Axel Springer – Neohitlerowska okupacja polskiej prasy


Axel Springer SE – historia powstania koncernu i życie jego założyciela

Axel Springer SE – to jeden z największych koncernów wydawniczych w Europie, który wydaje ponad 230 gazet i magazynów w ponad 40 krajach, między innymi w Europie Środkowej oraz Wschodniej: Chorwacji, Polsce, Czechach, Rosji oraz Europie Zachodniej: Francji, Hiszpanii i Szwajcarii. Koncern zatrudnia ponad 13 tysięcy osób, roczne obroty szacuje się na około 3,2 miliarda euro czyli 13 miliardów złotych. Wydawnictwo powstało w 1946 w Hamburgu z inicjatywy niemieckiego dziennikarza Axela Springera dobrze znanego z czasów nazistowskich reżimu Adolfa Hitlera. Ponad 80 tytułów koncernu wydawanych jest metodą online.

AXEL SPRINGER/PORTRAIT

Axel Cäsar Springer – ur. 2 maja 1912 w Hamburgu, zm. 22 września 1985 w Berlinie – to niemiecki dziennikarz, założyciel wydawnictwa Axel Springer SE, urodzony w Hamburgu, gdzie jego ojciec pracował jako wydawca w czasach hitlerowskich. Kariera młodego Springera o ksywie Cezar (Cäsar), który w czasie II wojny światowej był hitlerowcem, o czym starannie „zapomina” się w jego życiorysach, zaczęła się rzekomo od założenia wydawnictwa Axel Springer GmbH w Hamburgu w 1947 roku. Zaczął wtedy wydawać gazetę „Hamburger Abendblatt”, później doszły do tego inne dzienniki i popularne magazyny, jak „Berliner Morgenpost”, „Die Welt”, magazyn z programem radiowym i telewizyjny „Hör zu”. W 1952 Springer zaczął publikować gazetę bulwarową „Bild-Zeitung” (obecnie „Bild”), która stała się ulubioną gazetą codzienną dla milionów mieszkańców w posthitlerowskich Niemczech i jednym z ważniejszych mediów wpływających na na opinię publiczną. Axel Springer Verlag jest dziś jednym z ważniejszych wydawców gazet w Niemczech z ponad 180 gazetami i magazynami. W 1999 roku obejmował 23,7% niemieckiego rynku prasowego. Przez długi czas dziennikarze pracujący w gazetach Axel Springera musieli podpisywać dokument, w którym zobowiązywali się do rzekomego przestrzegania trzech zasad, mianowicie że:

– będą działać na rzecz pojednania niemiecko-żydowskiego
– będą wspierać gospodarkę wolnorynkową
– będą działać na rzecz ponownego zjednoczenia Niemiec

Szczególnie aktywnie Springer działał w Berlinie Zachodnim, gdzie w 1966 wybudował 19-piętrowy biurowiec i drukarnię swojego wydawnictwa tuż przy murze berlińskim, tak że były dobrze widoczne z terenu NRD będącej w przymierzu z blokiem gospodarczym (RWPG) i wojskowym (UW) Europy Wschodniej. Ze względu na chorobliwie skrajnie prawicowo-faszystowskie poglądy Axela Springera gazeta „Bild”, Axel Springer i cały jego koncern wielokrotnie były przedmiotem słusznej krytyki, zwłaszcza ze strony środowisk lewicowych i NRD, ale także przez wielu niezależnych dziennikarzy obywatelskich. Doszło do tego np. podczas słusznych protestów studenckich w latach 1967–1968, podczas gdy byłemu hitlerowcowi Axelowi Springerowi marzyły się prawicowe rządy z czasów Adolfa Hitlera i propagandy Goebbelsa w metodach której Axel Springer od młodych lat stał się mistrzem. W 1974 koncern został poddany ostrej krytyce w opowiadaniu „Utracona cześć Katarzyny Blum” Heinricha Bölla. Hitlerowiec Axel Springer zmarł w 1985 roku w Berlinie Zachodnim.

Axel Springer znany był z rozwiązłości seksualnej o czym świadczy pięć kolejnych małżonek z którymi ochoczo w warunkach skandalów publicznych się rozwodził. Afery seksualne z kolejnymi żonami, uwodzenie kolejnych panienek, to historia wzięta z życia Axela Springera, którego ostatnia żona, Friede Springer z domu Riewerts (ur. 1942), jest spadkobierczynią. Friede Springer jest przy dobrą koleżanką kanclerz Angeli Merkel, stąd także owa niemiecka czy raczej hitlerowska polityka poparcia dla banderowców i UPA na Ukrainie oraz bezmyślne popieranie wojny i ludobójstwa, zarówno w Palestynie jak i w Donbasie. Rodzina Springerów to luterańscy fundamentaliści o prusacko-krzyżackim zacięciu do zamordyzmu i neohitleryzmu, oczywiście z luterańskim Jezusem Chrystusem na ustach, o zacięciu do dyktowania warunków ludności Europy, omamiania goebbelsowską propagandą i sadystycznego niszczenia autonomii i niepodległości wszystkich mniejszości narodowych. Syn Axela Springera urodzony w 1941 roku o tym samym imieniu i nazwisku z przydomkiem junior, także był kształcony na dziennikarza, pisywał pod pseudonimem Sven Simon, a w styczniu 1980 roku w Hamburgu, w parku na ławce popełnił samobójstwo w głośnym wówczas proteście przeciwko złowrogiej polityce i ideologii koncernu swojego ojca którego następca wyraźnie nie zamierzał zostać. Czytaj dalej

Reklamy

TFI – Sekta Rodzina molestuje dzieci szkolne


METODY WERBUNKU SEKTY RODZINA – PSYCHOMANIPULACJA 

Każdy człowiek może stać się ofiarą różnego rodzaju sekt, szczególnie niby chrześcijańskich i newage’owych, takich jak sekta Rodzina czyli TFI. Na terenie województwa śląskiego działa około 60-70 różnych sekt, które szeroko werbują uprawiając rzekomą promocję rodziny, profilaktykę lub fikcyjną demagogiczną psychoterapię, ustawienia rodzin, systemową psychomanipulację dla rodzin patologicznych. Najczęstszym błędem to myślenie, że sekta to jakaś dziwna grupa o jakiś egzotycznych nieżyciowych doktrynach, tymczasem sekty pokazują się od nowoczesnej strony. Działalność nowoczesnych sekt psychomanipulacyjnych jest bardzo często ukrywana pod różnego rodzaju inicjatywami czy zajęciami tzw. „edukacyjnymi” czy „pomocy rodzinie”, „coachingu”, szczególny prym wiedzie tutaj sekta Rodzina Miłości znana z bombardowania miłością podczas werbowania oraz ekscesów seksualnych.

Typową niebezpieczną psychomanipulacyjną sektą z agendy o nazwie Rodzina na Śląsku jest Śląskie Centrum Profilaktyki mające siedzibę w Chorzowie przy ulicy Grunwaldzkiej, a kierowane przez ciężkiego gatunku przywódczynię sekty Justynę Dobrzyńską-Pietrek. Psychomanipulacja tutaj jest już widoczna w samym dobrze kojarzącym się nazwisku przywódczyni sekty, a także we wcześniejszej działalności oazowej, gdzie przywódczyni zdobywała szlify jako moderatorka i animatorka. Teraz animuje i moderuje ludzkie umysły na własny rachunek, a jej sekta do której wciągnęła także uzależnionego od alkoholu męża i dwie dorastające córki doskonale prosperuje, chociaż finansuje inne agendy Rodziny. Trzeba chorzowskiej sekcie oddać, że perfekcyjnie umie wyłudzać dotacje od urzędu miasta oraz zdobywać klientów na swoje fikcyjne usługi, którzy za nauki sekty słono płacą! Sekta ta misjonuje nawet w szkołach prowadząc zajęcia dla dzieci, młodzieży i nauczycieli – tak dobrze mota ludźmi i manipuluje umysłami w celu zdobywania zysku. 

Sekta Rodzina w Szkole - Justyna Dobrzyńska Pietrek

Sekta Rodzina w Szkole – Justyna Dobrzyńska Pietrek

Inną niebezpieczną sektą z tej grupy na Śląsku jest udająca rozmaite profesjonalne terapie sekta o wdzięcznej nazwie Katowicki Instytut Psychoterapii. Jeszcze inna bardzo niebezpieczna sekta to Śląskie Centrum Profilaktyki i Psychoterapii z siedzibą w Katowicach. Chorzów to miasto ze sporym wysypem rozmaitych sekt, w tym sekty Rodzin Miłości, takiej pod nazwą Ośrodek Promocji Rodziny przy ulicy Omańkowskiej. Sekta zdobyła nawet dotacje z Urzędu Miasta Chorzów na swoją toksyczną i szkodliwą działalność. Sekty zarejestrowane jako firmy czy fundacje to nie jest nowość, wiele ze skompromitowanych wcześniej sekt z pomocą swoich nieznanych publicznie członków zakłada działalność gospodarczą lub fundację aby dobrze zarabić za swoje ideologiczne szkolenia. Pierwsze spotkanie z taką sektą nie wygląda groźnie, człowiek otrzymuje parę ogólnikowych porad, które może sobie także wyczytać w internecie. Na kolejnych spotkaniach jest namawiany na rozmaite kursy i szkolenia profilaktyczne, wciągnięcie wszystkich bliskich na konsultacje czy tranzakcje rodzinnych ustawień, całej rodziny, a nawet na pielgrzymkę, co zamaskowuje faktyczną działalność sekty, która w ten sposób omota naiwnego człowieka i całą jego rodzinę. I tak cała sekta jest ustawiona – finansowo!  Czytaj dalej

Wróżbita David – porno skandal w pseudo ezoterycznej Kosmica TV


Wróżbita David – skandal pornograficzny w pseudo ezoterycznej Kosmica TV

W to co mówi i robi ten wróżbita aż ciężko uwierzyć! Wróżbita David oferuje tzw. anielskie uzdrowienia i twierdzi, że pomaga przez telefon. Wymachuje rękoma, wzywa królową aniołów, archaniołów i pozdrawia ręką niczym mesjasz. Innymi słowy – wygaduje niestworzone rzeczy. Twierdzi np. że za sześć dni nastąpi wybawienie problemów osoby, która do niego dzwoni. Mówi, że dana osoba pojedzie na wschodni-zachód. Filmiki z jego udziałem szybko stały się hitami. Sami zobaczcie dlaczego! Może to chęć zwrócenia na siebie jeszcze większej uwagi, a może nieuwaga, bo filmiki z wróżem w roli głównej odkryli dociekliwi szperacze netowi także na portalu z filmami pornograficznymi. Mamy zatem ezo-porno-wróża Davida.

Mężczyzna w nietypowy sposób rzekomo zdejmuje klątwy. Na portalu YouTube filmik z wróżbitą Davidem ma prawie 320 tysięcy odsłon. Mężczyzna w jednej ze stacji telewizyjnych zdejmuje klątwy przez telefon, co jest dla fachowców w temacie totalnym oszołomstwem i absurdem. Wróżbita swoim niebanalnym stylem przyciąga wiele naiwnych osób przed ekrany telewizorów. Wróżbita David kilka miesięcy wcześniej na antenie podczas „super uzdrawiania rodzinnego” machając wahadełkiem zapytał się swoją rozmówczynię, co robi na obiad. W odpowiedzi usłyszał, że kotlety. Niestety, prezenter mieszka za daleko i musiał obejść się smakiem. Za to powiedział, że jego rozmówczyni za 9 dni poprawią się finanse. Dzisiaj widać, że ma jeszcze jedno solidne wahadło, którym lubi wymachiwać w filmach pornograficznych.  Czytaj dalej

PRL i III RP, a molestowanie seksualne dzieci


Molestowanie seksualne dzieci w czasach PRL

Molestowanie seksualne przez duchownych nie jest odkryciem ostatnich lat. Całymi bowiem latami tak w PRL jak i w III RP odrażające przestępstwa pedofilskie księży i zakonników były ukrywane przez kościelnych zwierzchników. Z watykańskimi papieżami włącznie. Chrześcijańska ryba psuła się od piuski czy raczej już od 1054 roku zepsuta była, zarówno w czapeczce fioletowej, czerwonej, a przede wszystkim białej. Pod koniec pontyfikatu Jana XXIII, w 1962 roku, została wydana super tajna instrukcja „Crimen Sollicitationis”. Oficjalnie nie uchylił jej ani Paweł IV, ani santo subito Jan Paweł II, ani Benedykt XVI. Instrukcja ta okrywa propedofilski Kościół katolicki i wymienionych papieży wiekuistą hańbą – niewątpliwie.

Skoro papieska instrukcja o utajnianiu pedofilskich zbrodni nie została oficjalnie cofnięta, nie można wierzyć w szczerość intencji papieża Benedykta XVI, wyrażającego rzekomą skruchę i przepraszającego ofiary księży pedofilów, chyba tylko na niby. To jedynie strach przed opinią publiczną i przed odszkodowawczymi żądaniami, które już doprowadziły do bankructwa wiele parafii i diecezji. Papież łudzi się, że przeprosiny wyjdą taniej, ale do instrukcji stosują się też polscy duchowni katoliccy.

Duchowni katoliccy wolą podejrzanych o gwałcenie wyspowiadać, rozgrzeszyć i ukryć niż zawiadomić prokuraturę czy policję. W III RP trwa kościelna omerta, czyli czarnomafijna zmowa milczenia na temat pedofilii w Kościele. Coraz liczniejszy katolicki Zakon Ojców Pedofilów wciąż znajduje się pod protektoratem Episkopatu Polski. Dopóki to się nie zmieni, afery pedofilskie w Kościele będą się źle kończyć dla ofiar, a nie dla księży molestujących swoich podopiecznych.

Pedofilia w większości krajów to jedno z najcięższych przestępstw, choć wykrywalność tego typu przestępstw w Polsce jest „przerażająco niska”. – Większość czynów lubieżnych wobec dzieci wychodzi na jaw w wyniku wykrycia przez osoby trzecie. Ofiary milczą, bo mają poczucie winy, są szantażowane emocjonalnie i związane ze sprawcą zastraszaniem zwanym nicią „wspólnej tajemnicy”. Ujawnienie przemocy seksualnej wywołuje negatywne reakcje otoczenia, ale niestety częściej w stosunku do ofiary niż do sprawcy. Zwłaszcza, gdy przestępstwa dopuszcza się członek rodziny (ojciec, wujek) lub osoba powszechnie szanowana (ksiądz, nauczyciel, reżyser, policjant).

W stosunku do duchownych katolickich dopuszczających się pedofilii stopień pobłażania jest największy.

Hańba papieża Benedykta

Kościół katolicki nigdy nie wyjdzie na prostą, dopóki jego kolejny Najwyższy Pasterz będzie jawił się jako czarna owca w stadzie nękanym przez coraz mroczniejsze skandale seksualne. Właśnie w marcu 2010 dowiedzieliśmy się, że kardynał Joseph Ratzinger, który jako watykański żandarm od dogmatów wiary i grzechu zyskał przezwisko „rottweiler Boga”, ignorował wielokrotne sygnały w sprawie Lawrence’a C. Murphy’ego, księdza z Wisconsin, który dopuścił się molestowania około 200 głuchoniemych chłopców. Kościół katolicki ma tak dużą wprawę w tuszowaniu podobnych skandali, że rewelacje Laurie Goodstein z „New York Timesa”, jakkolwiek szokujące, wcale nie dziwią. Ujawniła ona, że grupa byłych uczniów szkoły dla głuchoniemych przez 30 lat bezskutecznie próbowała interweniować u władz kościelnych.

Dokumenty archiwalne dowodzą, że w czasach PRL Kościół katolicki i MO zmagało się z takimi problemami, ale były one skrzętnie ukrywane. Nie nagłaśniała ich nawet zwalczająca Kościół bezpieka, chociaż to ona, podczas inwigilacji duchownych, natykała się na przypadki wykorzystywania seksualnego dzieci. Nie ma właściwie dnia, by w mediach nie pojawiła się sprawa wykorzystywania  nieletnich przez osoby duchowne, księży i zakoników. Słuchając, oglądając, czytając wstrząsające relacje ofiar i rodzin, można odnieść wrażenie, że w Kościele katolickim na przełomie XXi XXI wieku pojawił się poważny problem.

Pedofilskie skandale seksualne w niektórych krajach, jak USA, Irlandia, Kanada, Austra, Holandia, Belgia czy Australia doprowadziły do bankructw diecezji. Doszło do tego, że otwartym głosem o wykorzystywaniu nieletnich przemówił w marcu 2010 nawet sam papież Benedykt XVI, który pracując wcześniej w Watykanie ukrywał i nakazywał ukrywać tysiące pedofilskich zbrodni rocznie. Tymczasem molestowanie dzieci przez księży i zakonników katolickich nie jest wcale problemem nowym, również w Polsce. Kościół i Milicja Obywatelska oraz SB zmagało się z nim także w czasach PRL. Tyle że wtedy o wiele łatwiej było takie przypadki ukryć, a ofiary i ich rodziny zastraszyć. Ich ślady jednak pozostały, także w archiwach SB. Można je znaleźć w archiwach pozostałych po Służbie Bezpieczeństwa. Tylko tam, bo akta prokuratorskie i sądowe spraw, których dotyczą, już dawno zniszczono.

Departament IV SB, tak znieważany przez Solidarność i Kościół, zajmował się między innymi zbieraniem danych o księżach pedofilach. Dawni funkcjonariusze wspominali, że było tego tysiące przypadków rocznie, chociaż do dnia dzisiejszego zachowała się tylko śladowa część dokumentacji, między innymi w IPN. Rzeczywiście same świństwa musiały być w aktach IV departamentu SB, świństwa o pedofilskich molestowaniach robionych dzieciom przez katolickich księży i zakonników. Ciekawe czy osoby tak nienawidzące IV departamentu to same świnki pedofilskie i ich zwierzchnicy? Zobaczmy kilka dobrze udokumentowanych przykładów. Czytaj dalej

Swami Vishwananda – Słodkie Oblicze Złowrogiej Bestii


Swami Vishwananda – Seksualne Skandale, Gwałty, Nadużycia i Oszustwa

Trudno przewidzieć dlaczego w Polsce najbardziej popularni stają się osobnicy mający na swoim koncie przestępstwa i nadużycia takie jak molestowanie seksualne, gwałty, kradzieże i pedofilia. Czyżby to jakieś fatum nad Polską? A może z powodu rozpowszechnienia pedofilii i kazirodztwa, niejako z przyzwyczajenia ludzie na idola wybierają sobie kolejnego niebezpiecznego zboczeńca? Jeśli ktoś jest ofiarą molestowania seksualnego, a szuka jakiejś duchowej pociechy, powinien omijać tak zwanego Swami Vishwananda. To jeden z najbardziej kontrowersyjnych i niebezpiecznych liderów religijnych początku XXI wieku. Dziwnie popularny w Polsce i Niemczech…

Źródła Brytyjskie już od 2004 roku potwierdzają wcześniejsze doniesienia, że „Swami” Vishwananda miał wymuszać stosunki homoseksualne z młodymi chłopcami, którzy byli jakiś czas jego oddanymi uczniami. Wzburzyło to lokalną, liczną społeczność hinduistyczną! Większość osób tak molestowanych przez Vishwananda odeszło z jego pseudoreligijnego ugrupowania! Dla kultury hinduistycznej stosunki seksualne a tym bardziej homoseksualne mistrza z uczniami to zbrodnia gorsza niż morderstwo!

Sam Vishwam aka Vishwananda na użytek sądu w którym zawierał ugodę finansową ze swoimi ofiarami przyznał się do seksu z piętnastoma młodymi chłopakami w wieku 16-19 lat, którzy byli jego tak zwanymi brahmaćarisami. Przed sądem twierdził, że prowadził dla nich jedynie terapię seksualną polegającą na wspólnym masowaniu sobie narządów płciowych. Kilku z poszkodowanych chłopaków mówiło jednak przed sądem, że byli zgwałceni. Zasądzono w ramach ugody odszkodowania w wysokości 3 milionów funtów na rzecz ofiar. Prawnicy zboczonego pseudoswamiego zażądali zakazu pisania o sprawie oraz usunięcia przez ofiary wszystkich ich wpisów w internecie. Kiedy Vishwam zaczął zbierać pieniądze, to dokładnie na odszkodowania dla molestowanych i zgwałconych w Wielkiej Brytanii chłopców. Jednak nie wszystkie ofiary przystały na ugodę sądową. Kilka ofiar seksualnej przemocy ze strony Vishwama z Mauritius postanowiły, że nie wezmą pieniędzy, a będą ostrzegać przed nim kolejne pokolenia naiwnych jacy mogą wpaść w jego sidła. Dlatego sprawa molestowania seksualnego chłopców ciągle wypływa na powierzchnię, jako echo zboczonego pseudoguru…

Visham znany jako Vishwananda wygląda na duchowego oszusta, gdyż stał się uczniem Sathya Sai Baba, a potem porzucił tego swego mistrza duchowego, który nie. Visham ćwiczył się trochę w ćwiczeniach oddechowych wspomagających siły psychiczne służące własnemu ego i samozadowoleniu. W USA i Wielkiej Brytanii prawda o życiu i szkodliwych praktykach Vishwananda wyszła na jaw, stąd po okresie ekspansji obserwujemy od 2008 roku spadek zainteresowania tym zjawiskiem małpującym w zasadzie styl nauczania Sathya Sai Baba.

Wiosną 2008 Vishwananda przebywał jakiś czas w Aśramie Sathya Sai Baba, na co jest wielu świadków, także z Polski. Historia ta stała się głośna, pisała o niej nawet lokalna prasa indyjska w języku telugu. Vishwananda buńczucznie obrażał mieszkańców Ashramu w Puttaparti, twierdząc, że przybył tam „uratować dusze„. Po dwóch dniach został usunięty przez obsługę Ashramu na polecenie Śri Sathya Sai Baba. Ktoś to zamiast się uczyć przyjeżdża do Aśramu rozrabiać i zastępować Mistrza który tam jest, uważany jest w Indii za chorego psychicznie bufona, osobę o chorym ego, za opętańca, a także wysłannika sił asurycznych, czartowskich! Zwykle mówi się o tzw: „chorym ego”, „pomieszaniu zmysłów” etc. Tak wypadł ze swoją wizytą rzekomy Swami Vishhwananda czyli Visham z Mauritius. W Indii, w Prashanti Nilayam uważa się, że Vishwananda wspiera i przejawia nieaprobowane zachowania, takie jak seks homoseksualny z uczniami. Czytaj dalej

KAZIRODZTWO – Polski Obyczaj Narodowy i Religijny?


KAZIRODZTWO – Utajona Pedofilia

Kazirodztwo – zachowanie seksualne w stosunku do osoby blisko spokrewnionej. Najlepiej znanym przekazem na temat kazirodztwa jest grecki mit o Edypie przestrzegający przed „nieczystym zachowaniem”. Kazirodztwo – przestępstwo polegające na dopuszczeniu się obcowania płciowego w stosunku do wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry. Stypizowane w art. 201 Kodeksu karnego z 1997 jako występek. Czyn zabroniony również w kodeksach karnych z 1969 i z 1932 (w tym ostatnim w węższym zakresie, ponieważ zakazowi nie podlegało obcowanie z osobą przysposobioną lub przysposabiającą). Brown (1952) na podstawie badania 110 kultur świata stwierdził, że tabu kazirodztwa jest powszechnym zjawiskiem. Akceptowane społecznie kazirodztwo było spotykane w starożytnym Egipcie, Persji, Fenicji, u Inków, Celtów, mieszkańców Tajwanu. Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości w latach 1993-1996 za kazirodztwo skazano zaledwie 42 osoby, pomimo czestości zjawiska.

Rozpowszechnienie relacji kazirodczych jest w praktyce trudne do ustalenia. Milczą rodzice, milczą dzieci. Badacze z USA na początek XXI wieku oceniają je na 15% w przypadku kobiet (córka z ojcem) i 5% u mężczyzn (matka z synem). Wyróżnia się kazirodztwo sytuacyjne, na tle psychopatologicznym, pedofilnym, homoseksualnym, patologii rodzinnej (najczęściej spotykane). W praktyce najczęściej stwierdzaną relacją kazirodczą jest relacja ojciec-córka. W bardzo wielu krajach (także w Polsce) kazirodztwo z zasady jest karalne. Jednak do postaw i zachowań kazirodzkich w sposób istotny przyczynia się system kulturowy oparty na dominującej religii, w Polsce katolickiej, który daje rodzicom nieograniczoną władzę rodzicielską nad dziećmi. Wiele ofiar kazirodzkiego molestowania skarży się, że w trakcie spowiedzi, księża spowiednicy nakazują „milczenie” i „nie wygadywanie głupstw” o matce czy ojcu lub innym krewnym, z którym się przymusowo grzeszyło…

Wedle polskich psychoterapeutów, odreagowywanie kazirodzkiego molestowania, napastowania czy stosunku znacząco polepsza funkcjonowanie nawet 80-90 procent uczestników terapii grupowych i indywidualnych. Z danych, do których dotarłam, wynika, że ponad połowa molestowanych dzieci mówi dorosłym o tym fakcie. Formalnie wykrywa się zaledwie 3 – 5 procent przypadków kazirodztwa. Sprawca krzywdzi swoją ofiarę w ukryciu, ma nad ofiarą pełną władzę. W związku z tym brak jest tego, co w świadomości społecznej uchodzi za tzw. twardy dowód, na przykład nagranie działań sprawcy. Dlatego wiele osób rezygnuje z ujawnienia sprawy. W dobie dyktafonów potrzeba zatem edukować dzieci jak nagrać tatusia pedofila czy kazirodzką matkę,  atakże innych krewnych, którzy zwykle po pijaku nabierają chuci na nieletnie latorośle.

Z amerykańskich statystyk, które – jak twierdzą polscy specjaliści – odpowiadają naszej rzeczywistości, wynika, że około 60 % wykorzystywanych seksualnie lub zgwałconych ma mniej niż 18lat. Aż 78% znało napastnika wcześniej. Sprawcami są na ogół osoby bliskie. Na czele są ojcowie i ojczymowie, potem dziadkowie, wujkowie, bracia, siostry i na końcu matki. Przemoc seksualna wobec dziecka to jakiekolwiek zachowania seksualne służące uzyskaniu podniecenia lub satysfakcji seksualnej przez sprawcę, czyli: uwagi i dowcipy o charakterze erotycznym, namawianie do oglądania pornografii, kontakty ekshibicjonistyczne, dotykanie miejsc intymnych, namawianie do rozbierania się, namawianie do stosunku płciowego, penetracja różnymi przedmiotami, penetracja palcami, zmuszanie do dotykania narządów płciowych, zmuszanie do seksu oralnego, stosunek płciowy, gwałcenie.

Zakaz kazirodztwa należy do najbardziej powszechnych zakazów, istniał najprawdopodobniej we wszystkich kulturach. Antropologia strukturalna Claude’a Lévi-Straussa uznaje go wręcz za swego rodzaju początek kultury, punkt graniczny między dziczą a kulturą, w którym jedna się kończy, a druga zaczyna, przynależny do obydwu tych sfer (które poza tym są w opozycji). Zakaz kazirodztwa bywał jednak różnie definiowany w różnych kulturach. W grupach społecznych, które cechuje endogamia, dopuszcza się lub też dopuszczało się związki między stosunkowo bliskimi krewnymi zwłaszcza gdy są to niezbyt liczne grupy społeczne, np. arystokracja, rodziny królewskie, ze szczególnym przykładem dynastii faraonów. W takim kontekście małżeństwo między kuzynami lub między stryjem a bratanicą czasem nie było po prostu uważane za kazirodztwo, choć w innym kontekście kulturowym kazirodztwem jest. W niektórych krajach są dozwolone niektóre związki między krewnymi, ale tylko dla osób w pełni dorosłych. Czytaj dalej

Conny Larsson Szwedzki Fritzl czy Mesjasz?


Conny Larsson czyli Connie został w Szwecji skazany na karę 15 lat pozbawienia wolności za zgwałcenie ośmioletniego dziecka czyli za pedofilię. Został zgodnie z prawem warunkowo zwolniony po odbyciu 3/4 kary. Zaangażował się w organizowanie dla szwedzkich zboczeńców turystyki pedofilskiej do Indii, za co w Indiach też miał problemy. Wykupił go rząd szwedzki przed odbywaniem kary w Indii. Miał na 10 lat zakaz wjazdu do Indii za udział w organizowaniu turystyki pedofilskiej i przemyt narkotyków. Zatrudnił się w szkole Sathya Sai Baby dla młodzieży, gdzie molestował dzieci i młodzież.

Conny Larson podszywa się pod linię guru-shankaracharya-swami-brahmananda-saraswati

Foto: Connie Larson oszukańczo udaje, że reprezentuje linię Brahmananda Saraswati (na portrecie) dla uwiarygodnienia swoich pomylonych channelingów!

Sześć chłopców miało zeznawać przeciwko Conny Larsonowi ale na kilka dni przed przesłuchaniem w sądzie zostali zamordowani przez nieznanych sprawców. Conny Larson był jednym z głównych podejrzanych o dokonanie tego wielokrotnego morderstwa lub jego zlecenie jednak pomimo wysiłków policji nie udało się zebrać wystarczających dowodów do skazania, a jedynie materiały operacyjne wskazujące na udział Conny Larsona w zabójstwie. I tak Larson wywinął się od kary dożywocia za swój pedofilski gang. A szkoła Sathya Sai Baby miała nieprzyjemności, za zatrudnienie pedofila i brak nadzoru nad kadrą, który aktualnie mieszka sobie w okazałej wilii w tureckiej części Cypru.

Conny Larsson, Conie Larson, Connie, Larsen – urodzony w 1949 w Linköping w Szwecji, dorastał w Sztokholmie. Żyje w związku partnerskim z Agge, mieszka w domu na Cyprze w północnej, tureckiej części Cypru. Wychowany w ortodoksyjnie chrześcijańskiej rodzinie w Szwecji. Znany z aktorskiej roli teatralnej jako klown “Beppo” odgrywanej w młodości na scenie. Działa jako psychoterapeuta, kontakt channelingowy, transowy uzdrowiciel, pisarz i publicysta, a także krytyk wszelkiego rodzaju indyjskich guru.

Conny Larsson otwarcie przyznaje, że jest biseksualistą, to znaczy współżyje seksualnie zarówno z mężczyznami jak i z kobietami. Conny Larsson podaje, że otrzymuje wiedzę w transach od zaprzyjaźnionego z nim ducha. Twierdzi, że w transach mediumicznych dokonuje także przekazów wiedzy duchowej od nieśmiertelnego mędrca Śri Vyasa, który jest inkarnacją Wisznu. Conny Larsson przestrzega swoich słuchaczy przed „duchowymi szarlatanami”, którzy za swoje usługi pobierają pieniądze, acz oczywiście sam też pobiera znaczące sumy pieniędzy, zwykle od 50 do 100 USD od osoby. Czytaj dalej