Yogi Bhajan Singh – Sekta 3HO i KRI oraz pseudo joga kundalini


To, co skompromitowało się już dawno w USA, Kanadzie i Australii, podbija niektóre kraje europejskie, szczególnie takie jak Polska, gdzie znajomość języka angielskiego jest nikła i rzadko kto czyta o amerykańskiej ofercie na rzekomą jogę, erę wodnika i medytację w oryginalnym języku angielskim. Wielka to szkoda, bo każdy shit (gówno), który nawet w USA znany już jest jako shit (gówno) zdobywa jakimś dziwnym trafem powodzenie, popularność i uznanie pod strzechami naiwnych Polaków! I nie jest to tylko amerykańsko-polskie braterstwo broni w obozie koncentracyjnym CIA w Kiejkutach, GMO od Monsanto, ACTA. SOPA, wiecznie zepsuty Windows czy tarcza antyrakietowa. Może to być pseudo joga kundalini.

Harbhajan Singh Puri (1929-2004)

Harbhajan Singh Puri (1929-2004) – zwany jest ‘biznesowym potworem’ sikhijskim pochodzącym z Pendżabu, z części terytorium znajdującego się we współczesnym Pakistanie. Często, w robieniu zamętu wokół swojej osoby porównywany do Madesh Yogi i do Osho, jednak to nie to samo. Jego Stowarzyszenie 3HO pod szyldem Kundalini Jogi i Białej Tantry promuje podstawy religii sikhijskiej w sekciarskim wydaniu.

HARBHAJAN SINGH KHALSA YOGIJI, aka “Harbhajan Puri”, aka “Yogi Bhajan,” aka “Siri Singh Sahib”, „YB” – to ważniejsze ksywy od lat znanego w USA oszusta. Puri to sikhijska kasta ulicznych handlarzy, oszustów, spryciarzy i najemników pochodzenia scytyjskiego.

Tak zwany Yogi Bhajan i jego biznesowa rozpustna sekta 3HO oraz KRI wmawia ludziom, że elementy religii sikhijskiej są kundalini jogą, co samo w sobie jest kłamliwym absurdem, ale ludzie kasę płacą i myślą, że są ekspertami od kundalini, chociaż są konwertytami nawróconymi podstępnie na religię sikhijską w kiepskim wydaniu, przez samych Sikhów z Indii ostro krytykowanym.

Kasa płynie jednak dużym strumieniem, postępów w rozwoju duchowym u adeptów zwykle brak lub są bardzo niewielkie. Zatem muszą jeszcze więcej kasy płacić za rozliczne zajęcia i wtajemniczenia. Nawet w chrześcijaństwie wysoko odpłatne odpusty krytykowano za komercję wieki temu. Ludzie ciągle są naiwni myśląc, że jak zajęcia droższe to lepsze, a jest zwykle odwrotnie.

Pierwszy wielki skandal wokół Yogi Bhajana został ujawniony już w 1977 roku, kiedy to sfilmowano go razem z kilkunastoma wynajętymi prostytutkami, które obsługiwały tego pseudo mistrza począwszy od zdejmowania butów, poprzez kąpiele, aż po wyuzdany seks. Yogi Bhajan bronił się, że to jego uczennice, jednak prostytutki zeznały policji, że nic nie wiedzą, że są uczennicami, a tylko wykonują swoje zlecenie wobec wyjątkowo wyuzdanego klienta. Kurwy luksusowe jak wiadomo kosztują, dlatego zajęcia z panem Yogi Bhajanem były i są bardzo drogie! 

Kilka spraw kryminalnych jeszcze po śmierci Harbhajana nie zostało wyjaśnionych, w tym kilka morderstw na członkach Wewnętrznego Kręgu 3HO, którzy nie chcieli wykonywać mafijnych poleceń swojego rozpasanego wodza. Śledztwa ciągle w toku, pod nadzorem wydziału zabójstw FBI. Trwają także śledztwa w sprawie wielu samobójstw członków 3HO, którzy byli zastraszani i szantażowani, kiedy chcieli opuścić tę totalitarną organizację kultową Harbhajana.

W latach 1978-1986 Mr Yogi Bhajan był oskarżony i skazany w procesach karnych oraz cywilnych za posiadanie haremu, poligamię, stosunki seksualne z drogimi prostytutkami, liczne wyłudzenia, szantaż, kilkanaście gwałtów na uczennicach oraz także na prostytutkach, działalność na szkodę świątyni sikhijskiej w Amristar, hazard w Las Vegas…

Katherine Felt została zgwałcona dopochwowo, sodomicznie (doodbytniczo) oraz obsikana na twarz, piersi i w usta przez uważającego się za Mahan Tantryka Harbhajan Singh Puri w jego chorym seks-amoku indyjskiego Rasputina. Przykre, że jego żona także musiała znosić seksualne orgie męża z prostytutkami!

Z powodów biznesowych sekta 3HO zabrania uczestnikom swoich kursów chodzić na zajęcia do innych liderów duchowych, zabrania przynależeć do innych ruchów duchowych, zajadle tępi i szkaluje autentyczne szkoły jogi i tantry pochodzące z Indii. Komercyjne kursy nauczycielskie owej pseudo kundalini jogi kosztują po 7-8 tysięcy złotych za kilka dni zajęć, gdzie osoba staje się zaledwie kimś w rodzaju początkującego wyznawcy sikhizmu. Nie ma za to pojęcia o praktykowaniu oryginalnej kundalini jogi, co więcej, nie ma wcale pojęcia o jodze zostając jedynie Newageowcem.

„Na wstępie kursu dla nauczycieli musiałem podpisać zobowiązanie, że nie będę uczestniczył w zajęciach innych nauczycieli niż tylko certyfikowanych przez sektę 3HO. To całkowicie zabiera wolność poszukiwań duchowych. Jest sprzeczne z indyjskimi zasadami wolności poszukiwania sobie mistrza. W Indii nikt nie zabrania chodzić do innych szkół czy grup jogi na zajęcia ani medytacje. Oni zakazują pod groźbą utraty uprawnień instruktora za które się płaci tysiące dolarów. To niebezpieczna sekta. Jak się doskonalić, jak każą się zamknąć w towarzystwie wzajemnej adoracji i własnej ciemnocie!” – skarży się członek sekty po kilku stopniach kursów nauczycielskich w organizacji 3HO, Artur Z. z Warszawy.

Nazwa „kundalini” jest dla działalności pseudo duchowego biznesmena i jedynie szyldem mającym przyciągnąć jak najwięcej ludzi, bo hasło „kundalini” jest ciągle modne, chociaż prawie nieznane. Yogi Bhajan czyli pan Singh Puri jest bardzo krytykowany przez współwyznawców swej sikhijskiej religii za podstępne i oszukańcze zdobywanie nowych wyznawców w komercyjny sposób oraz za udawanie duchowości dla niegodziwego zysku. Jednak dobrze opłaca się jego organizacja wspólnocie sikhijskiej, tak, że za pieniądze przymyka się oko na liczne przekręty mające miejsce pod szyldami kundalini joga i biała tantra.

Yogi Bhajan aka Singh Puri został wykształcony w katolickiej szkole misyjnej, chociaż jego rodzice byli wyznawcami sikhizmu. Kontakt z katolicyzmem wpłynął na wypaczenia jego umysłu, gdyż na co dzień widział niemoralność chrześcijańskich księży i misjonarzy, znanych w Indii głównie z kupowania wiernych, oszustw i skandali seksualnych, w tym pedofilskich. Całkiem możliwe, że Yogi Bhajan poszedł tą samą drogą zepsucia.

„Trafiłem do 3HO i już po kilku miesiącach zwerbowany zostałem na kurs nauczycielski ery wodnika i jogi kundalini. Zakazano mi surowo uczestnictwa w innych zajęciach jogi, w innych organizacjach. Najpierw jednak musiałem wpłacić składki i ponad 7 tysięcy złotych, także opłacić noclegi i wyżywienie w ośrodku. Gdybym się wycofał, nie podpisał diabelskiego cyrografu z firmą 3HO, straciłbym wszystkie pieniądze, bo nie zwracają ich, jeśli odrzucą kandydata, który nie chce podpisać cyrografu. Nie mogę teraz pokazać się na żadnych zajęciach jogi w innych klubach. Jest to skandaliczne jakim więzieniem jest 3HO. To typowa sekta manipulująca ludzkimi uczuciami.” – mówi młody członek sekty 3HO, Maciej K. z Gdańska.

Harbhajan jest żonaty od 1954 roku, posiada troje dzieci. Posiada tytuł magistra z ekonomii gospodarczej czyli profesjonalne przygotowanie do biznesu. W Indii pracował przez wiele lat jako oficer w Straży Granicznej. Dyscyplinarnie wyrzucony z pracy za korupcję i niemoralne zachowania (seks w pracy), porzucił żonę i dzieci aby medytować w Amristarze – w świątyni sikhizmu.

Historia o tym, że się w dzieciństwie uczył kundalini jogi jest fikcją wymyśloną na użytek komercyjnej reklamy jego biznesu. W rzeczywistości doraźnie uczył się sikhizmu od swojego dziadka. Temat kundalini zna z kilku książek wydanych na Zachodzie i to bardzo pobieżnie. Nie zna praktycznych ćwiczeń kundalini jogi ani autentycznej białej tantry, gdyż generalnie takie praktyki są zabronione wśród ortodoksyjnych sikhów i uważane za zgubną herezję.

Od 1968 roku na emigracji w Kanadzie, a potem w USA, gdzie udał się nielegalnie, tworzy pierwsze komercyjne świątynie „sikhijskie” na Zachodzie, American White Sikh. Jest oficjalnie wiernym uczniem sikhijskich kapłanów religijnych, ale realnie nie ma doświadczenia w jodze ani tantrze, a sami sikhowie uważają go raczej jedynie za sponsora ich kultu religijnego lub za oszusta niszczącego ich religię.

W latach 90-tych XX wieku staje się jednym z najdroższych liderów biznesu zdrowotnego typu New Age w Kanadzie i USA. Częścią tego biznesu zdrowotnego jest fikcyjna “kundalini joga” i rzekoma “biała tantra”, za naukę której pobierane są niedozwolone wysokie opłaty. W Indii, każdy kto pobiera opłaty za naukę „kundalini” jest uważany za oszusta i zboczeńca, gdyż pobieranie opłat za podnoszenie czy budzenie „kundalini” jest surowo przez dharmę zakazane.

Oszustom z Indii i Pakistanu, szczególnie tym wychowanym przez baptystów i katolickich księży w pełnych zboczeń i korupcji szkołach misyjnych, prawa dharmy jakoś nie przeszkadzają na Zachodzie oszukiwać ludzi i wciskać im kit pod szyldem o którym widocznie nie mają nawet zielonego pojęcia. Byle zarobić na modnym szyldzie i naiwnych ludziach na Zachodzie.

Yogi Bhajan czyli Harbhajan Singh Puri to przykład świetnego oszusta, który dla zysku potrafi użyć modnego szyldu, aby sprzedawać pod nim inny towar, drogi i kiepskiej jakości sikhizm. Yogi Bhajan uważał się za “Słońce sikhizmu na Zachodzie”, jednak w Indii ma opinię niebezpiecznego oszusta i furiata, który samozwańczo proklamował się mistrzem kundalini jogi, a do tego za NewAge’owego oszołoma, Fausta sikhizmu i rodzaj zboczonego Rasputina.

Grigori Rasputin (1869-1916) 

Znawcy tematu podają także, że jako były oficer wojskowy miał również związki z indyjskim wywiadem zagranicznym, brał udział w spisku antysikhijskim. Yogi Bhajan aka Singh Puri nigdy nie uzyskał żadnej pozycji duchowej ani jako nauczyciel jogi ani jako mistrz tantry, zatem wszelkie jego roszczenia do tytułów takich jak „Mahan Tantric” są absurdalnymi pomysłami jego widać chorej na narcyzm i megalomanię głowy.

Nawet Osho Rajneesh szydził publicznie z tego w jaki sposób Haribhajan Singh wpadł na pomysł ogłoszenia się wielkim Guru, kiedy pracując jako kiepski bagażowy na lotnisku w Delhi nosił walizki Swami Muktanandy i jego uczniów z USA. O ile Swami Muktananda był autentycznym Swamim i Mistrzem jogi, o tyle Harbhajan Singh był jego kiepską małpą, zwykłym oszustem, który wykorzystując niewiedzę ludzi ogłosił się na Zachodzie jako Guru.

Jakim prymitywnym i amoralnym typem jest tzw. Yogi Bhajan czyli Harbhajan Singh Puri świadczą proste fakty. Kiedy wyjeżdżał na emigrację do Indii, od znajomego pożyczył 10 tysięcy rupii na bilet, co było znaczną kwotą w 1968 roku, jak teraz dla Polaka 10 tysięcy złotych. Nigdy nie oddał tych pieniędzy. Kupił sobie bilet do Kanady i wyjechał na koszt znajomego i jego rodziny. Prawo nakazuje zwracanie tego, co zostało pożyczone, szczególnie dharmiczne prawo Indii znane z jogi, w tym także prawo sikhizmu. Dwadzieścia lat później, kiedy Yogi Bhajan był już sławny i bogaty przyleciał do Indii. Przyszła do niego córka owego znajomego z prośbą o zwrot długu jej ojca. Prawo dharmiczne nakazuje oddać dzieciom to, co pożyczyliśmy od ich rodziców. Zamiast oddać pożyczone pieniądze, bezczelny pseudojogin zaśmiał się złośliwie, szyderczo, i ryknął swym prymitywnym głosem: “Kobito, masz już 40 lat, a ciągle żyjesz MAJĄ (Iluzją)!”. Kawał sukinsyna zepsutego przez amerykański biznes newageowy, a nie jogin – jak widać z postępowania. Tacy niemoralni i pozbawieni skrupułów są właśnie antyduchowi oszuści według autentycznej indyjskiej kundalini jogi. Po śmierci Harbhajana Singha uczniowie i rodzina sądzą się o schedę.

Relacje z VIP-ami są w branży komercyjnej pseudo duchowości bardzo ważne, podobnie jak jest to w praktyce religii i wyznań chrześcijańskich rodem z Ameryki, takich jak baptyści i rodzina Rockefellerów, dobrze znana z NWO. Za celebrytami idzie popularność danego wyznania czy grupy rzekomo charyzmatycznej, a w rzeczywistości okrutnie biznesowej i oszukańczej. Warto sektom takim jak 3HO zabiegać o biznesmenów, potencjalnie niewyczerpane źródło funduszy. Zdarza się, że przedsiębiorczy pseudo-guru podstępem zdobywa plan podróży jakiegoś prezesa, by zarezerwować koło niego miejsce w klasie biznes, tak jak to robił Yogi Bhajan stylizując się oszukańczo na Swami Muktanandę, chociaż nigdy nie uczył się ani kundalini jogi ani tym bardziej białej tantry.

Właściciele imperium dusz tak samo jak inni biznesmeni dbają często o wykoszenie konkurencji i marzą o zamknięciu dla siebie rynku, na którym dominują. Zabraniają swoim wielbicielom uczestnictwa w programach zajęć oferowanych przez innych nauczycieli, szkoły i organizacje w obawie przed konkurencją. I w obawie, że ich oszustwo zostanie zdemaskowane, gdy ludzie z sekty takiej jak 3HO przebudzą się z zaćmienia mózgu widząc jak rzeczywiście kundalini joga wygląda.

Prawdziwi guru (mistrzowie, eksperci) starożytnego typu, otoczeni garstką wiernych mieszczącą się przy jednym ognisku, wciąż istnieją, lecz wiedzą o nich tylko nieliczni wtajemniczeni. Podobno mamy takich nawet w Polsce, ale trudno ich znaleźć bo nie reklamują się w skomercjonalizowanym fitnessie pod hasłami typu “joga-joga”, które zresztą z jogą nie mają oprócz nazwy zwykle nic wspólnego.

Komercyjny rząd dusz sprawują dzisiaj menadżerowie – celebryci, sprawnie wykorzystujący media i najbardziej wpływowych wyznawców czy zwolenników. Dorobili się ponadnarodowej sławy oraz bajecznych, często wielomiliardowych majątków jak rodzina owego pseudojogina Singh Puri „Yogi Bhajan’a”, która posiada wielki majątek po swoim Fauście i Rasputinie w jednym. W wypadku Harbhajana Singha wystarczy zajrzeć chociażby w internecie na strony Archiwum Sikhów, żeby zdemaskować oszusta i łajdaka. Sikhowie nazwali tego oszusta Faustem sikhijskiej tradycji, a przy okazji obleśnym zbokiem.

„Byłam na kursach dla nauczycieli w sekcie 3HO. Zapłacilam dużo pieniędzy, całe oszczędności, kilkanaście tysięcy złotych na to poszło. Chodzę po cichu do klubu jogi w Częstochowie, ale jak się o tym władze sekty 3HO dowiedzą, to stracę uprawnienia instruktorki ich jogi kundalini. I taki ostracyzm potem jest, że strach już będzie do nich na zajęcia jechać. Tak potrafią zgnoić i zastraszyć człowieka. Nie ma tam kojarzonej z Indiami wolności poszukiwań duchowych ani tolerancji.” – mówi Maria T. z Częstochowy, także wyżej wtajemniczona w arkana przemysłu Yogi Bhajana Singha.

W Polsce Harbhajan Singh uchodzi za świątobliwego mistrza duchowego, a jego ogłupieni wyznawcy prowadzą zajęcia z New Age w Warszawie, Krakowie, Sopocie i Gdańsku, Szczecinie czy Wrocławiu. Tymczasem osławiony podręcznik dla Nauczycieli Ery Wodnika z zakresu Pseudo Kundalini Jogi, zresztą bezmyślnie pisanej często odwrotnie jako Joga Kundalini, co już samo w sobie głupio wygląda, to jako książka nic więcej tylko zbiór wyświechtanych frazesów najpłytszego amerykańskiego, kalifornijskiego New Age. Papka dla głupich celebrytów z Hollywood i odmóżdżonych amerykanów.

Artykuł przygotowany z pomocą Artura Z. z Warszawy, Marii T. z Częstochowy, Macieja K. z Gdańska, biznesmena Mirosława T. z Krakowa, Wiesława P. ze Zgierza oraz kilkunastu innych osób, z których sekta 3HO pod szyldem Joga Kundalini oraz Kurs dla Nauczycieli Ery Wodnika zdarła ogromne pieniądze dokonując na nich jawnego oszustwa. O tym, że zostali oszukani i naciągnięci na kilkanaście tysięcy złotych dowiedzieli się, gdy zaczęli w Indii poszukiwać prawdziwych źródeł Kundalini Jogi, a i w Świątyni Sikhów w Amritsar popytali o rzekomego Mahan Tantryka, niejakiego Harbhajana Singh Puri!

Sekta 3HO, KRI i jej pseudo Joga Kundalini oraz pseudo Biała Tantra powinna się nazywać Shit Shit Sekta Oszustów i Naciągaczy & Spółka „Wyrwij Kilka Tysięcy od Naiwnych” i koniecznie ZOO.

Dużo informacji o przekrętach i oszustwach rzekomego Yogi, Harbhajana Singh Puri można znaleźć w języku angielskim na stronach archiwum sikhów pod adresem:

http://www.sikharchives.com/

Odpowiedzi: 11

  1. Dobre to zdjęcie bez retuszu. Warto wiedzieć jak zboczek wyglądał. Jak typowy sutener mający stadko panienek do dymania. W Indii to się tak maluje demona Ravana, tego porwał Sitę królowi Ramie. Czyli tak się zboka, uwodziciela i oszusta seksualnego maluje. A nawet bez retuszu w Photoshopie wygląda trochę jak Rasputin!

  2. Trochę prawdy o kolejnym szwindlu. New Age to same pomylone.

  3. Ja Jebe, kogo to nosi do Polski! Jaki menel na tej focie! Yogi Bhajan. Z menelowni pod lotniskiem w Delhi pewniak!

  4. El Mo chcialbym sie z Toba skontaktowac w sprawie 3 HO.

  5. hahhah – swietny artukul !! ;)) usmialam sie na maxa!
    to zalezy do jakies szkoly sie zapiszesz -byc moze te kursy prowadzone w polsce kaza podpisywac umowe (szkola prowadzona przez instruktorow z niemiec ), nie znam calkowitej tresci – ale slyszalam ze taki çyrograf’ trza podpisac – wiem, bo kumpel chodzil na ten kurs.

    ja konczylam szkole w londynie – przyznaje ze nie musielismy podpisywac ZADNYCH umow!!

    wypaczanie nauki – przez nauczycieli

    co do orgii i sexu – super sprawa i jego sprawa
    sex to wspaniale przezycie – dane przez boga – wiec nie pietnujmy

    a czy ty ktory to piszesz nie chcialbys miec takiej orgiii???

    pozdrawiam
    magda o.

    • odp….cie się od Yogi Bajana, obsmarujcie lepiej tyłek Rydzykowi ! :)))

  6. Too many Cheap yoga instructors in Poland with 3HO diplomas. Thanks for posting this🙂

  7. […] Courtesy from the original blog by El Mo https://inicjacja.wordpress.com/2012/05/18/yogi-bhajan-singh-sekta-3ho-i-kri-oraz-pseudo-joga-kundal… […]

  8. Jaka posrana sekta to 3HO… Powinni się leczyć na głowy, zupełnie jak Bikram z gwałcicielem w roli głównej i Ashtanga dająca kontuzje.

  9. Gdzie zatem szukać Kundalini Jogi sprzed Bhajana?

    • mam to samo pytanie gdzie szukać ?🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: