Doktor Frank Kinslow i sekrety kwantowej sekty amerykańskich oszustów


W Polsce jakoś tak dziwnie, najcześciej popularni są healerzy i cudacy pojawiający się znikąd, znani jedynie na podstawie własnej autoreklamy oraz promocji przez komercyjne firmy chcące zarobić na jakiejś nowości. Nie wiadomo nawet czy owa nowość ma pojęcie o tym, o czym zamierza na wykładzie mówić, wystarczy, że jest z USA i chce dużo dolarów za swój chociażby najmarniejszy występ. Skąd w Polsce taki pociąg do wszelkiej tandety z zza Oceanu Atlantyckiego, do kolejnego wielkiego oszustwa rodem z USA, w cenie około 2 tysięcy złotych za tandetny program sobotnio-niedzielny? Wszyscy wiedzą, że sztuki uzdrawiania trzeba się uczyć raczej w cenie 2 tysiące za semestr dziennych studiów medycyny naturalnej, i to przez kilka lat, a coś co można się nauczyć w dwa dni siłą rzeczy musi być totalną tandetą, klapą, oszustwem i nie ma prawa działać na poziomie realnego uzdrawiania czy leczenia pacjenta.

synchronizacja_kwantowaReklama tak zwanego dr Franka Kinslow’a mówi, że razem z żoną od ponad 40 lat bada i naucza uzdrawiających praktyk. Niestety, jak to w USA, nie jest to koniecznie nazwisko autora tylko internetowy pseudonim pod którym ktoś sobie wydaje książki na modne tematy. Nie wiadomo zatem z kim mamy do czynienia, ale reklama głosi, że czerpie ze swojego klinicznego doświadczenia jako lekarz chiropraktyk, dogłębnych studiów wschodnich filozofii i praktyk ezoterycznych oraz płomiennej miłości do względności i fizyki kwantowej. Niestety, brak adresu do chociażby jednej kliniki w której ów fejk interetowy odbywałby jakąkolwiek kliniczną praktykę medyczną czy uzdrowicielską. Rzekomo, w 2007 roku z osobistego kryzysu, który postawił doktora Kinslowa w miejscu, gdzie nie miał co robić i gdzie pójść, zrodził się proces tak zwanej Synchronizacji Kwantowej czyli rzekomego natychmiastowego uzdrawiania kwantowego, co niejako zrównuje tak zwanego dr Kinslowa z Jezusem Chrystusem i jego mocą czynienia cudów oraz z podobnymi cudotwórcami. Z tego niczego dr Kinslow potrafił stworzyć sobie intensywne i dające spełnienie życie – w co wierzymy daje nadzieję licznym chorym, którzy wkrótce umrą i nie poskarżą się na ewentualny brak cudu, ale sowicie dr Kinslowa opłacą.

Zaczął nauczać i pisać rzekomo z taką lekkością i jasnością, że w ciągu kilku lat dziesiątki tysięcy ludzi na całym świecie było w stanie stworzyć sobie intensywne i dające spełnienie życie tylko dzięki przeczytaniu jego książek. Na same USA liczące ponad 320 milionów mieszkańców, owe dziesiątki tysięcy ludzi – to totalna żenada i kompromitacja, gdyż aby być znanym w USA – dr Kinslow musialby tam mieć dziesiątki miliony czytelników, a na całym świecie setki milionów. Owe dziesiątki tysięcy czytelników jak dotąd istnieją tylko w Polsce – kraju poparanych naiwniaków, ktorzy gotowi są kupić wszelkie amerykańskie gówno, byle było w papierku z napisem „made in USA”. Dr Kinslow rzekomo – wedle reklamy – jest nauczycielem głuchych, internistą chiropraktykiem i Doktorem w Klinice Duchowego Doradztwa. Tyle, że w instytucjach duchowego doradztwa nie prowadzi się praktyki internistycznej ani medycznej o czym pewnie „czaruś z USA’ nie wie, bo widać nie uczył się amerykańskich wymogów dla prowadzenia klinik medycznych, włącznie z tymi, które stosują metody medycyny naturalnej. Wciąż zatem wiele pisze i naucza, bo cóż, z czegoś trzeba żyć, a w Polsce wykłady o zdrowiu i cudach ciemny ludek chętnie kupuje, byle byly „hamerykańskie” – może być każdy „hambug”. Mieszka ów Kinslow rzekomo w Sarasocie na Florydzie ze swoja żoną Martiną.

Starannie jednak kryje wszelkie sekrety ze swojego życia, bo to taka ochrona prywatności biznesmena musi być, szczególnie jak biznes jest nielegalny. Telefonujemy zatem do USA, na Florydę, do owej Sarasoty – i nikt tam nie zna żadnego dr Kinslowa, ani w klinikach medycznych ani we władzach miasta czy stanu, nie ma takiego doktora, w sensie medycznym. Może ma doktorat z „częstości występowania zielonych ludzików w kontaktach z UFO”, albo dajmy na to jest doktorem z „zakresu tresowania małp w zoo”. W regionie podawanego występowania nie występuje na listach lekarzy ani osób z uprawnieniami do wykonywania zawodów pomocniczych związanych z medycyną. Być może sam ogłosił się tytularnie doktorem w zakresie swoich własnych wymysłów mających za zadanie cudaczyć, nawet jak ma najlepsze chęci czynienia cudów uzdrawiania. Jak wiadomo z historii medycyny i healingu, wielu chciało czynić cuda, ale te wymykają się z pod kontroli i zdarzają się samoistnie, bardziej z woli niebios, a nie z woli człowieka. Całkiem możliwe, że dr Kinslow jest doktorem teologii po studiach w jednej z około siedmiu tysięcy amerykańskich sekt chrześcijańskich głoszących cuda uzdrowienia oraz rychły koniec świata. Jezus trochę wyszedł w USA z mody, bo cudów pastorzy mało robili, a modne zaczeły być kwanty (czytaj: kanty), to pokusa ogłoszenia się doktorem natychmiastowego uzdrawiania kwantowego wydaje się być swietnym kantem do zarabiania kasiory na naiwnych.  Czytaj dalej

Elizabeth Clare Prophet – liderka apokaliptycznej sekty końca świata i nuklearnej zagłady


Elizabeth Clare Prophet – liderka apokaliptycznej sekty końca świata i nuklearnej zagłady i jej The Church Universal and Triumphant

Elizabeth Clare Prophet (ECP) to współczesna spirytystka i medium channelingowe, w niektórych kręgach bardzo cenione, jednak jak to z mediami spirytystycznymi bywa, nie wszystkie kontakty z astralnymi duchami i zjawami udającymi świętych czy mistrzów bywają pożyteczne. Chociaż napisała kilkadziesiąt książek wydanych w kilkudziesięciu językach, a w zdrowszej umysłowo części swojego życia prowadziła wiele wykładów, nie była to działalność ezoteryczna, duchowa, a raczej własne produkty intelektualne, często niezbyt wysokich lotów, podpierane przekazami mediumistycznymi od rozmaitych duchów i zjaw z niskiego planu astralnego, które często udają mistrzów duchowych i usiłują uchodzić za ważne istoty. Trzeba się dobrze przyjrzeć zarówno pochodzeniu ruchu spirytystycznego jaki rozwinęła Elizabeth Clare Prophet po swoim mężu, którym był Mark Lyle Prophet (MLP), jak i duchom jakie nawiedzały Elizabeth Clare Prophet w czasie jej mediumicznych seansów spirytystycznych, a także wielu ciekawym faktom z jej życia. Aktualnie dostępne biografie, zarówno Elizabeth Clare Prophet jak i najbardziej znanego z jej kilku kolejnych mężów, Marka Lyle Prophet są w znacznym stopniu ocenzurowane, wybielone i starannie wygładzone pod kątem promocyjnym dla celów marketingowych, aby książki ze spirytystycznymi wynurzeniami Elizabeth Clare Prophet oraz towarzyszących jej astralnych duchów opętujących jak najlepiej się sprzedawały. Nazwiska Elizabeth Clare Prophet oraz Mark Lyle Prophet często są utożsamiane z amerykańską religią i ideologią New Age jako jedne z kilkunastu wiodących postaci tego opartego na spirytyzmie i mediach przekazujących bądź produkujących wieści od astralnych duchów z zaświatów.

Elizabeth_clare_prophet_1984

Elizabeth Clare Prophet – ECP 1984

Elizabeth Clare Prophet była przez swoje dorosłe życie liderką apokaliptycznej sekty wierzącej w rychły nuklearny Armagedon, w koniec świata, a wszystkie pozostałe nauki jakie wygłaszała w sumie kręcą się koło tego jak wiadomo chybionego tematu, gdyż wszystkie jej rzekome proroctwa o rychłej zagładzie ludzkości pochodzące od jej astralnych duchów okazały się fałszywe. Elizabeth Clare Prophet z urodzenia wychowana była w tradycjach amerykańskiej sekty Christian Science, która zajmowała się leczeniem modlitwami, jednak znanej z wielu zgonów ludzi, którzy odmawiali pomocy lekarskiej i zdawali się jedynie na siłę swoich własnych modłów w sekcie. Największa i najbardziej chorobliwa zapowiedź rzekomego końca świata wskutek radzieckiego ataku nuklearnego zbiegła się zarówno z upadkiem gospodarczym i politycznym niegroźnego ZSRR jak i ze zdiagnozowaniem oraz ujawnieniem w USA poważnych zaburzeń neurologicznych i psychicznych u liderki tej apokaliptycznej sekty jaką ciągle jest The Church Universal and Triumphant oraz The Summit Lighthouse. Na przełomie lat 1989/1990 tysiące ludzi porzuciło w USA swoje domy i rodziny, udając się w góry do schronów przeciwatomowych kupionych lub zbudowanych przez sektę i samą Elizabeth Clare Prophet. Wcześniej zapowiadany przez ECP rzekomy Armagedon w latach 1983/1984 także się nie odbył, a miał być przecież wedle jej fałszywych i oszukańczych proroctw od astralnych duchów już w 1975 roku. W 1971 roku, na dwa lata przed śmiercią swojego drugiego męża, Elizabeth Clare Prophet założyła własną organizację o nazwie Montessori International, która zajmowała się edukacją dzieci w celu ich skierowania do ruchu spirytystycznego ECP czyli do CUT – The Church Universal and Triumphant, do Kościoła Powszechnego i Triumfującego.

Elizabeth Clare Prophet (ECP) w latach 80-tych XX wieku miała jak się potem okazało urojenia, a właściwie eskalację wcześniejszych urojeń, że Ameryka zostanie zaatakowana bronią nuklearną przez ZSRR. Uchodziło to w gronie jej zwolenników za objawienie i przepowiednię, za jasnowidzenie, jednak okazało się zwykłym urojeniem paranoicznym podbudowanym prawicowymi, konserwatywnymi poglądami politycznymi. Elizabeth Clare Prophet, a właściwie Elizabeth Clare Wulf czyli Elżbieta Klara Wilk, raczej drapieżna Wilczyca, okazała się prorokiem fałszywym, osobą zakłamaną, która sieje demagogie i oszukuje ludzi. Niestety, ponad 2 tysiące głupich ludzi, którzy uwierzyli w jej demagogiczne bredzenia i urojenia przesiedziało w podziemnych schronach przeciw atomowych ponad dwa lata. W tym kilku bezmózgich Polaków, jak Andrzej z Olsztyna – uchodzący za autorytet od Fioletowego Płomienia Transmutacji i nauk Saint Germaina. Mistrz Saint Germain jednakże nie chorował umysłowo na urojenia końca świata i radzieckiej agresji jak prawicowi ekstremiści z niebezpiecznych amerykańskich sekt pokroju Elizabeth Clare Prophet. Przepowiednie Mistrza Saint Germaina (St. Germain, Rakoczy) były prawdziwe, a pseudo proroctwa Elizabeth Clare Prophet okazały się fałszywe, tak jak jej alarm przeciwko Związkowi Radzieckiemu, który okazał się bełkotem nawiedzonej panienki, która nie miała daru jasnowidzenia, za to miała dar do motania ludzi i robienia ich w schrony atomowe za które płacili sekcie ECP ogromne pieniądze. W 1991 roku w wywiadach dla prasy bezczelnie wypierała się swoich wcześniejszych proroctw o końcu świata i nuklearnej zagładzie jakie wygłaszała przez wiele wcześniejszych lat co pokazuje prymitywną obłudę niegodną jasnowidza.  Czytaj dalej

TFI – Sekta Rodzina molestuje dzieci szkolne


METODY WERBUNKU SEKTY RODZINA – PSYCHOMANIPULACJA 

Każdy człowiek może stać się ofiarą różnego rodzaju sekt, szczególnie niby chrześcijańskich i newage’owych, takich jak sekta Rodzina czyli TFI. Na terenie województwa śląskiego działa około 60-70 różnych sekt, które szeroko werbują uprawiając rzekomą promocję rodziny, profilaktykę lub fikcyjną demagogiczną psychoterapię, ustawienia rodzin, systemową psychomanipulację dla rodzin patologicznych. Najczęstszym błędem to myślenie, że sekta to jakaś dziwna grupa o jakiś egzotycznych nieżyciowych doktrynach, tymczasem sekty pokazują się od nowoczesnej strony. Działalność nowoczesnych sekt psychomanipulacyjnych jest bardzo często ukrywana pod różnego rodzaju inicjatywami czy zajęciami tzw. „edukacyjnymi” czy „pomocy rodzinie”, „coachingu”, szczególny prym wiedzie tutaj sekta Rodzina Miłości znana z bombardowania miłością podczas werbowania oraz ekscesów seksualnych.

Typową niebezpieczną psychomanipulacyjną sektą z agendy o nazwie Rodzina na Śląsku jest Śląskie Centrum Profilaktyki mające siedzibę w Chorzowie przy ulicy Grunwaldzkiej, a kierowane przez ciężkiego gatunku przywódczynię sekty Justynę Dobrzyńską-Pietrek. Psychomanipulacja tutaj jest już widoczna w samym dobrze kojarzącym się nazwisku przywódczyni sekty, a także we wcześniejszej działalności oazowej, gdzie przywódczyni zdobywała szlify jako moderatorka i animatorka. Teraz animuje i moderuje ludzkie umysły na własny rachunek, a jej sekta do której wciągnęła także uzależnionego od alkoholu męża i dwie dorastające córki doskonale prosperuje, chociaż finansuje inne agendy Rodziny. Trzeba chorzowskiej sekcie oddać, że perfekcyjnie umie wyłudzać dotacje od urzędu miasta oraz zdobywać klientów na swoje fikcyjne usługi, którzy za nauki sekty słono płacą! Sekta ta misjonuje nawet w szkołach prowadząc zajęcia dla dzieci, młodzieży i nauczycieli – tak dobrze mota ludźmi i manipuluje umysłami w celu zdobywania zysku. 

Sekta Rodzina w Szkole - Justyna Dobrzyńska Pietrek

Sekta Rodzina w Szkole – Justyna Dobrzyńska Pietrek

Inną niebezpieczną sektą z tej grupy na Śląsku jest udająca rozmaite profesjonalne terapie sekta o wdzięcznej nazwie Katowicki Instytut Psychoterapii. Jeszcze inna bardzo niebezpieczna sekta to Śląskie Centrum Profilaktyki i Psychoterapii z siedzibą w Katowicach. Chorzów to miasto ze sporym wysypem rozmaitych sekt, w tym sekty Rodzin Miłości, takiej pod nazwą Ośrodek Promocji Rodziny przy ulicy Omańkowskiej. Sekta zdobyła nawet dotacje z Urzędu Miasta Chorzów na swoją toksyczną i szkodliwą działalność. Sekty zarejestrowane jako firmy czy fundacje to nie jest nowość, wiele ze skompromitowanych wcześniej sekt z pomocą swoich nieznanych publicznie członków zakłada działalność gospodarczą lub fundację aby dobrze zarabić za swoje ideologiczne szkolenia. Pierwsze spotkanie z taką sektą nie wygląda groźnie, człowiek otrzymuje parę ogólnikowych porad, które może sobie także wyczytać w internecie. Na kolejnych spotkaniach jest namawiany na rozmaite kursy i szkolenia profilaktyczne, wciągnięcie wszystkich bliskich na konsultacje czy tranzakcje rodzinnych ustawień, całej rodziny, a nawet na pielgrzymkę, co zamaskowuje faktyczną działalność sekty, która w ten sposób omota naiwnego człowieka i całą jego rodzinę. I tak cała sekta jest ustawiona – finansowo!  Czytaj dalej

Yogi Bhajan Singh – Sekta 3HO i KRI oraz pseudo joga kundalini


To, co skompromitowało się już dawno w USA, Kanadzie i Australii, podbija niektóre kraje europejskie, szczególnie takie jak Polska, gdzie znajomość języka angielskiego jest nikła i rzadko kto czyta o amerykańskiej ofercie na rzekomą jogę, erę wodnika i medytację w oryginalnym języku angielskim. Wielka to szkoda, bo każdy shit (gówno), który nawet w USA znany już jest jako shit (gówno) zdobywa jakimś dziwnym trafem powodzenie, popularność i uznanie pod strzechami naiwnych Polaków! I nie jest to tylko amerykańsko-polskie braterstwo broni w obozie koncentracyjnym CIA w Kiejkutach, GMO od Monsanto, ACTA. SOPA, wiecznie zepsuty Windows czy tarcza antyrakietowa. Może to być pseudo joga kundalini.

Harbhajan Singh Puri (1929-2004)

Harbhajan Singh Puri (1929-2004) – zwany jest ‘biznesowym potworem’ sikhijskim pochodzącym z Pendżabu, z części terytorium znajdującego się we współczesnym Pakistanie. Często, w robieniu zamętu wokół swojej osoby porównywany do Madesh Yogi i do Osho, jednak to nie to samo. Jego Stowarzyszenie 3HO pod szyldem Kundalini Jogi i Białej Tantry promuje podstawy religii sikhijskiej w sekciarskim wydaniu.

HARBHAJAN SINGH KHALSA YOGIJI, aka “Harbhajan Puri”, aka “Yogi Bhajan,” aka “Siri Singh Sahib”, „YB” – to ważniejsze ksywy od lat znanego w USA oszusta. Puri to sikhijska kasta ulicznych handlarzy, oszustów, spryciarzy i najemników pochodzenia scytyjskiego.

Tak zwany Yogi Bhajan i jego biznesowa rozpustna sekta 3HO oraz KRI wmawia ludziom, że elementy religii sikhijskiej są kundalini jogą, co samo w sobie jest kłamliwym absurdem, ale ludzie kasę płacą i myślą, że są ekspertami od kundalini, chociaż są konwertytami nawróconymi podstępnie na religię sikhijską w kiepskim wydaniu, przez samych Sikhów z Indii ostro krytykowanym.

Kasa płynie jednak dużym strumieniem, postępów w rozwoju duchowym u adeptów zwykle brak lub są bardzo niewielkie. Zatem muszą jeszcze więcej kasy płacić za rozliczne zajęcia i wtajemniczenia. Nawet w chrześcijaństwie wysoko odpłatne odpusty krytykowano za komercję wieki temu. Ludzie ciągle są naiwni myśląc, że jak zajęcia droższe to lepsze, a jest zwykle odwrotnie.

Pierwszy wielki skandal wokół Yogi Bhajana został ujawniony już w 1977 roku, kiedy to sfilmowano go razem z kilkunastoma wynajętymi prostytutkami, które obsługiwały tego pseudo mistrza począwszy od zdejmowania butów, poprzez kąpiele, aż po wyuzdany seks. Yogi Bhajan bronił się, że to jego uczennice, jednak prostytutki zeznały policji, że nic nie wiedzą, że są uczennicami, a tylko wykonują swoje zlecenie wobec wyjątkowo wyuzdanego klienta. Kurwy luksusowe jak wiadomo kosztują, dlatego zajęcia z panem Yogi Bhajanem były i są bardzo drogie!  Czytaj dalej

Swami Vishwananda – Słodkie Oblicze Złowrogiej Bestii


Swami Vishwananda – Seksualne Skandale, Gwałty, Nadużycia i Oszustwa

Trudno przewidzieć dlaczego w Polsce najbardziej popularni stają się osobnicy mający na swoim koncie przestępstwa i nadużycia takie jak molestowanie seksualne, gwałty, kradzieże i pedofilia. Czyżby to jakieś fatum nad Polską? A może z powodu rozpowszechnienia pedofilii i kazirodztwa, niejako z przyzwyczajenia ludzie na idola wybierają sobie kolejnego niebezpiecznego zboczeńca? Jeśli ktoś jest ofiarą molestowania seksualnego, a szuka jakiejś duchowej pociechy, powinien omijać tak zwanego Swami Vishwananda. To jeden z najbardziej kontrowersyjnych i niebezpiecznych liderów religijnych początku XXI wieku. Dziwnie popularny w Polsce i Niemczech…

Źródła Brytyjskie już od 2004 roku potwierdzają wcześniejsze doniesienia, że „Swami” Vishwananda miał wymuszać stosunki homoseksualne z młodymi chłopcami, którzy byli jakiś czas jego oddanymi uczniami. Wzburzyło to lokalną, liczną społeczność hinduistyczną! Większość osób tak molestowanych przez Vishwananda odeszło z jego pseudoreligijnego ugrupowania! Dla kultury hinduistycznej stosunki seksualne a tym bardziej homoseksualne mistrza z uczniami to zbrodnia gorsza niż morderstwo!

Sam Vishwam aka Vishwananda na użytek sądu w którym zawierał ugodę finansową ze swoimi ofiarami przyznał się do seksu z piętnastoma młodymi chłopakami w wieku 16-19 lat, którzy byli jego tak zwanymi brahmaćarisami. Przed sądem twierdził, że prowadził dla nich jedynie terapię seksualną polegającą na wspólnym masowaniu sobie narządów płciowych. Kilku z poszkodowanych chłopaków mówiło jednak przed sądem, że byli zgwałceni. Zasądzono w ramach ugody odszkodowania w wysokości 3 milionów funtów na rzecz ofiar. Prawnicy zboczonego pseudoswamiego zażądali zakazu pisania o sprawie oraz usunięcia przez ofiary wszystkich ich wpisów w internecie. Kiedy Vishwam zaczął zbierać pieniądze, to dokładnie na odszkodowania dla molestowanych i zgwałconych w Wielkiej Brytanii chłopców. Jednak nie wszystkie ofiary przystały na ugodę sądową. Kilka ofiar seksualnej przemocy ze strony Vishwama z Mauritius postanowiły, że nie wezmą pieniędzy, a będą ostrzegać przed nim kolejne pokolenia naiwnych jacy mogą wpaść w jego sidła. Dlatego sprawa molestowania seksualnego chłopców ciągle wypływa na powierzchnię, jako echo zboczonego pseudoguru…

Visham znany jako Vishwananda wygląda na duchowego oszusta, gdyż stał się uczniem Sathya Sai Baba, a potem porzucił tego swego mistrza duchowego, który nie. Visham ćwiczył się trochę w ćwiczeniach oddechowych wspomagających siły psychiczne służące własnemu ego i samozadowoleniu. W USA i Wielkiej Brytanii prawda o życiu i szkodliwych praktykach Vishwananda wyszła na jaw, stąd po okresie ekspansji obserwujemy od 2008 roku spadek zainteresowania tym zjawiskiem małpującym w zasadzie styl nauczania Sathya Sai Baba.

Wiosną 2008 Vishwananda przebywał jakiś czas w Aśramie Sathya Sai Baba, na co jest wielu świadków, także z Polski. Historia ta stała się głośna, pisała o niej nawet lokalna prasa indyjska w języku telugu. Vishwananda buńczucznie obrażał mieszkańców Ashramu w Puttaparti, twierdząc, że przybył tam „uratować dusze„. Po dwóch dniach został usunięty przez obsługę Ashramu na polecenie Śri Sathya Sai Baba. Ktoś to zamiast się uczyć przyjeżdża do Aśramu rozrabiać i zastępować Mistrza który tam jest, uważany jest w Indii za chorego psychicznie bufona, osobę o chorym ego, za opętańca, a także wysłannika sił asurycznych, czartowskich! Zwykle mówi się o tzw: „chorym ego”, „pomieszaniu zmysłów” etc. Tak wypadł ze swoją wizytą rzekomy Swami Vishhwananda czyli Visham z Mauritius. W Indii, w Prashanti Nilayam uważa się, że Vishwananda wspiera i przejawia nieaprobowane zachowania, takie jak seks homoseksualny z uczniami. Czytaj dalej

ALBIREO – Astrosekta New Age


ALBIREO – GROŹNA ASTROSEKTA

SEKTA ASTROLOGICZNA ALBIREO

W Warszawie dwie nawiedzone kobiety stworzyły własną biznesową sektę o profilu astrologicznym. W swej istocie sekta używa jedynie astrologii jako wabika do prania mózgu członków swojej organizacji. ASTROSEKTA powstała w 1999 roku, kiedy dwie znudzone życiem dziennikarki bez pomysłu na życie postanowiły zarabiać na ludziach wielkie pieniądze używając do tego wróżenia. Prawdziwa apokalipsa i koniec świata. Ich uwaga skupiła się wtedy na astrologii, jako że stworzono pierwsze programy astrologiczne, tak że każdy laik może wydrukować sobie horoskop z interpretacją. Dwie serdeczne przyjaciółki postanowiły zarobić jakoś na życie. Kontakty dziennikarskie pomogły im we wprowadzeniu ich pseudoastrologicznego biznesu z wydruków komputerowych na prasowe i telewizyjne salony. Zdobywają setki pseudouczniów oferując jedynie miraż astrologicznej wiedzy. Znane są z wyrolowania współzałożycieli tak zwanego Polskiego Stowarzyszenia Astrologicznego, gdzie pełnią funkcje kierownicze i sterujące nikogo nie dopuszczając do głosu. I jeszcze twierdzą, że Stowarzyszenie nie potrzebuje prezesa, że wszystko robią wspólnie. Zapomniały dodać, że we dwie nikogo nie dopuszczając, a innych rolując jak w mafii.

Z uwagi na wielką zażyłość, konkurencja astrologiczna mówi o nich pogardliwie „astrolesby”, być może bardziej z powodu wzajemnej zażyłości i złośliwości niż realnych skłonności, tego do końca nie wiadomo. Ale pod „bombardowaniem miłością” na ich spotkaniach kryje się działalność typowo sekciarska, która jak słoma z butów wychodzi na wierzch podczas procesu rejestrowania PTA. Polskie Stowarzyszenie Astrologów Krogulskiej i Podlaskiej działa na zasadzie finansowej piramidy. Każdy przyjęty członek dostaje licencję na prowadzenie ich sektowej misji, a tak naprawdę jest to nakaz rekrutowania kolejnych osób do PTA za co są prywatnie nagradzani znajomi naganiacze. Każdy dostaje prowizję od nagonionych członków i od sprzedaży miernych książek obu pań i ich nielicznych znajomych czy raczej wspólników. Za wystąpienie z organizacji nieoficjalnie grożą wielkie konsekwencje. Byli członkowie są zastraszani i szantażowani przez sektę, głównie rzucaniem klątw i czarów oraz groźbami medialnej krytyki. Życie wielu z nich staje się koszmarem.

PSA z jednej strony podkreśla, że jest organizacją, która pomaga ludziom rozwijać się duchowo, z drugiej zaś uwypukla naukowe podstawy swoich metod działania czyniąc z siebie astrologię scjentystyczną. W rzeczywistości jednak jest to warszawska sekta biznesowa typu New Age, która nie ma nic wspólnego z rozwojem duchowym ludzi, a horoskopy obu liderek pokazują jasno jak budują skutecznie złudzenia którymi omamiają ludzi naiwnych. Obie panie są tyleż medialne co tandentne, nie tyle urokliwe co iluzorycznie zauraczające, niezdolne do uczciwej pracy ani nauki.

Miłka Krogulska twierdzi, że od młodzieńczych lat chciała zajmować się alternatywnymi badaniami nad umysłem i jego możliwościami, chiromancją i wiedzą tajemną. W młodości chciała zostać wielką czarownicą i w tym celu studiowała nauki Aleistera Crowleya, słynnego angielskiego satanisty i czarnoksiężnika. Podobnież pani Izabela Podlaska, znana ze swego zauroczenia wszelką czarną magią i robieniem z ludzi zombi. Obie astrosekciary z zaangażowaniem czytują nie tylko Alistera Crowleya ale i LaVey‚a, a swoją filozofię życiową wywodzą wprost z Biblii Szatana. I to kupują promujące ich astrobiznes czy raczej biznesową astrosektę media, w tym poważne tytuły jak Gazeta Wyborcza. Pogratulować czaru i uroku czarnomagicznego, który jak widać po tym artykule nie działa niestety na wszystkich zainteresowanych. Czytaj dalej

Sekta Orion 2012, Projekt Cheops i Kult Kosmitów


ORION 2012 i Projekt Cheops – Kult Kosmitów

„Proroctwo Oriona na rok 2012” to książka belgijskiego medium channelingowego Patrica Geryla, w której autor stawia hipotezę, że koniec świata nastąpi 21 grudnia 2012 roku. W Polsce całe mnóstwo pseudoezoteryków wierzy w Oriońskie bujdy na rysorach. Patryk Geryl nie ma żony ani dzieci, jest wegetarianinem, a jego książki jak dotąd bestsellerami zostały jak tylko w Polsce. Patrick Geryl oraz Gino Ratinckx są bliskimi przyjaciółmi, żyją wedle Belgów w przyjacielskim związku partnerskim. Na książkach Patryka Geryla bogacą się podobnież głównie wydawnictwa, dla autora pozostaje w sumie niewiele. Jak to się dzieje, że właśnie w Polsce zapanowała moda na ideologię jednej z najniebezpieczniejszych apokaliptycznych sekt jaką są grupy ruchu przetrwania Orion 2012, tego nie wie nikt.

Pseudo Piramida Horusa Orionidów

Pseudo Piramida Horusa Orionidów

Elita Polskich zwodzicieli od sekt ufologicznych typu Orion 2012 i jej klonów to m.in. Edward Mielnik, Halina Tas z Wrocławia, Lucyna Łobos i Barbara Choroszy, Eugeniusz Hefter z Chicago, Andrzej Struski z Podkowy Leśnej,  Jessica Magdalena Lucyna Tomaszewska, Hanna Kotwicka z Warszawy, Bogusław Leng, Maria Sobolewska, Miłosława Krogulska i wiele innych. Patric Geryl twierdzi, że przeprowadził „badania” naukowe, które wskazują, że w roku 2012 Słońce osiągnie szczyt aktywności, co spowoduje zmiany w polu magnetycznym wokół Ziemi. Te zmiany występują wedle jego przekazów cyklicznie co 11.500 lat. W konsekwencji bieguny naszej planety przesuną się i będzie to miało straszliwe konsekwencje:

* trzęsienia ziemi niszczące miasta,
* przesunięcie się kontynentów,
* powodzie powodowane przez gigantyczne fale tsunami,

Oprócz swoich obliczeń, autor powołuje się na nieistniejące przepowiednie Majów oraz Egipcjan, którzy są uważani za potomków mieszkańców dawnej Atlantydy, która została zgładzona w poprzedniej tego typu katastrofie. Zapisy odnalezione w starożytnych kodach mówią, że 21 grudnia 2012 roku planety Wenus, Mars, i konstelacja Orion znajdą się w dokładnie tej samej pozycji do w roku 9792 p.n.e., kiedy wystąpił podobny kataklizm. Sekty ufologiczno- katastroficzne wieszczące rychły koniec świata i powszechną zagładę istnieją jednak już od XIX wieku i wszelkie ich kolejne przepowiednie okazały się wielką bzdurą i koszmarem dla wyznawców. Jak powszechnie wiadomo, obawa końca świata i powszechnej zagłady jest częstym objawem pojawiającym się w przebiegu schizofrenii, a to choroba umysłowa, która może zdarzyć się każdemu, nawet wybitnemu uczonemu. Czemu jednak ludzie w Polsce ulegają schizofrenii apokaliptycznych urojeń końca świata i powszechnej zagłady trudno jest zawyrokować. Czytaj dalej