, co pozwoliło na aresztowanie ojca we wrześniu 2008. Prokuratura postawiła mu dziewięć zarzutów, m.in. znęcania się nad rodziną, kazirodztwa, molestowania nieletnich, gwałtu i – ostatnio dołączony – nakłaniania do składania fałszywych zeznań. Oskarżony nie przyznał się do winy. Wyrok nie jest prawomocny.

Ojciec 10 lat gwałcił córkę i znęcał się nad nią

Prokuratura rejonowa w Malborku od marca 2009 bada sprawę 60-letniego mężczyzny, który przez 10 lat miał gwałcić córkę i znęcać się nad nią. Obecnie przebywa on w areszcie tymczasowym. Mężczyzna nie przyznaje się do zarzucanych mu przestępstw. Jego 30-letnia obecnie córka zdecydowała się przerwać milczenie po 10 latach gehenny. Jej zeznania nie są jedynym materiałem dowodowym w tej sprawie, jak poinformował prokurator rejonowy w Malborku, Waldemar Zduniak. Jednym z dowodów jest badanie DNA potwierdzające, że mężczyzna jest ojcem dziecka swojej 30-letniej córki. Dziewczynka ma 10 lat i przebywa w rodzinie zastępczej. Mieszkańcy wsi twierdzą, że kobieta nie informowała wcześniej o dziejącej się jej krzywdzie. Mężczyzna odsiadywał już wyrok za gwałt na żonie i nieletnich córkach. Grozi mu 12 lat więzienia. Ze względu na dobro poszkodowanych nie zostały podane nazwisko ani inicjały nazwiska ofiary. Czyżby to kryminalne skutki braku monitoringu sprawców przestępstw seksualnych po opuszczeniu zakładu karnego? Policja nie wiedziała, że gwałciciel psychopata został zwolniony i może dalej szaleć?

Polski Fritzl przed sądem. Nie krył twarzy

Przed Sądem Okręgowym w Białymstoku rozpoczął się 21 marca 2009 proces 46-letniego Krzysztofa B. z Siemiatycz, oskarżonego m.in. o wielokrotne gwałty na córce z użyciem przemocy i gróźb oraz psychiczne i fizyczne znęcanie się nad rodziną. Ze względu na charakter sprawy białostocki sąd okręgowy utajnił proces. Ze względu na dobre obyczaje i ważny interes osób pokrzywdzonych, sąd utajnił proces w całości jeszcze przed odczytaniem aktu oskarżenia. Wnioskował o to prokurator, wniosek poparli obrońcy. W śledztwie prokuratura nie zgodziła się na podawanie danych i wizerunku oskarżonego, kierując się dobrem pokrzywdzonej rodziny, zwłaszcza nieletniego syna mężczyzny.

Wprowadzany przez policjantów na salę sądową Krzysztof B. (od zatrzymania przebywa w areszcie) nie krył twarzy, nie robił tego także na ławie oskarżonych. – Nie, nie – odparł do dziennikarzy, próbujących w biegu pytać go, czy się przyznaje do zarzutów i czy zamierza przeprosić córkę. Przed licznymi fotoreporterami i operatorami kamer telewizyjnych zasłaniali twarze jednak inni oskarżeni. W tym samym procesie oskarżono też trzech mężczyzn, w tym brata Krzysztofa B., którym zarzucono udział w najściu na dom narzeczonego jego córki, do którego uciekła. Status pokrzywdzonych mają w procesie m.in. córka i żona Krzysztofa B., które w piątek stawiły się na proces. Na sali rozpraw był też nieletni syn oskarżonego.

Krzysztof B. został zatrzymany we wrześniu 2008 roku, gdy jego żona wraz z córką, obecnie 22-letnią, po wielu latach milczenia, zawiadomiły policję w Siemiatyczach. Dziewczyna zeznała, że była wykorzystywana przez ojca i urodziła dwoje dzieci, a ojciec zmusił ją, by zostawiła je w szpitalu. Mężczyźnie postawiono siedem zarzutów. Najpoważniejszy to wielokrotne gwałty na córce, z użyciem przemocy i gróźb. Jak ustalono w śledztwie prowadzonym najpierw w Siemiatyczach, a potem w Białymstoku, pierwszy raz zgwałcił on córkę, gdy miała 16 lat. Tak wygląda kazirodztwo. Dwójka dzieci, które dziewczyna urodziła w szpitalach we Wrocławiu i Siemiatyczach, trafiła do rodzin zastępczych. Ze względu na dobro dzieci i tych rodzin prokuratura odstąpiła od szczegółowych badań ojcostwa, ale wie, gdzie decyzjami sądów rodzinnych dzieci się znajdują. Inny zarzut postawiony Krzysztofowi B. to wykorzystywanie stosunku zależności i doprowadzanie córki do poddawania się tzw. innym czynnościom seksualnym co według śledczych działo się, gdy dziewczyna miała jeszcze 15-16 lat.

Mężczyzna oskarżony też został o wieloletnie psychiczne i fizyczne znęcanie się nad rodziną (w latach 2001-2008), napad rabunkowy na narzeczonego córki i groźby pod jej adresem. W zarzucie znęcania się są przypadki zamykania dziewczyny w pomieszczeniach gospodarczych. W śledztwie Krzysztof B. przyznał się do współżycia z córką, ale twierdził, że działo się to za jej namową; nie zmuszał jej, nie wykorzystywał, nie groził. Twierdzi także, że dzieci urodzone przez dziewczynę nie są jego. Grozi mu do 15 lat więzienia (najwyższa jest kara za napad). W śledztwie był badany psychiatrycznie i psychologicznie. Żadnych zaburzeń na tle seksualnym lekarze nie stwierdzili, oprócz seksualnego zboczenia i dewiacji jaką jest kazirodztwo.

Biseksualny 33-latek współżył z siostrą i małoletnim bratem

Nawet do 12 lat więzienia grozi 33- latkowi, którego prokuratura z Żagania (Lubuskie) w marcu 2009 oskarżyła o kazirodztwo i pedofilię. Mężczyzna obcował płciowo z siostrą i swoim małoletnim bratem. Pedofil biseksualny, uprawiający kazirodztwo, pederastię i seks hetero! Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, Kazimierz Rubaszewski, Prokurator Rejonowy w Żaganiu skierował do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. Zgodnie z nim, mężczyzna wielokrotnie doprowadził swojego brata do obcowania płciowego. Podczas śledztwa wyszło na jaw, że także w tym roku 33-latek miał dopuścić się innego przestępstwa na tle seksualnym – doprowadzić swoją siostrę do obcowania płciowego. Przesłuchany w charakterze podejrzanego mężczyzna najpierw przyznał się, ale potem zmienił swoje wyjaśnienia. – Oskarżonemu, który został tymczasowo aresztowany, grozi od dwóch do 12 lat więzienia – powiedział Rubaszewski. Biseksualny pedofil zagraża dwakroć większej ilości dzieci niż pedofil heteroseksualny czy pederasta.

Ojciec kazirodca idzie do więzienia

Mirosław H. ma z własną córką sześcioro dzieci. Oboje skazani zostali za kazirodztwo. W lutym 2009 dziadek-ojciec ma stawić się w więzieniu w Stargardzie Szczecińskim. Dostał cztery lata poddając się karze. – Ma zgłosić się dobrowolnie. Jeśli tego nie zrobi, będzie doprowadzony przez policję – poinformowała nas dziś Elżbieta Zywert, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Szczecinie. O tajemnicy wsi koło Lipian pierwszy raz napisała Gazeta Lubuska w czerwcu w reportażu śledczym “Niech ten horror się skończy”. Ujawniliśmy tam to, o czym ludzie szeptali od lat: że Arleta H. ma dzieci z własnym ojcem. Wtedy miała ich pięcioro, w grudniu 2008 urodziła szóste. Tylko dwóch chłopców mieszka razem z nią. Pozostałe dzieci zostawiła w szpitalu.

Pierwsze dziecko przyszło na świat w 2000 roku, gdy Arleta H. miała 17 lat. Podczas dziennikarskiego śledztwa dziennikarze Gazety Lubuskiej dotarli do lekarza, który badał dwóch chłopców. Przyznał, że mieli cechy kaziorodcze. Po tekście GL prokuratura wznowiła śledztwo, które umorzyła w 2004 roku temu z braku dowodów, jak to się w Polsce robi w wypadku większości śledztw o kazirodztwo. Pod koniec zeszłego roku o kazirodztwo oskarżyła i ojca, i córkę. Oboje przyznali się do przestępstwa. W trakcie śledztwa Mirosław H. mówił, że w uprawianiu seksu z córką i w tym, że ona rodzi jego dzieci, nie widzi niczego złego. Prokuratura zgodziła się, by dobrowolnie poddali się karze. Mirosław H. zaproponował dla siebie cztery lata więzienia, ona – dwa, ale w zawieszeniu na pięć lat. I sąd taką karę wymierzył. – Uznaliśmy wyrok za słuszny. Kazirodztwo zagrożone jest do pięciu lat, a więc wyrok jest w górnych granicach – mówi Mariusz Sykucki, prokurator rejonowy w Pyrzycach.

Polak więził i gwałcił córkę w Londynie jak Fritzl

Prokuratura Rejonowa w Brzegu w woj. opolskim w grudniu 2008 postawiła 41-letniemu mężczyźnie zarzut seksualnego wykorzystywania 13-letniej córki – powiedziała rzeczniczka opolskiej prokuratury okręgowej Lidia Sieradzka. Do molestowania 13-latki miało dochodzić w Londynie, gdzie przez jakiś czas mieszkał mężczyzna. Prokuratura nie udziela bliższych informacji na temat charakteru zarzutów. – Mówimy o wykorzystywaniu seksualnym osoby poniżej 15-ego roku zycia, nie udzielamy bardziej szczegółowych informacji – zaznaczyła Sieradzka. Według lokalnej prasy 41-latek miał również więzić swoją córkę podczas jej pobytu w Londynie i właśnie wtedy dopuścić się na niej gwałtu. Mężczyzna wyjechał do Wielkiej Brytanii, bo wcześniej oszukał osoby chcące kupić jego mieszkanie – brał zaliczki na poczet rzekomej sprzedaży własnego lokum nie mając zamiaru wywiązać się z umowy. Za wyłudzenie pieniędzy był poszukiwany listem gończym. 41-letni brzeżanin został widowiskowo zatrzymany w rejsowym autobusie jadącym z Londynu. Przebywa w areszcie, za zarzucane mu czyny grozi kara do 12 lat więzienia.

Pedofilska religia szkodzi gwałconym ofiarom

Zgwałcona 9-latka wyklęta przez Watykan

Ta wiadomość zszokowała świat. 9-letnia dziewczynka z Brazylii zaszła w bliźniaczą ciążę po tym, jak została zgwałcona przez swojego ojczyma. Rodzina dziewczynki zdecydowała się poddać ją zabiegowi aborcji, w związku z czym, została ekskomunikowana przez pedofilski kościół. 21 lipca 2009 popierający pedofilię Watykan podtrzymał swoje zdecydowane stanowisko. Rodzina dziewczynki została ekskomunikowana, podobnie jak lekarz, który dokonał słusznego zabiegu. Dostojnicy brazylijskiego kościoła pedofilskiego tłumaczyli to rzekomym prawem bożym, które jednak gwałty nakazuje karać śmiercią. Gdy wiadomość o aborcji wyciekła do prasy, pedofilski kościół najpierw usiłował zapobiec sprawie, a następnie potępił wszystkie zaangażowane w nią osoby, łącznie ze zgwałconą 9-latką.

Nawet brazylijscy szeregowi katolicy sa oburzeni taką postawą pedofilskich dostojników kościoła, w szczególności pedofilskiego arcybiskupa Recife Jose Cardoso Sobrinho, który oskarżył rodzinę o odebranie życia niewinnej istocie i wskazał, że aborcja to sprawa poważniejsza, niż zabicie dorosłego człowieka. Aborcja jest w Brazylii nielegalna z wyjątkiem sytuacji, gdy ciąża jest owocem gwałtu lub życie matki jest w niebezpieczeństwie – oba te kryteria są spełnione w omawianym przypadku.

“W tej sprawie większość ludzi popiera lekarzy i rodzinę. Wszystko, co zrobili, było legalne i właściwe” – mówi Beatriz Galli z Ipas Brasil, organizacji pozarządowej, która walczy o prawa głosu kobiet w kwestiach ich zdrowia i praw reprodukcyjnych. Jej zdaniem pedofilski kościół przyjmując tak surową postawę osłabia swoją pozycję. “Ta nietolerancja będzie odstraszać kolejnych wyznawców” – dodaje Galli.

Pomimo że aborcja jest w Brazylii nielegalna, szacuje się, że rokrocznie takiemu zabiegowi poddaje się milion kobiet. Zepchnięcie do podziemia ma swoją cenę. Ponad 200 tysięcy kobiet trafia każdego roku do publicznych szpitali z powodu komplikacji po nielegalnej aborcji. Dr Jefferson Drezett szacuje, że co trzecia brazylijska ciąża jest niechciana, a co siódma Brazylijka w wieku od 15 do 19 lat jest matką. Pedofilska religia dobrze koresponduje do dużej ilości ciąż z pedofilskich i efebofilskich molestowań i gwałtów.

I tak to Polska czy Brazylia, wsio rawno, jest moralna inaczej w swym katolicyzmie, katechezie i religijności, które widać wszędzie w katolickim  świecie…

Należy dodać, że wszyscy wspomniani w tym wpisie przestępcy seksualni są wyznania rzymsko-katolickiego, często bardzo religijni. Szkoda, że urzędowa religia panująca jeszcze w Polsce, jakoś nie wyklucza ze swych szeregów takich zwyrodnialców, ani ich nie piętnuje z ambony. Jedynie milczeniem ambon dyskretnie popiera! Jak w średniowieczu. W takim wypadku brak potępienia stanowi po prostu ciche przyzwolenie, tolerancję dla kazirodców ze strony współwyznawców i duchownych księży oraz biskupów. Aborcę potępiają, ale sprawców gwałtu i kazirodztwa nie!

Krótki link do tworzenia odnośników url do tego wpisu:

http://wp.me/pfX2j-3z

ALBIREO – Astrosekta New Age

ALBIREO – GROŹNA ASTROSEKTA

SEKTA ASTROLOGICZNA ALBIREO

W Warszawie dwie nawiedzone kobiety stworzyły własną biznesową sektę o profilu astrologicznym. W swej istocie sekta używa jedynie astrologii jako wabika do prania mózgu członków swojej organizacji. ASTROSEKTA powstała w 1999 roku, kiedy dwie znudzone życiem dziennikarki bez pomysłu na życie postanowiły zarabiać na ludziach wielkie pieniądze używając do tego wróżenia. Prawdziwa apokalipsa i koniec świata. Ich uwaga skupiła się wtedy na astrologii, jako że stworzono pierwsze programy astrologiczne, tak że każdy laik może wydrukować sobie horoskop z interpretacją. Dwie serdeczne przyjaciółki postanowiły zarobić jakoś na życie. Kontakty dziennikarskie pomogły im we wprowadzeniu ich pseudoastrologicznego biznesu z wydruków komputerowych na prasowe i telewizyjne salony. Zdobywają setki pseudouczniów oferując jedynie miraż astrologicznej wiedzy. Znane są z wyrolowania współzałożycieli tak zwanego Polskiego Stowarzyszenia Astrologicznego, gdzie pełnią funkcje kierownicze i sterujące nikogo nie dopuszczając do głosu. I jeszcze twierdzą, że Stowarzyszenie nie potrzebuje prezesa, że wszystko robią wspólnie. Zapomniały dodać, że we dwie nikogo nie dopuszczając, a innych rolując jak w mafii.

Z uwagi na wielką zażyłość, konkurencja astrologiczna mówi o nich pogardliwie “astrolesby”, być może bardziej z powodu wzajemnej zażyłości i złośliwości niż realnych skłonności, tego do końca nie wiadomo. Ale pod “bombardowaniem miłością” na ich spotkaniach kryje się działalność typowo sekciarska, która jak słoma z butów wychodzi na wierzch podczas procesu rejestrowania PTA. Polskie Stowarzyszenie Astrologów Krogulskiej i Podlaskiej działa na zasadzie finansowej piramidy. Każdy przyjęty członek dostaje licencję na prowadzenie ich sektowej misji, a tak naprawdę jest to nakaz rekrutowania kolejnych osób do PTA za co są prywatnie nagradzani znajomi naganiacze. Każdy dostaje prowizję od nagonionych członków i od sprzedaży miernych książek obu pań i ich nielicznych znajomych czy raczej wspólników. Za wystąpienie z organizacji nieoficjalnie grożą wielkie konsekwencje. Byli członkowie są zastraszani i szantażowani przez sektę, głównie rzucaniem klątw i czarów oraz groźbami medialnej krytyki. Życie wielu z nich staje się koszmarem.

PSA z jednej strony podkreśla, że jest organizacją, która pomaga ludziom rozwijać się duchowo, z drugiej zaś uwypukla naukowe podstawy swoich metod działania czyniąc z siebie astrologię scjentystyczną. W rzeczywistości jednak jest to warszawska sekta biznesowa typu New Age, która nie ma nic wspólnego z rozwojem duchowym ludzi, a horoskopy obu liderek pokazują jasno jak budują skutecznie złudzenia którymi omamiają ludzi naiwnych. Obie panie są tyleż medialne co tandentne, nie tyle urokliwe co iluzorycznie zauraczające, niezdolne do uczciwej pracy ani nauki.

Miłka Krogulska twierdzi, że od młodzieńczych lat chciała zajmować się alternatywnymi badaniami nad umysłem i jego możliwościami, chiromancją i wiedzą tajemną. W młodości chciała zostać wielką czarownicą i w tym celu studiowała nauki Aleistera Crowleya, słynnego angielskiego satanisty i czarnoksiężnika. Podobnież pani Izabela Podlaska, znana ze swego zauroczenia wszelką czarną magią i robieniem z ludzi zombi. Obie astrosekciary z zaangażowaniem czytują nie tylko Alistera Crowleya ale i LaVey‘a, a swoją filozofię życiową wywodzą wprost z Biblii Szatana. I to kupują promujące ich astrobiznes czy raczej biznesową astrosektę media, w tym poważne tytuły jak Gazeta Wyborcza. Pogratulować czaru i uroku czarnomagicznego, który jak widać po tym artykule nie działa niestety na wszystkich zainteresowanych. Czytaj dalej »

Sekta Orion 2012, Projekt Cheops i Kult Kosmitów

ORION 2012 i Projekt Cheops – Kult Kosmitów

“Proroctwo Oriona na rok 2012″ to książka belgijskiego medium channelingowego Patrica Geryla, w której autor stawia hipotezę, że koniec świata nastąpi 21 grudnia 2012 roku. W Polsce całe mnóstwo pseudoezoteryków wierzy w Oriońskie bujdy na rysorach. Patryk Geryl nie ma żony ani dzieci, jest wegetarianinem, a jego książki jak dotąd bestsellerami zostały jak tylko w Polsce. Patrick Geryl oraz Gino Ratinckx są bliskimi przyjaciółmi, żyją wedle Belgów w przyjacielskim związku partnerskim. Na książkach Patryka Geryla bogacą się podobnież głównie wydawnictwa, dla autora pozostaje w sumie niewiele. Jak to się dzieje, że właśnie w Polsce zapanowała moda na ideologię jednej z najniebezpieczniejszych apokaliptycznych sekt jaką są grupy ruchu przetrwania Orion 2012, tego nie wie nikt.

Pseudo Piramida Horusa Orionidów
Pseudo Piramida Horusa Orionidów

Elita Polskich zwodzicieli od sekt ufologicznych typu Orion 2012 i jej klonów to m.in. Edward Mielnik, Halina Tas z Wrocławia, Lucyna Łobos i Barbara Choroszy, Eugeniusz Hefter z Chicago, Andrzej Struski z Podkowy Leśnej,  Jessica Magdalena Lucyna Tomaszewska, Hanna Kotwicka z Warszawy, Bogusław Leng, Maria Sobolewska, Miłosława Krogulska i wiele innych. Patric Geryl twierdzi, że przeprowadził “badania” naukowe, które wskazują, że w roku 2012 Słońce osiągnie szczyt aktywności, co spowoduje zmiany w polu magnetycznym wokół Ziemi. Te zmiany występują wedle jego przekazów cyklicznie co 11.500 lat. W konsekwencji bieguny naszej planety przesuną się i będzie to miało straszliwe konsekwencje:

* trzęsienia ziemi niszczące miasta,
* przesunięcie się kontynentów,
* powodzie powodowane przez gigantyczne fale tsunami,

Oprócz swoich obliczeń, autor powołuje się na nieistniejące przepowiednie Majów oraz Egipcjan, którzy są uważani za potomków mieszkańców dawnej Atlantydy, która została zgładzona w poprzedniej tego typu katastrofie. Zapisy odnalezione w starożytnych kodach mówią, że 21 grudnia 2012 roku planety Wenus, Mars, i konstelacja Orion znajdą się w dokładnie tej samej pozycji do w roku 9792 p.n.e., kiedy wystąpił podobny kataklizm. Sekty ufologiczno- katastroficzne wieszczące rychły koniec świata i powszechną zagładę istnieją jednak już od XIX wieku i wszelkie ich kolejne przepowiednie okazały się wielką bzdurą i koszmarem dla wyznawców. Jak powszechnie wiadomo, obawa końca świata i powszechnej zagłady jest częstym objawem pojawiającym się w przebiegu schizofrenii, a to choroba umysłowa, która może zdarzyć się każdemu, nawet wybitnemu uczonemu. Czemu jednak ludzie w Polsce ulegają schizofrenii apokaliptycznych urojeń końca świata i powszechnej zagłady trudno jest zawyrokować. Czytaj dalej »

Conny Larsson Szwedzki Fritzl czy Mesjasz?

Conny Larsson czyli Connie został w Szwecji skazany na karę 15 lat pozbawienia wolności za zgwałcenie ośmioletniego dziecka czyli za pedofilię. Został zgodnie z prawem warunkowo zwolniony po odbyciu 3/4 kary. Zaangażował się w organizowanie dla szwedzkich zboczeńców turystyki pedofilskiej do Indii, za co w Indiach też miał problemy. Wykupił go rząd szwedzki przed odbywaniem kary w Indii. Miał na 10 lat zakaz wjazdu do Indii za udział w organizowaniu turystyki pedofilskiej i przemyt narkotyków. Zatrudnił się w szkole Sathya Sai Baby dla młodzieży, gdzie molestował dzieci i młodzież.

Conny Larson podszywa się pod linię guru-shankaracharya-swami-brahmananda-saraswati

Foto: Connie Larson oszukańczo udaje, że reprezentuje linię Brahmananda Saraswati (na portrecie) dla uwiarygodnienia swoich pomylonych channelingów!

Sześć chłopców miało zeznawać przeciwko Conny Larsonowi ale na kilka dni przed przesłuchaniem w sądzie zostali zamordowani przez nieznanych sprawców. Conny Larson był jednym z głównych podejrzanych o dokonanie tego wielokrotnego morderstwa lub jego zlecenie jednak pomimo wysiłków policji nie udało się zebrać wystarczających dowodów do skazania, a jedynie materiały operacyjne wskazujące na udział Conny Larsona w zabójstwie. I tak Larson wywinął się od kary dożywocia za swój pedofilski gang. A szkoła Sathya Sai Baby miała nieprzyjemności, za zatrudnienie pedofila i brak nadzoru nad kadrą, który aktualnie mieszka sobie w okazałej wilii w tureckiej części Cypru.

Conny Larsson, Conie Larson, Connie, Larsen – urodzony w 1949 w Linköping w Szwecji, dorastał w Sztokholmie. Żyje w związku partnerskim z Agge, mieszka w domu na Cyprze w północnej, tureckiej części Cypru. Wychowany w ortodoksyjnie chrześcijańskiej rodzinie w Szwecji. Znany z aktorskiej roli teatralnej jako klown “Beppo” odgrywanej w młodości na scenie. Działa jako psychoterapeuta, kontakt channelingowy, transowy uzdrowiciel, pisarz i publicysta, a także krytyk wszelkiego rodzaju indyjskich guru.

Conny Larsson otwarcie przyznaje, że jest biseksualistą, to znaczy współżyje seksualnie zarówno z mężczyznami jak i z kobietami. Conny Larsson podaje, że otrzymuje wiedzę w transach od zaprzyjaźnionego z nim ducha. Twierdzi, że w transach mediumicznych dokonuje także przekazów wiedzy duchowej od nieśmiertelnego mędrca Śri Vyasa, który jest inkarnacją Wisznu. Conny Larsson przestrzega swoich słuchaczy przed “duchowymi szarlatanami”, którzy za swoje usługi pobierają pieniądze, acz oczywiście sam też pobiera znaczące sumy pieniędzy, zwykle od 50 do 100 USD od osoby. Czytaj dalej »

Gryf144 – SEKTA CZY MAFIA MESJASZA?

Z serwisem Eioba.pl zetknęłem się około jednego roku temu zachęcony przez znajomych. Od początku przyciągnął moją uwagę artykułami naukowymi, poglądowymi i społecznościowymi, mnogością ciekawych autorów oraz interesujących dyskusji. Z zainteresowaniem śledziłem rozwój i trajektorię programową portalu, na początku tylko przeglądając jego zawartość, z czasem zakładając własne konto i udzielając się zarówno jako autor jak i komentator. Działo się całkiem pięknie… Do czasu…

Gryf144 Mesjasz Pan Oriona 2012

Gryf144 Mesjasz Lucyfera Pan Oriona 2012

Koniec tej idylli miał swój początek wraz z pojawieniem się i wyostrzeniem wulgarnych, mających na celu szarganie opinii innych użytkowników Eioba.pl jak i osób trzecich, komentarzy i artykułów ze strony zagadkowej grupy “gryf144”. “Gryf144”, jak się później okazało, o czym napisał jeden z użytkowników Eioba.pl w swoim artykule popartym faktami, jest zamkniętą, hermetyczną grupą zebraną przy “mesjaszu” Andrzeju Struskim, ekonomicznym wizjonerze “channeling’owcu” wieszczącym tragizm roku 2012, nazywającym siebie “należącym do Rady Głównej Ziemi” i czyszczącym czakry za ostry szmal. O tym wszystkim możemy między innymi przeczytać pod tym linkiem:

http://www.niewyjasnione.pl/Kasjopeja_i_ich_przesłanie-t681-s3.html

Użytkownicy związani z tajemniczą grupą “gryf144”: kajsza, jessica, old_spirit_back, sabrina, hells_bells2, probus, darkwater, gryf144,  jak i ich wirtualne klony, podnieceni zapoczątkowanym przez siebie konfliktem co jakiś czas serwowali społeczności Eioba.pl artykuły i przede wszystkim komentarze, w których dawali upust swoim przypływom nienawiści i bezgranicznemu szyderstwu. Artykuły miały prowokować wulgarne dyskusje na forum, miały usprawiedliwiać bezpośrednie ataki grupy “gryf144” na innych, często zasłużonych i uznanych użytkowników serwisu. Oskarżenia, bezpodstawne zarzuty i prowokacyjne określenia co rusz padały spod palców “gryfitów”. Czytaj dalej »

ROK 2012 Koniec Świata dla Idiotów?

Naga Prawda o Roku 2012.

Chyba każdy już słyszał o tym że rzekomo w roku 2012 ma nastąpić koniec świata. Huczy o tym cała sieć, mówią o tym w mediach, a nawet na sympozjach naukowych o globalnym ociepleniu. Nakręcana jest spirala przerażenia, która wydaje się nie mieć końca. Aktualnie znane są już dziesiątki najróżniejszych przepowiedni odnośnie daty 2012, wszystkie mówią o zagładzie a tylko mała ich część o „zmianie” paradygmatu cywilizacji. Ile w tych przepowiedniach jest prawdy, a ile zmyśleń? Zapewne tyle samo ile w szumie medialnym końca lat 90-tych XX wieku, kiedy to prorokowano szeroko koniec świata w 1999 roku. Z okazji końca II Tysiąclecia. Jak wiadomo, Nowy rok 2000 powitano spokojnie, jak co roku.

Interpretacja sławnego kalendarza Majów który rzekomo kończy się 21.12.2012 roku jest kompletnie błędna i nie pochodzi wcale od Majów ale od europejskich oszołomów, którzy z Majami nie mają nic ale to nic wspólnego. A jednak wzrastają na bujdzie w koniec świata liczne i coraz bardziej nawiedzone oraz awanturnicze sekty zaliczane do apokaliptycznych i mesjanistycznych. Oczywiście padną jak zawsze wraz z nadejściem kolejnego roku po przewidywanej jak zawsze w historii błędnie dacie końca świata. Świadkowie Jehowy i inni millenaryści już dziesiątki razy się pomylili w swych proroctwach końca świata. Grecy wierzyli, że świat jest wieczny i niezniszczalny, podobnie Hindusi. Dlaczego nie mieliby mieć racji?

Według tak zwanych “proroków” czy raczej chorobliwych wieszczów zagłady, w tym właśnie czasie Majowie rzekomo przepowiedzieli zagładę świata. Prawdą jest jednak że Majowie nigdy nie przepowiedzieli zagłady świata a jedynie koniec kolejnej epoki! Interpretacje tej przepowiedni są najróżniejsze, ale skupmy się na faktach! Kalendarze Majów opierały się na niesamowicie dokładnych badaniach nieba, kolejne okresy w ich kalendarzach oznaczają wejście naszego układu słonecznego, w nową epokę astronomiczną! Aktualnie znajdujemy się w astrologicznym gwiazdozbiorze ryb, koniec kalendarza Majów wyznacza okres w którym przejdziemy czy raczej zaczniemy przechodzić w astronomiczny okres wodnika. Oznacza to wyłącznie, że zmienia się położenie równika niebieskiego i ekliptyki na tle sfery niebieskiej, przesuwa się troszeczkę, wręcz niezauważalnie Punkt Barana! Nie ma to więc żadnego poważnego znaczenia dla życia na naszej planecie, a jedynie ma znaczenie dla oznaczania czasu w kalendarzu! Czytaj dalej »

Gryf144 Mesjasz Pan Zastępów Lucyfera

This entry touch satanism and dangerous, evil cults and sects in Poland!

Psychomanipulacja w sekcie Gryf144

Metody psychomanipulacji wykorzystywane w apokaliptycznej sekcie Andrzeja S. – gryf144

Jeszcze niedawno nikt nie słyszał o małej sekcie apokaliptycznej „Gryf144”. Dzisiaj są wszędzie w internecie – okupują przede wszystkim fora poświęcone okultystyce, ezoteryce, końcom świata, fora Świadków Jehowy czy serwis Eioba.pl (ostatnio zbanowani za nadużycia i znieważanie innych użytkowników serwisu). Pojawiają się wszędzie, gdzie znajdzie się podatny grunt do manipulacji i werbowania do ich apokaliptycznej sekty, a w istocie prania mózgu i wyciągania pieniędzy. Mimo, iż do sekty Gryf144 należy raptem kilka/naście osób przekonanych o wyjątkowości swego „mistrza-mesjasza”, ze względu na stosowane sztuczki i metody psychomanipulacyjne i hipnotyczne ruch dynamicznie rozwija się stanowiąc poważne zagrożenie nawet dla całkiem inteligentnych i często racjonalnych osób.

Niebezpieczna Bestia

Niebezpieczna Bestia Gryf144 z Oriona

Kim jest Andrzej S. – Gryf144?

Kim jest osoba ukrywająca się pod pseudonimem Gryf144 w internecie? Gryf144 nie jest, wbrew obiegowemu mniemaniu, Romualdem S. (pseudonim Jezus Chrystus). Mimo podobnych założeń (zaburzeń) mesjanistycznych osoba Gryf144 aka Pan Zastępów ma odmienne metody działania, a także stosowane metody psychomanipulacyjne, nie tak oczywiste, a zarazem głębsze i oddziałujące na znacznie większą skalę potencjalnych ofiar. Czytaj dalej »

Gryf144 – Demaskowanie ZŁA!

Jak działa Grupa “mesjasza” gryf144?

Wydawać by się mogło, z punktu widzenia obserwatora, że funkcjonuje ona w oparciu o koniec świata w 2012. Data ciekawa, ponieważ mamy jeszcze około 4 lat na zainwestowanie swojego kapitału czasowego, w celu uzyskiwania jakichś (niekoniecznie materialnych) rentierskich korzyści.

Monstrum - Bestia

Obecnie grupy dysponujące jakimś ratunkiem przed katastrofą roku 2012, mnożą się jak grzyby po deszczu. Jednym z nich, jest oczywiście p. Patryk Geryll, u którego można nabyć odpowiedni ekwipunek ratujący życie.

Analogicznie, acz z mniejszym rozmachem za to większą finezją działa grupa “mesjasza”. Ponieważ główny beneficjent, nie poprzedzał swych tez badaniami ani publikacjami, podszedł do tematu od metafizycznej strony.

Tak więc on, jak i wszystkie jego nauki, opierają się na tezach, których nie da się zweryfikować empirycznie. Trzeba je przyjąć lub nie. Ryzykowanie nie przyjęcia owych tez, grozi śmiercią w globalnej katastrofie. Przykładem takowych tez, jest opis świata astralnego i jego przeolbrzymi wpływ na nasz materialny, oraz opis cywilizacji jaka znajduje się w niebie (również niebo- w sensie metafizycznym). Czytaj dalej »

Gryf144 – Pomyleńcy w Internecie

This entry touch satanism and dangerous, evil cults and sects in Poland!

Internauci demaskują pseudomesjanizm:

W Polsce mamy coraz więcej niebezpiecznych ugrupowań satanistycznych, lucyferycznych i diabolicznych, które czynią zło, sieją ferment, uprawiają czarną magię, szkodzą bezpośrednio, a także na odległość, nasyłają demony i śmierć na osoby z którymi wchodzą w jakikolwiek konflikt. Jak się ustrzec przed złem w postaci osób takich jak Edward Mielnik, Halina Tas, Lucyna Łobos, Bogdan Kacmajor, Romuald Statkiewicz i kilkunastu innych? W Rosji i na Ukrainie kilkanaście takich niebezpiecznych grup pseudoduchowych i sekciarskich rozbiła policja, często ratując ludzi przed zbiorowym samobójstwem. W każdym wypadku były zakładane przez byłych funkcjonariuszy Bezpieki. Czyżby dawni Polscy eSBecy się nudzili i podchwycili pomysł na przeżycie cudzym kosztem?

Gryf144 Mesjasz Pan Zastępów

Gryf144 Mesjasz Pan Zastępów Lucyfera

Gryf144, Pan Zastępów, Mesjasz to znany internautom koleś w wieku około 60 lat który twierdzi że jest starszym bratem Jezusa, ma żonę która na wszystkich forach internetowych ma nick K12G lub jessica, według nich znaczy to królowa 12 gwiazd. Asef jest jednym z wplątanych do sekty dzieciaków który szybko uwierzył gryfowi, ma on jakieś 20 lat. Xara jest kobietą i nie wiem ile ma lat. Bellum jest jednym z najwierniejszych obok Asefa wyznawcą gryfa, ma on prawdopodobnie ponad 30 lat. Jest jeszcze old_spirit (old_spirit_back) – też wierna owieczka ma około 40 lat. Gryf144 twierdzi że jego dusza budowała wszechświat, uczyła Jezusa w niebie.

“Ziemska powłoka Syna radzi sobie doskonale z internetem. Oprócz kilku blogów udziela się na rozlicznych forach, internauci zidentyfikowali go pod pseudonimami: Asef, bellum, K12G, Gryf144, Megi, Pan Zastępów, Hatszepsut, Megi i czoło27. Graal publikuje również swo je prace plastyczne w technice kredki, np.: “Syn Boży chodzi po rumiankach”, “Oko na Ziemi przyjmuje i przetwarza energię” al bo “Nadmiernie rozwinięty mózg przedni produkuje rozum i zamyka ducha”.

Wielu internautów uważa,że wszędzie gdzie możliwe się wcisnąć – jest Jezus Chrystus z Opola ROMUALD STATKIEWICZ (patrz w google), który występuje pod poniżej wymienionymi nick’ami powielając te same zbiory tekstów zaczynając od forum Świadków Jehowy; a na wykop.pl (gdzie dostało towarzystwo bana za spam) czy eioba.pl kończąc. Inni internauci twierdzą, że Gryf144 to kto inny niż Romuald Statkiewicz, ale z jednej grupy pierwotnej jako klony Pani Bóg Haliny Tas z Wrocławia od objawień Świętego Graala. Prwdziwym Panem Zastępów, Gryf144, Mesjaszem jest w rzeczywistości Andrzej Struski w Warszawy. Trudno dociec prawdy, ponieważ zacierają ją sami zwolennicy wspomnianych liderów grup. Sektę Romualda Statkiewicza popierają m.in dziennikarze z redakcji tygodnika “Fakty i Mity“, prawdopodobnie za antyklerykalizm. Czas pokaże czy robią dobrze…

Czytaj dalej »

Gang Złodziei Sprzętu Elektronicznego Grasuje!

Złodzieje sprzętu elektronicznego grasują w południowej części województwa opolskiego. Jak dowiedzieliśmy się w ostatnim czasie dali o sobie znać w Kietrzu, Głubczycach i Opolu. W sprawę grabieży mienia elektronicznego: laptopów, odtwarzaczy mp3, magnetofonów, kaset dvd, cd, telefonów komórkowych etc. zamieszani są prokuratorzy, lekarze i personel medyczny okolicznych szpitali! Na zlecenie prokuratora z Głubczyc Andrzeja K. i jego asesora Mariusza J. pod pozorem rewizji, na pacjentów szpitali urządza się naloty rabunkowe w celu grabieży ich mienia.

Policjanci dokonujący grabieży Marek S. i Mirosław L. członkowie szajki współpracujących ze sobą komend w Kietrzu, Głubczycach i Opolu, które wspierają mafię złodziei, napadają ludzi przychodząc kiedy chcą i zabierają co chcą, a współpracujący z mafią przestępców personel medyczny Małgorzata S. oraz Przemysław R. stojąc na czatach pilnują, aby napad przebiegał szybko i sprawnie.

Ofiary napadu i poszkodowani gdy skarżą się pisząc do prokuratury o doznanych szkodach i krzywdach chcąc dochodzić swych racji – są zastraszani oraz zamykani są w Regionalnym Ośrodku Psychiatrii Sądowej z wystawioną im przez lekarza Antoniego J.Sz. klauzulą dożywocia! Tych, którzy domagają się zadośćuczynienia i skarżą się na to iż zostali okradzeni – uważa się za chorych psychicznie i więzi w ROPS bez szansy wyjścia na wolność.

Nad całością tego zbójniczego procederu czuwa Wiesław G. kierownik szpitala w Branicach oraz jego współpracownik Antoni J.Sz. którzy “nagrywają napad” na domagających się godnego traktowania pacjentów, oraz są potrzebni do wystawiania “zaświadczeń” o chorobie skarżących się pensjonariuszy.

Antyfaszystowska Agencja Prasowa

KONSTANTY RADZIWIŁŁ NISZCZY MEDYCYNĘ!

Poziom usług medycznych w Polsce jest co raz gorszy a oszołomy takie jak Radziwiłł niszczą medycynę!

Naczelną Izbą Lekarską w Polsce zawiaduje niejaki ponoć książę Konstanty Radziwiłł – rocznik 1958. Doktorek prowadzi głównie swój prywatny biznes czyli Poradnię Zdrowia Rodzinnego w Warszawie. Jakoś niestety do tradycji książąt prawdziwie Polskich nie można go zaliczyć, bo źle, a wręcz fatalnie patronuje medycynie i lekarzom. Robi za nieuka i znachora, jakby to delikatnie powiedzieć, za znachora i felczera na usługach najbardziej skorumpowanych zakładów farmaceutycznych. Jest takim indolentem, że nie raczy znać nawet podstaw historii medycyny ani też zaleceń WHO. Tak, tak, doktor jest kompletny nieuk, bo jakoś nie zaleca tak jak WHO homeopatii jako równoprawnej metody leczenia na życzenie pacjenta. Próżno też szukać zaleceń dla stosowania kuracji witaminami i mikroelementami, ale tego może doktor nie miał na studiach, bo zamiast się uczyć bawił się w politykę w ramach faszyzującej organizacji NZS w latach 1980-1982. A faszyści pewnie do dzisiaj nie wiedzą co to jest wegetarianizm, najzdrowsza i najbardziej lecznicza dieta, nie wiedzą co to jest homeopatia, czyli podawanie leków w ilościach śladowych dla prowokowania odpowiedzi immunologicznej.

I taki powiedzmy szczerze, pseudomedyk i dzieciorób mający osiem sztuk kato-potomstwa swoim fikcyjnym antypolskim autorytetem z faszyzującego NZS niszczy milionom ludziom zdrowie wygadując androny, pseudomedyczne idiotyzmy na temat homeopatii, którą na całym świecie poleca Światowa Organizacja Zdrowia. A poleca dlatego, że homeopatia często pomaga tam, gdzie alopatia zawodzi, a także ma porównywalne wyniki jeśli chodzi o procent wyleczeń w tak zwanych ślepych próbach. Histeria przeciwko homeopatii przyklepywana przez dziecioroba co nie słyszał też chyba o antykoncepcji, pochodzi z faszystowskich ośrodków zbliżonych do Jasnej Góry, a mających siedzibę w jego ulubionej, ale antynaukowej gazecie jaką czytuje książe Radziwiłł Konstanty, czyli z Tygodnika Niedziela. I wszystko jasne. NZS, Tygodnik Niedziela, zwalczanie homeopatii – oto antynaukowe siedlisko ciemnoty, która niszczy Polską Medycynę, niszczy nawet wybitnych polskich lekarzy, którzy na homeopatii się znają i ją skutecznie z pożytkiem dla pacjenta stosują. Bo homeopatia, to najnowocześniejsza zdobycz medycyny, a nie watykańska ciemnota z pod ciemnej Jasnej Góry z której co chwilę jakiś skandal seksualny cuchnie odorem na całą Polskę albo mordowanie przez księży własnego potomstwa już po urodzeniu. Można zapytać dlaczego tak się zepsuła polska arystokracja że aż zgnilizną moralną cuchnie, bo Tygodnik Niedziela to wszelkie moralne zepsucie i zezwierzęcony seksualizm rozpłodowy. Czytaj dalej »

OCHRONA PEDOFILÓW w POLSCE!

Lista Pedofilów Usunięta z Internetowego Forum

Policjanci, księża, biskupi, znany chemik, bankowiec, duży stolarz, znany socjolog, były prezes telewizji, dziennikarze i ponad dwieście innych osób znalazło się na liście znanych publicznie pedofilów umieszczonych na forum w internecie. Wątek założony 30 czerwca 2008 przez internautę o pseudonimie “caviara” został usunięty już 1 lipca 2008, a sprawą zajęła się warszawska policja. Policjanci głównie interesowali się kto wystawił zboczeńców seksualnych na forum. Policjanci sprawdzą rzekomo, czy to, co internauta napisał na forum internetowym jest prawdą.

Paweł Petrykowski z warszawskiej policji dodaje także, że funkcjonariusze sprawdzą, czy nie zostały naruszone pedofilskie dobra osobiste osób zamieszczonych na tej liście. Widać policja w Polsce popiera pedofilów i dba o ich interesy. Nic dziwnego, że z pedofilią w Polsce walczy głównie Interpol. Poza nazwiskami pedofilów, głównie członków warszawskiej pedofilskiej mafii na internetowej stronie umieszczone zostały także ich numery telefonów, adresy i opisy wyglądu.

Wieloma wątkami tej sprawy zajmie się rzekomo warszawska policja, ponieważ zdecydowana większość osób umieszczonych na liście mieszka właśnie w stolicy, znanej z tego, że ma wielu dobrze usytuowanych zboczków. Przedstawiciel portalu internetowego, na którym znajduje się forum powiedział, że za treści umieszczone na forum odpowiadają ich autorzy i to oni ponoszą wszelkie konsekwencje. Nagonka na tych, co pedofilów ujawniają w Polsce trwa. Ostatnio serwis eioba.pl usunął użytkowników i autorów występujących przeciwko pedofilii i pedofilskiej mafii. Czytaj dalej »

PORFIRIA: O Psychiatrach Wilkołakach

Znamy historie osób chorych na porfirię, która to choroba dawniej w jednej ze swych ostrych postaci zwana była wilkołactwem, ale to w psychiatrii z XIX wieku. W tej psychiatrii, która zaczęła swe istnienie jako spuścizna inkwizycji, z tymi samymi torturami rzekomo “leczniczymi”, jak to określa profesor Szasz. Dziś nie jest lepiej. Ból brzucha, bardzo ostry, zjazd do szpitala, cierpienie, potworne cierpienie chorej na porfirię osoby, a tam w szpitalu, śmiech lekarzy, lekceważenie i brutalne zarzuty symulacji. Bo nie ma żadnych znanych niedouczonemu lekarzowi objawów znanych ostrych bólów brzucha. Wyrostek w porządku, wątroba i woreczek też. Może wilkołak zaczyna się przeistaczać i go brzuch boli, nie to nie średniowiecze, to Polska XXI wieku – symulacja, hipochondria. I tacy to lekarze są w Polsce, tak ich kształcą Akademie Medyczne, że nazwy porfiria nawet nie znają, chociaż czasem zdarzy się wyjątek. A ludzie cierpią, nie tylko z powodu braku należytej pomocy lekarskiej ale i z upokorzenia w szpitalu. Najgorzej jak z porfirią trafia człowiek do szpitala psychiatrycznego, bo wtedy może zostać zniszczony, a leki podawane zwykle przez psychiatrów jedynie z czasem nasilają objawy choroby i pogarszają stan pacjentów, prowadząc ich niechybnie do przedwczesnego zgonu. Istnieje wiele rodzajów porfirii, a właściwym miejscem ich leczenia jest Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie ul. Chocimska 5 (IIIp.), a nie egzorcysta czy psychiatra, bo obie te specjalności są tu zbędne, a nawet szkodliwe. Z bólem brzucha w porfirii trafisz do zwykłego szpitala, na pogotowie, ale z napadami lęków, depresji czy halucynacji co kilka tygodni, możesz stać się szybko pensjonariuszem cmentarza przy jakimś szpitalu dla nerwowo i psychicznie chorych, a tych w Polsce sporo i wiedza medyczna oraz opieka nad pacjentem jest tam najgorsza z możliwych.

Objawy Ataku Porfirii

Ataki porfirii występują głównie u osób w wieku 18-45 lat, zdecydowanie częściej u kobiet niż u mężczyzn, chociaż może po prostu mężczyźni mniej się leczą, kiedy strasznie boli brzuszek. U dzieci i osób starszych pojawiają się niezwykle rzadko, najczęściej są związane z dużym narażeniem na czynniki porfirynogenne. Do czynników indukujących atak porfirii należą: duża część leków (hormony płciowe, wiele leków przeciwbólowych, rozkurczowych i uspokajających, niektóre antybiotyki), związki chemiczne (farby, lakiery, nawozy sztuczne, środki ochrony roślin), alkohol, stresy, infekcje, głodzenie (w tym w przebiegu odchudzania), także zabiegi operacyjne. U kobiet w wieku rozrodczym często dochodzi do zaostrzeń przedmiesiączkowych, czyli ostry syndrom przedmiesiączkowy może być porfirią. Ostry atak porfirii zwykle rozpoczyna się silnymi, rozlanymi bólami brzucha z towarzyszącymi nudnościami, wymiotami oraz tachykardią i wzrostem ciśnienia tętniczego. Zwykle występuje ciemne zabarwienie moczu (lub jego ciemnienie pod wpływem światła). Często chorzy zauważają, że spożycie posiłku (lub wypicie słodkiego płynu, wody z miodem) przynosi złagodzenie objawów. Mimo nasilonych dolegliwości bólowych w badaniu przedmiotowym nie stwierdza się (poza tachykardią i wahaniami RR) odchyleń od stanu prawidłowego. Brzuch w badaniu palpacyjnym jest miękki, niebolesny, bez objawów otrzewnowych. W przypadku niepodjęcia właściwego leczenia lub podawania leków szkodliwych w porfirii, dochodzi do dalszego rozwoju choroby – pojawiają się wzdęcia, zaparcia (porażenna niedrożność jelit), bóle i drętwienia kończyn dolnych, następnie symetryczne niedowłady kończyn dolnych i górnych, trudności w połykaniu. Ostatecznie dochodzi do porażenia mięśni oddechowych co stanowi realne zagrożenie dla życia pacjenta. Cmentarz blisko, jak widać, ale kto się tym w szpitalach przejmuje, skoro sępy na skóry i księża na kasę za pochówek szpitalny czekają. Jeśli zatem masz tak zwane alergie na wiele leków, nie znosisz farb i lakierów, źle tolerujesz alkohol, drobne infekcje paprają ci się dłużej niż innym,  a do tego źle znosisz uczucie głodu, a mały stresik to zaraz bóle i deprecha – strzeż się szpitali i psychiatrów. Jeśli chcesz żyć, bo jak wolisz umrzeć śmiercią męczeńską to idź do psychiatryka – tam cię zamordują. I owszem, lekami psychotropowymi, takimi jak Clonazepan. Ale u dentysty też trzeba uważac, bo wiele leków stosowanych przez dentystów do znieczulenia jest niebezpiecznych w porfirii. I stąd czasem słuszny strach przed znieczuleniem dziąseł, po którym są poważne powikłania. Czytaj dalej »

Katolik Zboczeniec Józef Fritzl

Sezon ogórkowy zaczyna się od opluwania mniejszości wyznaniowych od niebezpiecznych sekt, a tym opluwaniu specjalizuje się pewna sekta, która w całej historii była niebezpieczna i znana pod nazwą inkwizycja. Warto zobaczyć co robią członkowie tej sekty, która innych od sekt wyzywa, czym sobie robi wakacyjny sezon urlopowy od normalnego molestowania dzieci po cichu. Zastanówmy się dzisiaj, dlaczego austriacki katolik i elektryk zarazem Josef Fritzl urodzony 9 kwietnia 1935 roku w Amstetten w Austrii, przez 24 lata wykorzystywał seksualnie swą córkę Elisabeth, czego nie domyślali się nawet jego lokatorzy i rodzina,  a już tym bardziej parafia, gdzie bywał członkiem rady? Psychiatra sądowy Sigrun Rossmanith twierdzi, że miał on podwójną osobowość czyli był schizolem. W jednej był troskliwym dziadkiem, przynajmniej za takiego uchodził w oczach sąsiadów, parafian i najbliższych. W drugiej był potworem – codziennie schodził do piwnicy, w której więził córkę.

Zboczony katolik Józef Fritzl gwałcił swoją córkę już gdy miała 11 lat życia,  a gdy stała się pełnoletnia zamknął w piwnicy, żeby się gwałcenie pedofilskie nie wydało. Sam jak miał 24 lata ożenił się z dziewczyną o imieniu Rosemarie mającą lat 17-cie, czyli apetyt na młódki i nielatki miał od wczesnej młodości. W 1967 roku zgwałcił i rozdziewiczył przy tym 24-letnią kobietę, za co odsiedział 18 miesięcy więzienia. Czy to demagogiczne pożądanie dziewicy w pewnej sekcie nie jest przypadkiem jakąś patologią? O dziwo córeczka próbowała uciec z domu około swej pełnoletności w 1983 roku i zamieszkać w Wiedniu, ale policja ją przymusowo odwiozła z powrotem do tatusia pedofila, a w “bujdy” o seksualnym molestowaniu przez ojca nie uwierzyła. Tatuś Fritzl zamknął za karę córeczkę w piwnicy i za karę robił jej kolejne katolickie pociechy. Ile polskich dzieci robi giganta na wakacje, żeby o przemocy i gwałceniu w swoim domu zapomnieć i od zboczonych rodziców odetchnąć?

Czytaj dalej »

CENCKIEWICZ-GONTARCZYK KONTRA LECH WAŁĘSA

Nazwisko Cenckiewicz jakieś takie trudne dla Polaka do wymówienia. Gontarczyk jakieś takie żydo-komunistyczne w skojarzeniach pamiętanych z przeszłości. Paranoja polityczna szaleje jako schorzenie powszechne i dobrze opisane w sposób naukowy. Szukam kim są ci współcześni cichociemni na usługach aktualnej policji politycznej typu IPN, bo jak wiadomo instytucje takie jak IPN to nic innego jak policja polityczna o niejasnych kompetencjach, podobnie jak inna współczesna bezpieka czy tam służba bezpieczeństwa jak ABW. Rasizm, antysemityzm, antysekciarstwo, a teraz jeszcze plaga Antywałęsizmu. Czyżby jakaś choroba macierewiczowska?

Sławomir Cenckiewicz to dzieciak urodzony w 1971 roku, dzieciak, któremu PRL dał darmowe wykształcenie, niestety nie wiem dlaczego ów gostek zdał egzaminy jako magister z historii, pewnie dlatego, że na studia dostał się około 1990 roku i profesorowie nie wiedzieli za co uwalać tępotę umysłową. Cenckiewicz to dzisiaj świeży wstyd historyczny czy tam histeryczny, wstyd dla całego Uniwersytetu Gdańskiego. Cenckiewicz to jeden z tych pismaków przez których zrezygnowałem z czytywania takich śmietników intelektualnych jak tygodnik “WPROST”. Powiem wprost, że gdyby nie tacy jak Cenckiewicz to może bym czytywał tygodnik “Wprost”, ale nie czytuję, bo się nie daje. I nic dziwnego, bo ten dla mnie dzieciak i historyczny nieuk to naczelny redaktor faszyzującego pisemka “Zawsze Wierni”, w którym głupot jest bez liku, a zajrzeć można, ale po to, aby z głupoty tam piszących się pośmiać. Aktyw lefebrystycznej niebezpiecznej i destrukcyjnej tak zwanej “sekty”, jak się mówi o takich grupach oficjalnie na stronach internetowych Kościoła katolickiego. Od 1987 roku członek patologicznie ultraprawicowej Federacji Młodzieży Walczącej, czyli jednej z marginalnych bojówek nazistowskich w Polsce. Paranoicznie wszystkich oskarża o spisek, masoństwo, żydo-komunizm, a sam jest wnuk tak zwanego przez własną orientację politykierską komunistycznego zbrodniarza. Komunizmu co prawda nie było, bo zanim zdążono go zbudować, obywatele w czynie społecznym rozkradli wszystko to, z czego ów komunizm mógłby powstać, a resztę przepili. Ale dziadek był i po tym czym jest i co robi Sławomir Cenckiewicz można wywnioskować czym był genetycznie jego dziadek, jako, że nie daleko pada jabłko od jabłoni. Dziadek Sławka był funkcjonariuszem UB, Urzędu Bezpieczeństwa PRL i gromił partyzantów, stąd nic dziwnego, że sam Sławek, jako genetyczny wnuk swego dziadka jest w służbach specjalnych w bezpiece takiej jak IPN, który jest niczym więcej jak policją polityczną z uprawnieniami prokuratorskimi, specsłużbą do gnojenia wybranych osób. Całkiem możliwe, że paranoja polityczna u wnuka jest dziedziczna, bo ryzyko zachorowania po linii tej samej płci jest największe i kilkakrotnie większe niż przeciętnie w populacji. Centkiewicz jako współczesny Ubolek z IPN potrafi patrzeć oczami bezpieki, potrafi bo ma to w genach po dziadku. Centkiewicz Sławomir jest zdeklarowanym członkiem rozłamowej tak zwanej przez katolicyzm “sekty lefebrystów” i zdecydowanym przeciwnikiem ekumenizmu, czyli jak to osoby paranoicznie, nie znosi kompromisów ani nie ma z nim możliwości współpracy. Idealny człowiek na wiernego Ubolka. Czytaj dalej »

BANK ŚLĄSKI OSZUKUJE KLIENTA

Niebezpieczne Konto w ING Bank Śląski

Tak się składa, że założyłem w nim konto oszczędnościowe, bo w ofercie był dostęp do konta i operacje przelewów via internet. Niby korzystne a i bardzo wygodne, nie trzeba się pindolić jak w innych bankach z telefonami. Niestety dnia 18 maja 2008 roku Bank Śląski ING zrobił wszystkich swoich internetowych klientów w bambuko czy jak kto woli w ciula. Zablokował obsługę konta przez internet. Nakazał kupić sobie telefon komórkowy żeby odbierać od niego smsy jakieś chwilowe. A ja nie w tym wieku żeby jak szczeniak uczyć się smsować, tym bardziej, że komputerowy dostęp był wygodny i bezpieczny. Był, bo już nie jest, konto zablokowane, nie ma dostępu do oszczędności na koncie OKO, nie można też z nich przelać pieniędzy na konto STANDARD, a tam ING BANK ŚLĄSKI zrobił DEBET i liczy sobie za debet jakieś procenty, a debet jest dlatego, że krętacze z ING wzięli i uniemożliwili w sposób maksymalnie chamski nawet przelewy wewnętrzne, czyli z jednego konta na drugie.

Czy ING Bank Śląski Bankrutuje?

Czy BANK ŚLĄSKI ING ma tak dużą niepłynność finansową, że bankrutuje i musi się na gwałt ratować, blokując ludziom konta, żeby nie mogli dysponować swoimi pieniędzmi, chociaż klienci tacy jak ja założyli sobie konta w tymże Banku Śląskim, tylko dlatego, że możliwa była obsługa konta przez internet? Bank zmieniając swój system obsługi nie zastanowił się nad tym, że klient, co zakłada konto obsługiwane przez internet nie ma ochoty latać na pocztę 2 kilometry i dzwonić gdzieś po jakieś chwilowe hasło, ani nie ma ochoty kupować sobie niepotrzebnej mu zupełnie na co dzień w życiu komórki, żeby sobie z tym zrypanym bankiem sms-y wymieniać?

Skrypt java do kontaktu z Bankiem Śląskim przez formularz zadziałał za chyba 15-16 próbą jego użycia bo się wieszał, zdążyłem durnej obsłudze tegoż zrypanego do cna banku ING wysłać emaila z prawnym zapytaniem i psioczeniem na złodziejstwo. Bo takie pozbawienie z nagła dostępu do własnych pieniędzy i robienie mi debetu siłą poprzez uniemożliwienie obsługiwania kont to jawna kradzież rozbójnicza w biały dzień. Zwykłe zbójowanie na klientach. Czyż taki durny bank popełniając na mnie zwykłą kradzież i wymuszanie zaprzestania wydawania moich pieniędzy nie zawłaszcza moje skromne oszczędności, na poziomie nędznego inwalidy.

Nic tak nie wnerwi cię człowiecze jak ING Bank Śląski. Zamawiasz sobie konto z obsługą przez internet, a tu któregoś dnia potrzebujesz skorzystać z posiadanych tam skromnych oszczędności, wchodzisz na konto i widzisz, że możesz je sobie tylko pooglądać. Durnowaty właściciel banku blokuje ci możliwość dysponowania twoimi pieniędzmi bo sobie wymyślił w chorej głowie, że mu tak wygodniej jak sobie do konta internetowego DOKUPISZ telefon komórkowy albo będziesz latać do budki telefonicznej, którą najbliżej mam na poczcie około 2 kilometry i się dowiadywać jakiegoś hasła chwilowego. To jest prawdziwa krotochwila. Jestem tym bardziej na durnoctwo bankowych hochsztaplerów wnerwiony, że chodzi o konto OKO, czyli oszczędności, takie które są na czarną godzinę w życiu potrzebne. A i nawet jak bym chciał sobie dokupić telefon komórkowy to i tak nie mam jak bo nie mam dostępu do pieniędzy, które bank zawłaszczył, przywłaszczył sobie czyli ukradł. I koniec.

Czyli Bank Śląski ING jak się domyślam, jest w tak poważnych kłopotach finansowych, że takim drobiazgom jak ja co mają parę złotych na koncie OKO na czarną godzinę odłożone musi zapindolić kasę, żeby samemu przetrwać,bo inaczej by pewnie zbankrutował. Inaczej się tego mimo odrobiny dobrej woli wyjaśnić nie da, choć z każdą oceną sytuacji można polemizować. Być może informatycy zatrudnieni w tym Banku Śląskim ING to taka ciemnota, że sobie nie radzą z robieniem oprogramowania do obsługi klienta. Ale w to nie wierzę, bo kradnie się cudze, zwykle po to, żeby samemu nie stracić.

Starszy Szwindelek ING Banku Śląskiego

Nie pierwszy to raz kiedy ING Bank Śląski robi jakiś szwindelek, jak np. parę lat temu byłem na wakacjach w Bieszczadach, a tu w środek lata, bankomat zjada kartę i się okazuje że trzeba przerwać wakacje i wracać do domu, bo tylko w macierzystym oddziale klienta wyrabiają nową kartę do bankomatu i jeszcze trzeba czekać 2 tygodnie bo PIN pocztą dosyłają. I fiut, dupa zimna, wakacje diabli wzięli. A BANK ŚLĄSKI ING ani myślał wypłacić odszkodowanie za zrypane wakacje. Taki syf to Polska kato-prawicowa, gdzie te mafie i gangi solidarnościowych Bolków grasują. Piszę Bolków, bo chodzi mi o tych wszystkich Bolków, ze struktur poziomych PZPR co Solidarność stworzyli z pomocą kleru, żeby nas obywateli dymać i okradać, rabować i łupić. I tak się znowu czuję oszukany i złupiony. Oszukany bo Bank Śląski ING zrobił mnie w ciula wycofując się z obsługi kont przez internet. Złupiony bo mi na życie trochę zabrakło a chciałem tylko skorzystać z moich OSZCZĘDNOŚCI na koncie OKO.

Czy są jakieś uczciwe banki jeszcze w Polsce?

TERAZ szukam już profilaktycznie jakiegoś uczciwszego banku niż szajsowaty ING Bank Śląski, bo przecież ile razy można być tym głupim i się dawać okradać, nerwy sobie szarpać z bandziorami którzy stosują na mnie rozbójnicze wymuszenia zamiast wywiązywać się z oferty dla której w tym chamsko traktującym klienta banku założyłem konto. Mam nadzieję, że znajdę jakiś e-bank co normalnie traktuje klienta i nie robi takich zakichanych oszukańczych niespodzianek i to w krytycznych momentach. Cóż znowu zbliżają się wakacje. A ja muszę szukać prokuratora co mi pomoże odzyskać ze złodziejskiego ING moje pieniądze, i jeszcze żeby to w tym cholernym sklerykalizowanym złodziejsko państewku zwanym III/IV RP nie trwało 10 lat albo więcej.

Jakby jakiś prokurator czytał ten blog to bardzo proszę o pomoc żeby wpłynąć na ING BANK ŚLĄSKI aby natychmiast oddał mi moje pieniądze, może mi je po prostu odesłać. Bo konta tak czy owak w takim syfie oszukańczym zamknąć muszę. Nie będzie ŚLĄSKI ING więcej robić na mnie prymitywnych i jawnie złodziejskich wałków. Lepsza skarpeta, nawet dziurawa w tym RPowskim syfilisku niż ING Bank Śląski.

PORADA PRAWNA

ART. 286 Kodeksu Karnego

1. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzania własnym (lub cudzym) mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania:

-podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

ART. 287 Kodeksu Karnego

1. Kto w celu osiagnięcia korzyści majątkowej lub wyrządzenia innej osobie szkody, bez upoważnienia, wpływa na automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przekazywanie danych informatycznych lub zmienia, usuwa albo wprowadza nowy zapis danych informatycznych:

- podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

ART. 278 Kodeksu Karnego

1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą:

- podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

ART. 284 Kodeksu Karnego

1. Kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe:

- podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

2. Kto przywłaszcza sobie powierzoną mu rzecz ruchomą:

- podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

KOMENTARZ: Bank Śląski ING przywłaszczył sobie powierzone pieniądze klienta, bo pieniądze to rzecz ruchoma wedle prawa, powierzona bankowi. Bank z przywłaszczenia pieniędzy ma zysk. Uczynił to za pomocą wprowadzenia nowych danych informatycznych bez upoważnienia klienta (ART. 287). Bank przywłaszczając sobie pieniądze klienta doprowadził klienta do niekorzystnego rozporządzania własnym mieniem, bo klient nie może dysponować własnym mieniem z powodu dokonanie zmian w zapisie danych informatycznych (blokada konta). Jest tu zbieg kilku przestępstw kwalifikowanych. Przestępstwa zagrożone karą pozbawienia wolności powyżej lat 3 to w świetle prawa zbrodnie. Zatem ING Bank Śląski na kliencie popełnił ciąg kwalifikowanych ZBRODNI, które ścigane są z urzędu.

I to wszystko na temat działalności Banku Śląskiego, który blokuje konta bez upoważnienia klienta. ING Bank Śląski nie ma prawa w świetle Art. 287 KK do wprowadzania nowych zapisów elektronicznych, które by spowodowały zablokowanie konta klienta bez jego upoważnienia jako dysponenta powierzonego mienia ruchomego. Odpowiedzialni za zbrodnie muszą zgodnie z prawem ponieść karę…

Wstydź się Polsko!

Pisanie to ciekawe zajęcie, kiedy można pisać o swoim życiu i doświadczeniach. Kiedy można pisać o tym co się spostrzega wokoło siebie i co się myśli oraz czuje. Polska to bardzo złe i okrutne, nazistowskie państewko, które w Konstytucji pozwala na wolność słowa, ale prokuratorzy twierdzą, że myśleć to sobie można, ale za mówienie i pisanie idzie się do więzienia. W Polsce tysiące ludzi siedzi w więzieniach za to, że korzystali z wolności i swobody wypowiedzi, która jest konstytucyjną fikcją i wielką lipą. Nie ma w Polsce wolności słowa. O przepraszam, za czasów komuny do 1989 roku było trochę wolności słowa. Nawet milicjanci się nie obrażali jak się na ich widok jakieś “wa mać” wymskło. Niestety. Teraz w Polsce wszędzie jest polityczna, morderczo-katolicka cenzura pozbawiająca elementarnego prawa do swobody wypowiedzi.

Kiedyś dawałem wywiad do Polsatu, nagrywano mnie przez dwie godziny. Puszczono z tego w bandyckiej telewizji reżymu katolickiego zaledwie ze 2 minuty wycinając dowolnie i nieprzejmując się sensownością tego, co bandyci telewizyjni preparowali. To nie jest demokracja, to nie jest wolność słowa, gdzie telewizja cuchnącą zgnilizną moralną politycznej cenzury puszcza 2 minuty z 2 godzin. W wolnym kraju cały wywiad zostałby opublikowany bez pominięcia jednego słowa, bo na tym polega wolność, że się szanuje to co mówi lub pisze druga osoba, a nie tam cenzuruje w bestialski sposób jakiego nigdy w PRL nie było. Łajdackim dziennikarzom III RP należy odmawiać udzielania wywiadów bo tak je potną, że człowiek będzie wyglądał jak w bardzo krzywym zwierciadle. Co najwyżej można się zgodzić na rozmowę na żywo, bezpośrednio na antenie, co jest może wyjątkiem, ale i tak można być w takiej audycji niedopuszczonym do głosu, bo się nagle okaże, że oprócz ciebie jest tam także kilka innych osób, albo że skrócono czas antenowy z 20-tu do 2 minut.

Mafia zwyrodniałych politycznych cenzorów pomija skrzętnie wszystko, jak się tylko zacznie mówić np. o szkodliwość katechezy katolickiej w szkołach albo o masowym w zasadzie zjawisku pedofilii wśród katolickiego kleru. A wywiad ze mną dla Polsatu tyczył dymania dzieci przez katolicki kler czyli dewiacji, seksualnego i religijnego zboczenia, wynaturzenia którego likwidacją i wytępieniem powinny się telewizje zajmować. Tymczasem jest polityczne milczenie a pedofile w sutannach szaleją jak nigdzie na świecie, bo tylko jedna sekta w Polsce jest społecznie szkodliwa i niebezpieczna, ta pedofilska.

Zjawisko seksualnego wykorzystywania małych dzieci w Kościele znane już było chociażby w X-XI wieku i w wielu dokumentach historycznych jest wspominane jako seksualna patologia. Nie jest to jakaś nowa moda ani zboczenie ostatnich lat. Dziwne i nienaturalne jest to milczenie w Polsce nad zjawiskiem pedofilii kleru, kiedy prawie nie ma dnia, aby jakiś ksiądz nie zaliczył wpadki. Warszawa, Bydgoszcz, Częstochowa, Katowice, Kraków, Szczecin, Bielsko-Biała, Wrocław, Poznań, Olsztyn i wiele innych miejscowości to istne jaskinie klesiej orgii zbrodni na dzieciątkach. I jakoś cicho nad zakazem zbliżania się kleru do dzieci, żeby uniemożliwić zboczeńcom inicjacji seksualnej na dziecięcych gardłach i otworach odbytowych.

W Polsce nawet zamyka się w więzieniach ofiary znanych księży i biskupów, żeby nie mogły prawdy mówić o seksualnym wykorzystaniu przez osoby tak zwane duchowne. Jest wiele takich przypadków, a policja się nudzi i na usługach kleru lata po rodzinach i znajomych gwałconych dzieci i zastrasza aby księdza pedofila nie oskarżać i o zbrodni kościelnego penisa nie mówić. A zbrodnia to najokrutniejsza gorsza od ludobójstwa i holocaustu. My ofiary molestowane przez księży pedofilów musimy mieć prawo do likwidacji katechezy w pobliskich szkołach, przepędzania katechetów i księży, usuwania pedofilskich budynków w postaci kościołów czy chociaż wyłączania tego ich obrzydliwego hałasowania dzwonami, które jedynie przypomina nam przeżyte tragedie. Bo i dlaczego jakiś zboczeniec ma prawo dzwonić na całe osiedle i dręczyć mnie i tysiące innych ofiar ksieży pedofilów w Polsce swoim pedofilskim dzwonieniem w pedofilskim tak zwanym kościele, który tylko kojarzy mi się jednoznacznie z gwałceniem mego ciała przez zboczeńców zwanych księżami? Czas już podjąć skuteczną walkę służącą delegalizacji pedofilskiej, niebezpiecznej i terrorystycznej sekty znanej na całym świecie z grabieży i pedofilskich orgii zbrodni na dzieciach.

Polecam stronkę w internecie:

http://www.ruchofiarksiezy.org